Wróżka i nanga prawdę ci powiedzą? [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2021 18:41
Magia i czary to częsty dział sklepów "ezoterycznych". Czy rzeczywiście można tam tę magię znaleźć? Julia Rozbiecka odwiedziła z mikrofonem jeden z takich sklepów. Sprawdziła też, czy wierzymy w magię i czy wróżby wszędzie wyglądają tak samo? 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock.com

Czy czary istnieją? Nie, ale podobno jest magia praktyczna, którą stosują szamani, szeptunki, czarownicy na całym świecie. Jest to część naszego ludzkiego życia. A jeśli ktoś się z tym nie spotkał do tej pory, to nie oznacza, że nie istnieje tłumaczy właściciel sklepu ezoterycznego.


cmentarz posąg rzeźba anioł shutterstock 1200.jpg
Na cmentarzu nocą. Reportaż "Ciemno wszędzie, głucho wszędzie..." [POSŁUCHAJ]
Posłuchaj
12:16 TROJKA Reportaz 2021_11_30 18-41-13.mp3 Wróżebne Czary-Mary (Reportaż/Trójka)

Księżycowe kamienie

Ze sklepu wyszły dziewczynki. Są zachwycone tym, co tam przeżyły: – Bardzo fajne było przeczucie, jak się tam weszło. Takie fajne kamienie: jak się je odwróciło, to były nudne, jak na dworze, a jak się patrzyło do środka, to takie magiczne – opowiada jedna z nich. – Kupiłyśmy kamienie, które można ładować w wodzie księżycowej. Wodę księżycową można zrobić tylko raz, w pełni: trzeba ją wystawić na całą noc na parapet, żeby się zrobiła. A potem można do niej wrzucić kamienie, żeby się ładowały – tłumaczy druga.

Po co je mieć? – Będę miała te kamienie na biurku, kiedy będę się uczyła. Jak będą kartkówki, to może wezmę, żeby mi dały szczęście – zastanawiają się.

W Afryce nic nie jest jednoznaczne

– W Afryce nie jest tak, że ci czarownicy, nangowie, ziołolecznicy robią wszystko, żeby sprowadzić nieszczęście, wręcz przeciwnie. Tam jest tyle nieszczęść – wystarczy pójść do lasu tropikalnego, żeby natknąć się na komara, czarną mambę, jakieś zwierzęta, które mogą nam zrobić krzywdę – że chodzi o to, żeby nas przed tym zabezpieczyć. Większość afrykańskich czarów ma przywrócić równowagę świata pomiędzy białą i czarną magią – tłumaczy pracownik Muzeum Etnograficznego w Warszawie. – Nanga jest kimś pomiędzy ziołolecznikiem a czarodziejem. Jest osobą, która zajmuje się przywodzeniem dobrego bądź przeciwdziałaniem nieszczęściu. Ale nanga nie jest taki święty: on nie tylko potrafi odpędzić zło czy przewidzieć przyszłość, ale też w gamie swoich usług oferuje również, że może sprowadzić na kogoś chorobę, a nawet ukatrupić. Więc w tej Afryce nic nie jest takie jednoznaczne zupełnie. Wszystko jest bardzo umowne i z każdym się można dogadać – wskazuje.

Film, który przyniósł powódź

I przyznaje, że wierzy w magię, ba, ma na to nawet dowody! – Pierwszy jest związany z filmami, które nagrał mój przyjaciel z plemienia Batonga. Przysłał nam do muzeum bodaj dwa lata temu film związany z zaklinaniem deszczu. Nagrał go komórką, więc przyszedł w kilku częściach, trzeba było go połączyć, opisać – opowiada reporterce pracownik muzeum. – I kiedy zaniosłem ten film do naszej pracowni filmowej, to tego samego dnia zalało tę pracownię! Potem zalało nam archiwum, a patio do dzisiaj nam zalewa. Oczywiście można to racjonalnie wszystko wytłumaczyć, bo każde działanie magicznie można wytłumaczyć racjonalnie, ale pewna koincydencja zdarzeń daje do myślenia...

***

Tytuł reportażu: Wróżebne Czary-Mary
Autorka reportażu: Julia Rozbiecka
Data emisji: 30.11.2021
Godzina emisji: 18.41

pr


Czytaj także

Namibia - mały raj na Ziemi, który warto poznać

Ostatnia aktualizacja: 13.05.2014 04:05
Aldona Klebowska od zawsze marzyła o podróży do Afryki, a dokładniej do Namibii. Za pierwsze zarobione pieniądze udało jej się tam wyjechać. Wyprawa do tego kraju dała początek jej afrykańskiej przygodzie, która trwa do dziś.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ze słonecznej Italii do Polski. Reportaż "Włoch w Warszawie" [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 25.11.2021 19:00
Gianni od ponad dwudziestu lat mieszka w Warszawie. Pochodzi z Sardynii. Ma żonę Polkę. Przyjechał do Polski za swoją wielką miłością. Polubił Polskę, ale też stara się zaszczepić u nas część włoskiej kultury.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Krowy w mieście. Kto je pamięta? [POSŁUCHAJ]

Ostatnia aktualizacja: 04.11.2021 19:00
Służewiec Przemysłowy i Służew nad Dolinką. To dwie warszawskie dzielnice, które połączyła akcja "Krowa na wypasie". Młodzi ludzie spacerują po osiedlach ze sztuczną krową, stworzoną w skali 1:1. To nie jest jednak jakiś dziwny happening: rozmawiają z ludźmi o tym, jak pamiętają te dzielnice i jak wyglądały one w latach 70., gdy pasły się tam jeszcze krasule. Ta konfrontacja przeszłości i teraźniejszości to pretekst do budowania lokalnych więzi.
rozwiń zwiń