X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

"Chcę, żeby ludzie usłyszeli o wojnie, o gwałtach"

Ostatnia aktualizacja: 29.05.2013 19:00
John Mpaliza Balagizi, uchodźca z Konga od 4 lat pielgrzymuje po Europie i napotkanym ludziom opowiada o dramatycznej sytuacji w swojej ojczyźnie.
Audio
  • "Chcę, żeby ludzie usłyszeli o wojnie, o gwałtach" (Reportaż/Trójka)
John Mpaliza Balagizi z flagą Konga wędruje po Europie, aby opowiadać ludziom o dramatycznej sytuacji swojej ojczyźnie
John Mpaliza Balagizi z flagą Konga wędruje po Europie, aby opowiadać ludziom o dramatycznej sytuacji swojej ojczyźnieFoto: youtube.com

9 lipca 2012 roku rozpoczął marsz z Reggio Emilia we Włoszech do Brukseli, gdzie dotarł we wrześniu i spotkał się z przedstawicielami Parlamentu Europejskiego. Przeszedł wówczas 1600 km.

Reportaż w Trójce - słuchaj, kiedy chcesz >>>

Wystąpił jako rzecznik ofiar wojny z lat 1998 - 2003, w której wyniku zginęło 6 mln ludzi, a jej skutki - konflikty społeczne, przemoc i bieda - trwają do dziś. Od tamtej pory John opowiada na świecie, co dzieje się obecnie w jego rodzinnym kraju.

John Mpaliza Balagizi mówi nie tylko o walkach, o żołnierzach traktujących gwałty jako broń, o łamaniu praw człowieka, ale także o nielegalnych kopalniach koltanu - minerału, który jest niezbędny do produkcji urządzeń elektronicznych. W Europie 1 kg "czarnego złota"- koltanu kosztuje 400 dolarów, w Kongu raptem 3 dolary. W nielegalnych kopalniach giną tysiące Kongijczyków.

Zapraszamy do wysłuchania  historii John Mpaliza Balagizi w reportażu "Marsz dla Konga" Katarzyny Błaszczyk!

"Reportaży" na antenie Trójki można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 18.15.

Zobacz więcej na temat: Kongo

Czytaj także

Pierwsze odkrycie od 30 lat: nowy gatunek w Afryce

Ostatnia aktualizacja: 13.09.2012 15:25
Chodzi o nieznany wcześniej gatunek małpy w Kongo. Tam, oczywiście, znana jest od dawna jako "lesula".
rozwiń zwiń

Czytaj także

„Kongo jest teoretycznie najbogatszym krajem świata”

Ostatnia aktualizacja: 19.10.2012 14:44
Liczy się dla nich tylko zysk, są bezwzględne dla swoich pracowników, wykorzystują dzieci i niszczą środowisko naturalne. O kogo chodzi?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kenia, Kongo - wyprawa tam nie jest tania, ale... warto

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2013 11:10
Środkowa Afryka to kierunek niezbyt często oblegany przez turystów i mało promowany przez biura podróży. Tymczasem okazuje się, że wysiłek, związany z organizacją takiej wyprawy jest naprawdę opłacalny. Bo w Kenii, czy Kongo jest naprawdę pięknie.
rozwiń zwiń