Zobacz, jak żyją ludzie-ryby

Ostatnia aktualizacja: 11.05.2014 20:00
- Bardzo chciałam, żeby to była historia uniwersalna. Gdy odkryłam to miejsce, spotkałam na środku morza małą łódeczkę, w której siedział chłopiec. Było to dla mnie przedziwne. Co to małe dziecko tam robi? - mówiła reżyserka Eliza Kubarska, wspominająca początek pracy nad filmem "Badjao. Duchy z morza".
Audio
  • Zobacz jak żyją ludzie-ryby (Trójkowo, filmowo)
Legenda mówi, że ich przodkowie zamiast płuc mieli skrzela i dlatego dzisiejsi Badjao potrafią tak długo przebywać głęboko pod wodą, by tam polować na ryby i zbierać owoce morza.
Legenda mówi, że ich przodkowie zamiast płuc mieli skrzela i dlatego dzisiejsi Badjao potrafią tak długo przebywać głęboko pod wodą, by tam polować na ryby i zbierać owoce morza.Foto: David Kaszlikowski

Jak się okazało, chłopiec nie był sam. - 20-30 metrów pod wodą był jego ojciec, uprawiający bardzo trudną i niebezpieczną sztukę nurkowania, łamiąc wszelkie zasady bezpieczeństwa. To także historia o ginącym ludzie, tym bardziej więc chciałam ją pokazać - mówi gość Ryszarda Jaźwińskiego. - Chcieliśmy wrócić do klasycznego filmowania dokumentu, dać Badjao głos, żeby sami o sobie opowiedzieli - podkreśla reżyserka filmu, który można zobaczyć na trwającym festiwalu Planete+ Doc.

Badjao. Poznaj tajemnice ludzi ze skrzelami!

Jak wyjaśnia, Badjao to lud, który mieszka właściwie na morzu, zamieszkując tereny między Filipinami, Borneo i Indonezją. Jego członkowie mają niesamowite zdolności podwodne. - Mówiłam na nich ludzie-ryby, bo byłam nie tylko pod ogromnym wrażeniem tego, jak długo mogą wytrzymać pod wodą, ale i jak komfortowo się tam czują - przyznaje Eliza Kubarska.

Rozmowy Ryszarda Jaźwińskiego z aktorami i ludźmi świata filmu na podstronach "Fajnego filmu" oraz "Trójkowo, filmowo" >>>

Dla producentki obrazu Moniki Braid w projekcie filmowym intrygująca była też swoista ironia. - To region bardzo atrakcyjny dla turystów. Przyjeżdżają tam ludzie, którzy wydają ogromne pieniądze, aby nauczyć się nurkować, aby odpoczywać tam. Jednocześnie ignorują ludzi, którzy tam żyją i są doskonali, jeśli chodzi o umiejętności podwodne - ocenia gość "Trójkowo, filmowo".

Film powstawał kilka lat. - Przyzwyczaiłyśmy się do tego, że realizacja filmu dokumentalnego trwa 3-4 lata, wiążę się to także z finansami, które spływają bardzo wolno lub nie spływają wcale - przyznaje reżyserka "Badjao. Duchy z morza". W przypadku tego obrazu finanse były kluczowe. - Realizacja wymagała wielu powrotów na Borneo. Z pełną ekipą: z operatorem Piotrem Rosołowskim, z operatorem zdjęć podwodnych Lizą Strachmeier i dźwiękowcem mogliśmy pojechać tam dopiero w 2013 roku - dodaje Monika Braid.

W audycji nadawanej z Kinoteki, gdzie trwa 11. edycja Planete+ Doc Film Festival naszymi gośćmi byli także dyrektor imprezy Artur Liebhart i Weronika Adamowska, którzy opowiadali o tym niezwykłym wydarzeniu. Rafael Lewandowski wspominał natomiast pracę nad swoim filmem "Minkowski | Saga", który także można zobaczyć na festiwalu odbywającym się w Warszawie i Wrocławiu.

Do słuchania "Trójkowo, filmowo" zapraszamy w każdą niedzielę między 14.00 a 15.00.

gs/mc

Czytaj także

Agnieszka Grochowska: nie miałam szczęścia do czarnych charakterów

Ostatnia aktualizacja: 02.04.2014 17:21
Na premierę kinową czeka obraz Zbigniewa Zanussiego "Ciało obce", w którym aktora po raz pierwszy gra negatywną postać. - Gdy przeczytałam scenariusz, zastanawiałam się czy reżyser nie pomylił się proponując mi tę rolę. Gram tam szefową korporacji, osobę wyjątkowo niemiłą, która cały czas manipuluje ludźmi - mówi laureatka Nagrody. im Zbyszka Cybulskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Julia Kolberger: moje ulubione narzędzie to ironia

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2014 12:07
- Robię filmy o rzeczach, które są blisko mnie i które znam. Czerpię troszkę z siebie, trochę z rodziny i znajomych. Jestem obserwatorem, bardziej odtwórcą niż twórcą - mówi Julia Kolberger w audycji "Fajny film". Autorka obrazu "Mazurek" była gościem Ryszarda Jaźwińskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Camille Claudel 1915". Tragiczna historia rzeźbiarki

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2014 15:20
"Camille Claudel 1915" to nowy film Bruno Dumonta. - To właściwie nowa twarz reżysera, który postanowił nas teraz zaskoczyć. Wcześniejsze jego filmy pokazywały wypracowany styl, który m.in. charakteryzował się pracą z aktorami nieprofesjonalnymi. Tym razem w roli głównej wystąpiła Juliette Binoche - mówi Joanna Łapińska ze Stowarzyszenia Nowe Horyzonty, dystrybutora obrazu.
rozwiń zwiń