"Kiedy umieram" - film udany, ale nie każdemu przypadnie do gustu

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2014 18:48
- Film wymaga skupienia, uwagi i zaangażowania. Widzowi da bardzo dużo przyjemności i emocjonalnych wrażeń. Ze względu na historię, którą pokazuje, a także dzięki sposobowi ukazania bohaterów - mówi w audycji "Trójkowo, filmowo" o obrazie "Kiedy umieram" Urszula Śniegowska, dyrektor programowa American Film Festival.
Audio
  • "Kiedy umieram" - film udany, ale nie każdemu przypadnie do gustu (Trójkowo, filmowo)
James Franco
James FrancoFoto: EPA/ETTORE FERRARI

Obraz - na podstawie prozy Williama Faulknera - opowiada historię rodziny Bundrenów. Jej członkowie starają się zrealizować życzenie matki, która prosiła, by pochowano ją w rodzinnej miejscowości. Twórcą obrazu, który zarazem wcielił się w rolę jednego z głównych bohaterów, jest James Franco.

- James Franco zasługuje na zainteresowanie, uwagę i szacunek. Z jednej strony jest bardzo znany aktor, grający w wielkich hollywoodzkich produkcjach. Z drugiej - ma na koncie filmy artystyczne, choćby rolę w filmie "Obywatel Milk" - przypomina gość Ryszarda Jaźwińskiego.

Film "Kiedy umieram" to dzieło na pograniczu eksperymentu i filmu dla szerokiej publiczności. To kolejny film Jamesa Franco zainspirowany dziełem literackim. Artysta pracuje teraz nad adaptacją innego dzieła Williama Faulknera "Wściekłość i wrzask". Wcześniej nakręcił "Child of God" na podstawie utworu Cormaca McCarthy'ego.

Rozmowy Ryszarda Jaźwińskiego z aktorami i ludźmi świata filmu na podstronach "Fajnego filmu" oraz "Trójkowo, filmowo" >>>
Zdaniem Urszuli Śniegowskiej "Kiedy umieram" to dzieło udane, jednak nie każdemu przypadnie do gustu. - Film wymaga skupienia, uwagi i zaangażowania. Widzowi da bardzo dużo przyjemności i emocjonalnych wrażeń. Ze względu na historię, którą pokazuje, a także dzięki sposobowi ukazania bohaterów. Franco postarał się odzwierciedlić eksperymentalizm Faulknera. Używa podzielonego ekranu, polifonicznego dialogu - wylicza Urszula Śniegowska i dodaje, że rzadko zdarzają się tego typu eksperymenty w filmie dla szerokiej publiczności.

W audycji mówiliśmy również o koreańskim dramacie science-fiction "Arka przyszłości", rozmawialiśmy z reżyserem filmu "Hardkor Disko" Krzysztofem Skoniecznym i Erykiem Lubosem o filmie "Zabić bobra".

Do słuchania "Trójkowo, filmowo" zapraszamy w każdą niedzielę między 14.00 a 15.00.

(mp, gs)

Czytaj także

Niezwykłe obrazy na festiwalu "Wiosna Filmów" w Warszawie

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2014 16:13
Od 6 do 13 kwietnia w warszawskim kinie Praha festiwal "Wiosna Filmów". Będzie można zobaczyć dwa niezwykłe obrazy "Rzymska aureola" i "Droga krzyżowa". Nagradzane na festiwalach w Wenecji i Berlinie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krzysztof Skonieczny: "Hardkor Disko" ma być lustrem

Ostatnia aktualizacja: 03.04.2014 15:13
- Chciałbym, żeby film był lustrem, które podstawiam każdemu widzowi w zależności od jego wrażliwości, bagażu doświadczeń, wiedzy - mówi o "Hardkor Disko" reżyser Krzysztof Skonieczny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Komedia i melodramat Hitchcocka pierwszy raz w Polsce!

Ostatnia aktualizacja: 09.04.2014 17:33
W czwartek, 10 kwietnia rusza trwające cztery dni 11. Święto Niemego Kina. - Ciekawostką tegorocznej edycji są aż 4 premiery niemych filmów Hitchcocka. Reżyser kojarzony z klasycznym thrillerem, z kinem hollywoodzkim lat 50. i 60. debiutował w 1925 roku i nakręcił 9 filmów niemych - mówiła Marlena Gabryszewska z Filmoteki Narodowej.
rozwiń zwiń