"Zostaw serce na ziemi". Ważna misja, która łączy dwie pasje

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2019 19:00
Dr Zygmunt Kaliciński jest uznanym kardiochirurgiem. Po pracy zamienia się w perkusistę zespołu HLA 4transplant, z którym koncertuje po całym kraju. Ich występy kryją za sobą pewną misję…
Audio
  • "Zostaw serce na ziemi". Nietypowa kampania edukacyjna o transplantologii (Reportaż/Trójka)
Dr Zygmunt Kaliciński
Dr Zygmunt KalicińskiFoto: Antoni Rokicki/PR

Reportaż 18.04.2019 1200.jpg
Życie po śpiączce. Jak nauczyć się go na nowo?

"Zostaw serce na ziemi" to najważniejszy utwór zespołu, który zachęca do bycia świadomym dawcą organów. Zespół gra ten kawałek jako support przed takimi artystami jak: Organek, IRA czy Margaret. Pracuje także nad debiutancką płytą… Dr Kaliciński założył także Fundację dla Transplantacji – Zostaw serce na ziemi. 

– Rozpoczęcie sezonu w Mikołajkach. Rozmawiałem z burmistrzem i prawdopodobnie cały ten sezon będzie dedykowany transplantacji. Będą billboardy, koncerty. My będziemy grali chyba cztery razy i będziemy mówi o transplantacji, będą wywiady – zapowiada kardiochirurg. Jak zaznacza granie na koncertach z tak różnymi artystami pozwala dotrzeć do bardzo rożnej publiczności. 

shutterstock metro 1200.jpg
Niewidomi a komunikacja miejska

Gdzie dr Kaliciński ćwiczy przed koncertami? Jak wyglądała jego droga do medycyny, co zawdzięcza w tej materii swojemu ojcu i bratu? Czy każdy może zostać dawcą? Jak o tym rozmawiać z najbliższymi i dlaczego jest to tak ważne? 

Zapraszamy do wysłuchania audycji. 

***

Posłuchaj także innych reportaży emitowanych w Trójce >>>

***

Tytuł audycji: Reportaż w Trójce
Tytuł reportażu: "Zostaw serce"
Autor reportażu: Antoni Rokicki
Data emisji: 7.05.2019
Godzina emisji: 18.44

Czytaj także

Rak piersi. Najważniejsza jest czujność

Ostatnia aktualizacja: 13.07.2017 20:00
Alicja Sekret nauczona doświadczeniem swojej starszej siostry i kuzynki, które zmagały się z rakiem piersi, regularnie poddawała się badaniom. Choć USG nic nie wykryło, okazało się, że w jednej z piersi znajduje się guz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Misja Łódź". Pomoc naturalnym odruchem

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2019 20:30
– Na polanie paliło się z pięć ognisk, czyli musieli do nas przyjść wieczorem. Czekali na nas, choć wiedzieli, że nie przyjmiemy nie wiadomo jakiej ilości ludzi. Pracowaliśmy cały dzień, do zmierzchu, bo prądu nie ma – opowiadają bohaterzy reportażu. Ostatnie zabiegi przeprowadzane są często już przy użyciu latarek-czołówek.
rozwiń zwiń