Maria Sadowska o Michalinie Wisłockiej: byłam w szoku, kiedy poznałam jej życiorys

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2017 13:32
- W tym filmie jest wszystko to, o czym ja bardzo chciałabym opowiadać w kinie. Uwielbiam historie osób, które wierzą, że można coś zrobić w pojedynkę, wbrew systemowi - mówiła Maria Sadowska, reżyserka filmu "Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej".
Audio
  • Maria Sadowska opowiada o swoim najnowszym filmie (Trójkowo, filmowo/ Trójka)
W rolę Michaliny Wisłockiej wcieliła się Magdalena Boczarska
W rolę Michaliny Wisłockiej wcieliła się Magdalena Boczarska Foto: mat. prom./Jarosław Sosiński/ Wat/ Neft Film

Michalina Wisłocka napisała kontrowersyjną książkę poświęconą edukacji seksualnej. Ale zanim "Sztuka kochania" podbiła rynek księgarski i zrewolucjonizowała seksualność w PRL, jej autorka musiała przejść długą drogę. Słynna ginekolog poświęciła lata na przełamywanie konserwatywnej obyczajowości i przepychanki z cenzurą. Filmowa opowieść o powstaniu "Sztuki kochania" Michaliny Wisłockiej to historia rewolucji seksualnej w wersji PRL.

Maria Sadowska podkreślała, że film przełamuje stereotypy związane z Wisłocką, o której "każdy coś tam wie". Sama reżyserka, po dokładnym poznaniu historii życia swojej bohaterki, zrewidowała poglądy na jej temat. - Byłam w szoku, że życie napisało jej taki scenariusz - przyznała Maria Sadowska. Więcej na temat filmu, pracy nad nim i na temat obsady (w tym o kontrowersyjnej roli głównej powierzonej Magdalenie Boczarskiej) usłyszeć można w nagraniu audycji.  

***

Tytuł audycji: Trójkowo, filmowo
Autor: Ryszard Jaźwiński
Goście: Maria Sadowska (reżyserka), Ewa Szabłowska (Stowarzyszenie Nowe Horyzonty), Rafał Wilczyński (reżyser)
Data emisji: 22.01.2017
Godzina emisji: 20.07

ei/fbi

Czytaj także

Maria Sadowska: nowa płyta to spłata energetycznego długu

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2014 14:17
- Jestem osobą, dla której szklanka jest do połowy pełna. Staram się być po jaśniejszej stronie mocy. Wiele rzeczy się u mnie wydarzyło. Po okresie mówienia o sprawach trudnych, w związku z filmem "Dzień Kobiet" i płytą "Dzień kobiet", byłam zmęczona "staniem na barykadzie" - opowiada o swojej nowej płycie "Jazz na ulicach" Maria Sadowska.
rozwiń zwiń