Aleksander Doba. Wspomnienie spotkania w Zagadkowym Studiu

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2021 10:00
– Nasz kochany, zagadkowy przyjaciel był słońca blaskiem. Jeszcze zdążył wejść na Dach Afryki, na jej piękny, potężny szczyt Kilimandżaro i zgasł – mówiła Katarzyna Stoparczyk, wspominając Aleksandra Dobę.
Aleksander Doba, Katarzyna Stoparczyk i dzieci
Aleksander Doba, Katarzyna Stoparczyk i dzieciFoto: A. Romanowski

 Jeszcze niedawno w naszym Zagadkowym Studiu opowiadał o tym, co kochał najbardziej. O tym, jak w maleńkim jak łupinka orzecha kajaku wojował z potężnymi falami oceanów. O tym, jak bardzo kochał ludzi, świat, ale też gwiazdy, słońce, deszcz i wieloryby. Olek utkany był z miłości, a jego 74-letnie serce było młode i waleczne. Było to serce wrażliwego dziecka  mówiła dziennikarka, wspominając podróżnika i kajakarza, który wiele razy gościł w jej audycjach w radiowej Trójce.


Posłuchaj
52:14 2021_02_28 09_05_48_PR3_Zagadkowa_niedziela.mp3 Aleksander Doba opowiada najmłodszym słuchaczom Trójki o swoich przygodach (Zagadkowa niedziela/Trójka)

 

 Starajcie się żyć ciekawie i z pasją. Ruszcie się z domu na wyprawę małą czy większą. Bo za drzwiami czeka na was przygoda  przekonywał kilka lat temu słuchaczy "Zagadkowej niedzieli" Aleksander Doba. 

W rozmowie z dziećmi podkreślał, że bardzo drobiazgowo przygotowuje swoje wyprawy. – Kajak zrobiony był tak, żeby bezpiecznie przepłynąć ocean. Nawet kiedy spotykały mnie fale o wysokości dziewięciu metrów – mówił Aleksander Doba. W odpowiedzi na dociekliwe pytania najmłodszych zdradził również, jak wyglądało jedzenie w kajaku i na czym polegały przygody z latającymi rybami.

Katarzyna Stoparczyk, Aleksander Doba i dzieci z "Zagadkowej niedzieli" (fot. PR) Katarzyna Stoparczyk i Aleksander Doba z Lulu, Mikołajem i Julkiem (fot. PR)

Aleksander Doba był szybownikiem, spadochroniarzem, kolarzem, żeglarzem i sternikiem, jednak, jak sam podkreślał, jego największą pasją w życiu było kajakarstwo.

Miał na swoim koncie kilka naprawdę spektakularnych osiągnięć  jako pierwszy człowiek w historii samotnie przepłynął kajakiem Ocean Atlantycki z Afryki do Ameryki Południowej (w dodatku zrobił to trzykrotnie), opłynął też kajakiem Morze Bałtyckie i Bajkał.


Aleksander Doba 1200 fb.jpg
Zmarł Aleksander Doba. Człowiek, który osiągał granice ludzkich możliwości

W internetowym głosowaniu "National Geographic" zdobył tytuł Podróżnika Roku 2015. Był laureatem wielu prestiżowych nagród podróżniczych, został też odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Rodzina poinformowała, że "zmarł śmiercią podróżnika, zdobywając najwyższy szczyt Afryki".

***

Tytuł audycji: Zagadkowa niedziela
Prowadzi: Katarzyna Stoparczyk
Data emisji: 28.02.2021
Godzina emisji: 9.05

Czytaj także

Aleksander Doba: zbliżyłem się do granicy ludzkich możliwości

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2018 09:23
Trzykrotnie samotnie przepłynął kajakiem Atlantyk. Teraz nie zamierza już ryzykować życia, ale nie były sobą, gdyby nie wyruszył w świat. Aleksander Doba w rozmowie z "Trójką" zdradza swoje najbliższe plany. Podróżnik wyruszy z Poznania na Madagan.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Uważałem, żeby ryby nie zrobiły mi krzywdy". Archiwalna rozmowa z Aleksandrem Dobą

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2021 18:00
Nie żyje Aleksander Doba, wybitny polski kajakarz, pierwszy człowiek, który dzięki sile swoich rąk przepłynął Atlantyk. Jak poinformowali jego najbliżsi, "zmarł, jak prawdziwy podróżnik", na szczycie góry Kilimandżaro, o której zdobyciu zawsze marzył.
rozwiń zwiń