Tropem najwspanialszych ciekawostek świata

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2019 10:00
– W książce "Milion rzeczy" jesteśmy zaproszeni w podróż po świecie zagadek, po świecie miliona rzeczy do odkrycia. Wyprawę zaczynamy na Antarktydzie. To takie miejsce, którego prawdopodobnie nie uda nam się odwiedzić osobiście – opowiada Katarzyna Domańska, tłumaczka książki Marca Martina.
Audio
  • Milion rzeczy do odkrycia (Zagadkowa niedziela/Trójka)
Pingwin cesarski z młodymi
Pingwin cesarski z młodymiFoto: Shutterstock.com/vladsilver

Marc Martin "Milion rzeczy", Wydawnictwo Dwie Siostry Marc Martin "Milion rzeczy", Wydawnictwo Dwie Siostry

Kolorowe krowy, najdłuższe ruchome schody świata, baseny geotermalne i pyszne okonomiyaki. To fascynująca podróż tropem najwspanialszych ciekawostek świata, zawartych w książce pt. "Milion rzeczy ". Pojechaliśmy w nią razem z Katarzyną Domańską z wydawnictwa Dwie Siostry.

Po chwili dołączył do nas kulinarny podróżnik, kucharz i pasjonat, David Gabouriaud, który mówił o tym, jak sztuka kulinarna z różnych zakątków świata otwiera nas na kulturę innych krajów. – Często składniki jedzenia, sposób przygotowania i podejścia do niego jest częścią kultury kraju. To bardzo ciekawe – opowiadał gość "Zagadkowej niedzieli".

Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania audycji. 

***

Tytuł audycji: Zagadkowa niedziela
Prowadzi: Katarzyna Stoparczyk
Gość: 
Katarzyna Domańska (tłumaczka książki "Milion rzeczy"), David Gabouriaud (kucharz)
Data emisji: 3.11.2019
Godzina emisji: 9.07

gs/mk

Czytaj także

Tajemnice, które skrywa Bałtyk

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2019 10:00
Dlaczego Bałtyk jest zimny i słodki? Co to jest fitobentos? Jak wygląda omułek i ostrygojad? Kto wymyślił kosz plażowy? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gdy zabraknie pszczół, zostaną nam cztery lata

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2019 10:12
To była zagadkowa podróż tropem pszczół. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sambor Dudziński: zawsze marzyłem i robię to nadal

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2019 10:00
Najpierw wdrapał się na kamienny cokół. Potem zgrabnie wskoczył na grzbiet konia. Koń miał skrzydła, więc okazał się być Pegazem. Mały chłopiec wiedział o tym więc cierpliwie czekał kiedy koń w końcu wzniesie się i poleci.
rozwiń zwiń