Jeremi Przybora i humor, który nie traci na sile

Ostatnia aktualizacja: 10.12.2015 22:00
Czy niespodziewany koniec lata jest nieodwołalny? Jaką szkodę może wyrządzić przodujące jabłuszko? Dlaczego nie należy lekceważyć ogłoszeń drobnych? Odpowiedzi na te i inne trudne pytania znał Jeremi Przybora.
Audio
  • Rozmowa o twórczości Jeremiego Przybory (Akademia Rozrywki/ Trójka)
Poeta, satyryk Jeremi Przybora
Poeta, satyryk Jeremi PrzyboraFoto: PAP/Witold Rozmysłowicz

W tym roku obchodzimy 100 rocznicę jego urodzin. - Jak na prawdziwego i porządnego literata przystało opowiadał podobne historie w różny sposób. Przybora bardzo chętnie z siebie czerpał, niektóre pomysły wykorzystywał czasami po kilka razy - mówi Teresa Drozda.

Skąd wziął się autorski podział utworów Jeremiego Przybory? Jak brzmi alternatywna wersja "Hamleta"? W jaki sposób można się bawić twórczością satyryka? Jesienna dziewczyna, wiosenna przerwa w podróży - co sprawia, że pory roku miały tak duży wpływ na jego dzieła? W jakich dziwnych warzywach i zwierzętach lubował się poeta? Zapraszamy do wysłuchania całego programu!

***

Tytuł audycji: Akademia rozrywki  
Prowadzi: Teresa Drozda  
Data emisji: 10.12.2015  
Godzina emisji: 14.05

sm/iwo

 

Czytaj także

Kobieta-kameleon. Agnieszka Osiecka, czyli trudna bohaterka

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2015 00:58
- Chciałam, by ta książka odkrywała pewne rzeczy, ale by była jednocześnie czuła. Bo czułość to słowo, które bardzo Agnieszkę Osiecką określa - opowiada Ula Ryciak, autorka książki "Potargana w miłości".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ewa Lipska: nie należy czytać wszystkiego, co jest przeciwko nam

Ostatnia aktualizacja: 10.06.2015 03:05
- Wszyscy jesteśmy niewolnikami gadżetów i rozwoju cywilizacji. Łapię się na tym, że jak zapomnę wziąć z domu telefonu, to wracam. Coś zupełnie absurdalnego. Nawet mnie to zawstydza - mówi poetka Ewa Lipska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marcin Świetlicki: jestem po to, żeby drażnić

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2015 04:02
- Nikt nie miał w ostatnim ćwierćwieczu tylu fanów oraz tylu wrogów co ja. Bardzo mnie to cieszy, że denerwuję i jestem kochany, bo najgorszą sytuacją dla poety by było, gdyby przyjmowano go letnio - mówi Marcin Świetlicki.
rozwiń zwiń