X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Dawid - adopcyjny syn z Burundi

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2014 18:58
Dawida wychowuje babcia. Jego mama i tata zmarli, gdy był malutki. Oboje chorowali na AIDS. Nasze redakcyjne koleżanki - Izabela Woźniak i Roma Leszczyńska wraz z przyjaciółkami, od kilku lat poprzez program "Adopcji serca" finansują edukację -11-letniego dziś - chłopca z Burundi.
Audio
  • Dawid - adopcyjny syn z Burundi (Reportaż/Trójka)
Dawid z babcią i autorkami reportażu
Dawid z babcią i autorkami reportażuFoto: I.Woźniak/PR

Siostra Ezechiela, z misji w Burundi, mówi że Dawid na pewno ma krewnych. Jednak nie ma żadnych szans, żeby cokolwiek po nich odziedziczyć. Jedyną pomocą, którą otrzymuje jest ta z Polski. Zaczęła się ona od noworocznego postanowienia, żeby pomagać jakiemuś dziecku w Afryce… I tak  Izabela Woźniak i Roma Leszczyńska wraz z przyjaciółkami, finansują edukację chłopca.

Reportaż na moje.polskieradio.pl - słuchaj kiedy chcesz >>>

Burundi to jedno z najbiedniejszych państw Czarnego Lądu. To tu w latach 80. ubiegłego wieku polskie zakonnice zorganizowały misje katolickie które przy wsparciu Ruchu "Maitri" pomagają w edukacji dzieci z tego kraju. Odbywa się to tak, że ktoś, kto chce pomóc, włącza się w program "Adopcja serca" i finansuje np. kilkuletni pobyt dziecka w szkole. Dla Europejczyka to zaledwie kilkadziesiąt euro rocznie. Dla mieszkańców Burundi to kwota niewyobrażalna.

Trójka w Burundi >>>

Dawid chodzi do czwartej klasy. Bardzo lubi szkołę i nie opuszcza lekcji. Wśród czterdzieściorga uczniów jest na 24. miejscu. To bardzo dobry wynik. Marzeniem chłopca jest zostać księdzem. W Burundi księża uchodzą za osoby bardzo wykształcone. Uczenie sprawia Dawidowi przyjemność, poza tym lubi grać z innymi chłopcami w piłkę.

- Dawid został naszym adopcyjnym synem na odległość. Do Afryki poleciałyśmy zobaczyć, jak wykorzystywana jest nasza pomoc, jak wygląda życie chłopca. Spotkałyśmy się z nim kilka razy. Mieszka w złych warunkach w rozsypującym się się domu, bez bieżącej wody. Gdy jest pora deszczowa woda leje się do środka, nie ma radia i telewizji, zabawek ani książek - opisują reporterki.

Dzieci takich jak Dawid w Burundi są tysiące, mają szczęście, jeśli w ogóle chodzą do szkoły. Mogą do niej pójść te maluchy, których rodziców stać na szkolny mundurek i przybory. Szansą jest adopcja na odległość, polega ona na opłacaniu edukacji konkretnego dziecka. Jeśli takie dziecko uczy się w podstawówce to koszt wynosi 13 euro miesięcznie. Pieniądze wpłacane przez adopocyjnych rodziców przekazywane są zgromadzeniom zakonnym, które działają w krajach Trzeciego Świata. To one zajmują się zakupem przyborów i innych potrzebnych rzeczy.
Każde dziecko objęte programem ma obowiązek chodzić do szkoły, adopcyjny rodzic dostaje raport o postępach dziecka w nauce, ksero jego szkolnego świadectwa i aktualne zdjęcie.

Zapraszamy do wysłuchania reportażu Izabela Woźniak i Roma Leszczyńska pt. "Synek".

Posłuchaj innych Trójkowych reportaży >>>

Do słuchania "Reportaży" w Trójce zapraszamy od poniedziałku do czwartku o godz. 18.15.

(mp)

Zobacz więcej na temat: Burundi Trójka w Burundi

Czytaj także

Święta w Burundi. Najważniejsza jest modlitwa

Ostatnia aktualizacja: 24.12.2013 13:51
- Najbardziej brakuje nam śniegu i mrozu - mówią polskie misjonarki od lat spędzające święta w tropikalnym klimacie tego afrykańskiego kraju.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bieda i oszałamiające widoki. Burundyjskie kontrasty

Ostatnia aktualizacja: 25.12.2013 20:00
Burundi nie jest krajem turystycznym, chociaż jest tam bardzo pięknie. Widoki zapierają dech w piersiach. Bananowe sady, splatają się z polami kawowymi i manioku, a wszystko na soczysto czerwonej ziemi. Na świąteczną wyprawę do tego afrykańskiego kraju zapraszają Izabela Woźniak i Roma Leszczyńska.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Nie jest łatwo być dzieckiem w Burundi

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2013 19:08
Te dzieci nie znają zabawek, za to już w wieku kilku lat mają obowiązki, jak dorośli. Najczęściej wychowują się w rodzinach wielodzietnych. Mają szczęście, jeśli chodzą do szkoły, a ich rodziców stać na choć jeden posiłek dziennie.
rozwiń zwiń