Miłość do kolei i historyczny parowóz. Reportaż "Pociągiem w przeszłość" [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 11.11.2021 19:00
Dzień Święta Niepodległości był ostatnią okazją, by przejechać się historycznym parowozem i wagonami z początku XX wieku. Trasa kolejowa z 1884 roku z Nowego Sącza do Chabówki zostanie zamknięta i przebudowana. To koniec małopolskich przejazdów parowozem i wagonami z początku XX wieku.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Dave Chang/shutterstock.com

– Pociągi parowe mają w sobie nutkę romantyzmu z dawnych lat. Ojciec pracował na kolei, był nastawniczym. Niezapomnianym przeżyciem było dla mnie, kiedy po raz pierwszy wsiedliśmy do lokomotywy parowej. Na przejażdżkę wybraliśmy się zimą – pamiętam, że było dużo śniegu. Gdy weszliśmy do lokomotywy, uderzyło mnie, jak gorąco było w środku. Dla kilkuletniego dziecka był to niesamowite przeżycie, które pozostało mi w pamięci do dziś. Podobnie jak uśmiechnięci maszyniści, którzy nas tam powitali – wspominał jeden z bohaterów reportażu. – Miałem także przyjemność pociągnąć za wajchę sygnalizacyjną, która dała przeciągły gwizd lokomotywy. To było najbardziej fascynujące przeżycie – dodał.

Posłuchaj
10:15 PR3_MPLS 2021_11_11-18-46-21.mp3 Reportaż "Pociągiem w przeszłość" (Reportaż/Trójka)

 

Dziecięce fascynacje 

– Mieszkaliśmy niedaleko stacji. Był tam spory ruch pociągów. Największe zaciekawienie budził we mnie ogień i wielkość pieca. To był mały otwór, dużo ognia i proces ładowania węgla. Wszystko trzeba było zapakować ręcznie. Lokomotywa parowa to 130-140 ton wagi i ponad 3000 litrów wody. Do tego duży ogień. W lecie, przy temperaturze 30 stopni na zewnątrz, w środku jest powyżej 40 – wyjaśniał miłośnik kolei. – Jeżeli parowóz przyjeżdżał z Chabówki do Nowego Sącza, spalał 4 do 5 ton węgla. Spalanie i zużycie wody było uzależnione od tego, jaki tonaż ciągnął oraz jak ukształtowany był teren – usłyszeliśmy.

– Pochodzę z rodziny kolejarskiej. Dziadek był kolejarzem, ojciec i teraz ja. Pamiętam, że jako dziecko byłem zafascynowany mundurem kolejowym. Podobał mi się orzeł polski na czapce. Do lat dziewięćdziesiątych kolej była służbą dla narodu. To była odpowiedzialna gałąź gospodarki i główne przewozy pasażerskie w kraju – wyjaśniał kolejarz.

Małopolska kolej 

– Linie kolejowe w Małopolsce są bardzo ciekawe. Trasy są kręte, znajduje się na nich wiele tuneli, mostów oraz wiaduktów. Linie kolejowe budowane w XIX wieku powstawały szybko. Z dzisiejszego punktu widzenia są bardzo cenne. W trakcie jazdy pociągiem z Nowego Sącza do Chabówki przejeżdża się przez kilkanaście mostów oraz wiaduktów. Do tego mamy niepowtarzalne widoki z okna na Beskid Wyspowy oraz Tatry – powiedział Łukasz Wideł, prezes Nowosądeckiego Stowarzyszenia Miłośników Kolei.

 Uruchomienie kolei żelaznej przyczyniło się do tego, że możliwy stał się rozwój miast i miasteczek leżących wzdłuż trasy. Powstały miejsca pracy dla okolicznej ludności. Kolej to również szybki i sprawny transport, zarówno towarów, jak i osób. Alternatywą były dorożki i różnego rodzaju powozy. Pociągi dały jednak możliwość szybkiego przemieszania się do Wiednia, Krakowa i innych miast – wyjaśniał.

Galicjanka

– Mieszkam w pobliżu linii Chabówka – Nowy Sącz. Niedawno stałem się z nabywcą dawnej strażnicy kolejowej, zbudowanej w 1884 roku. Budynek jest stary, nadaje się do remontu. Chciałbym stworzyć tam małe muzeum kolejnictwa, ku pamięci tzw. Galicjanki, która powstała w tych samych latach co strażnica – powiedział jeden z bohaterów. 

– Powstanie tej trasy wiązało się przede wszystkim z celem militarnym. Armia austro-węgierska chętnie korzystała z tego typu transportu. Podczas pierwszej wojny światowej przerzucano tą linią wojska, zaopatrzenie, regimenty wojskowe, konie oraz amunicję – doprecyzował Łukasz Wideł. 

Dla pokoleń

– Nie możemy spisać tego na straty. Każdego roku widzimy wielkie zainteresowanie. Przejazdy pociągów parowych retro robią kolei więcej reklamy niż nowoczesne maszyny. Są bardziej malownicze. Pociągi parowe to most między nami a pokoleniem, które już minęło. Chcemy zachować tę tradycję i przekazywać ją następnym pokoleniom – usłyszeliśmy w reportażu. 

***

Tytuł reportażu: Pociągiem w przeszłość
Autorka reportażu: Monika Chrobak
Data emisji: 11.11.2021
Godz. emisji: 18.44

zch

Czytaj także

Na cześć różnorodności narodowej. Reportaż "Murale pamięci" [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2021 19:03
W ramach projektu "Cichy Memoriał" zaplanowano realizację dziesięciu murali. Powstaną one na budynkach i drewnianych stodołach, upamiętniając różnorodności narodowe i wyznaniowe regionu. W tym te związane z kulturą Polaków, Łemków i Żydów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Reportaż "Góralstwo mam we krwi". Opowieść o Janie Kubiku [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2021 14:40
Od ponad 60 lat kultywuje i pielęgnuje kulturę pienińską. Mowa o Janie Kubiku z Krościenka nad Dunajcem, który jest góralskim krawcem, a także muzykiem ludowym i założycielem Kapeli Jaśka Kubika. Na swoim koncie ma liczne wystawy krajowe oraz wyróżnienia i nagrody w kategorii instrumentalistów i solistów.
rozwiń zwiń