"Joga śmiechu - unikalna gimnastyka dla zdrowia"

  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop
  • Mail
"Joga śmiechu - unikalna gimnastyka dla zdrowia"
Foto: Glow Images/East News

- Teraz patrzę na życie z dystansem, wzrósł we mnie optymizm i nabrałam umiejętności radzenia sobie w trudnych sytuacjach. To wszystko dzięki jodze śmiechu - przekonuje bohaterka reportażu Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej.

Posłuchaj

„Trzeba świrować, żeby nie zwariować” - reportaż Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej (Reportaż w Trójce)
+
Dodaj do playlisty
+

Biegają, klaszczą, wymawiają głośno cha, cha, chi, chi. Trenują śmiech. Zaczęło się 19 lat temu w Indiach za sprawą Madana Katarii, lekarza, który czytał na temat korzyści wynikających ze śmiechu. Z drugiej strony zauważył, że Hindusi mało się śmieją i postanowił coś z tym zrobić. Zaczął opracowywać metodę, która cały czas się rozwija - jogę śmiechu.

Reportaż na moje.polskieradio.pl - słuchaj, kiedy chcesz >>>

- Naukowcy odkryli już dawno temu, że nasz organizm nie widzi różnicy między śmiechem naturalnym a wywołanym sztucznie. Endorfiny uwalniają się i w jednym i w drugim przypadku, następuje też dotlenienie organizmu. Śmiech działa odświeżająco na cały ludzki układ psychofizyczny, oczyszczają się płuca - przekonuje jedna z bohaterek reportażu.

- Na początku nie wiemy, jak się śmiać i jak używać do tego przepony. Po treningu możemy śmiać się długo i dużo bez większego wysiłku. Trzeba jedynie pamiętać, by po serii śmiechu pić dużo ciepłej wody, bo śmiech nieco podrażnia gardło - tłumaczy Diana Poteralska-Łyżnik, uczestniczka warsztatów jogi śmiechu.

Trener jogi śmiechu Piotr Pielski uczył się śmiechu w Indiach, u samego doktora Madana Katarii. Teraz sam prowadzi zajęcia. - To unikalna gimnastyka dla zdrowia i dobrego samopoczucia, pozytywnego stosunku do życia. Na początku sam nie traktowałem tego poważnie, nie widziałem w tym niczego szczególnie głębokiego. Potem znajomy uświadomił mi, że w Indiach istnieje cały ruch ludzi, którzy spotykają się na przykład o 6.00 w parku i wspólnie praktykują tę formę gimnastyki - mówi trener.

Zapraszamy do wysłuchania całego reportażu Urszuli Żółtowskiej-Tomaszewskiej pt. „Trzeba świrować, żeby nie zwariować”.

"Reportaży" w Trójce można słuchać od poniedziałku do czwartku o 18.15.

(fbi/mp)

Polecane