Samotne matki w walce z władzą. Konflikt na Białołęce

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2013 10:35
Na Białołęce znajduje się dom samotnej matki o nazwie "Wspólnymi siłami". Nazwa bardzo symboliczna. Budynek, który zamieszkują matki, jest jednak samowolą budowlaną na państwowym gruncie.
Audio
Samotne matki w walce z władzą. Konflikt na Białołęce
Foto: Glow Images/East News

Wspomniany teren ma powierzchnię 2,5 tys. m. kw. - Są tam dwa budynki domu samotnej matki. Teraz  mieszka u nas 10 kobiet i 30 dzieci - mówi Sylwia Wasiłek, wiceprezes Stowarzyszenia "Wspólnymi Siłami”.

Władze Białołęki twierdzą, że  teren jest użytkowany nielegalnie. Zdaniem burmistrza konieczne stało się przejęcie terenu, bo stowarzyszenie prowadzi działalność zagrażającą bezpieczeństwu osób tam przebywających. W pobliżu powstał nowy ośrodek pomocy, do którego mogłyby przenieść się kobiety z dziećmi, ale one tego nie chcą.

Bożena, która w wieku 13 lat uciekła z domu, trafiła do ośrodka na Białołęce z pierwszą córką już kilka lat temu. - Wiem, że to miejsce, gdzie moje dzieci są bezpieczne, gdzie mogę je wykąpać, nakarmić. Staramy się zapewnić tu dzieciom jak najlepsze warunku; one chodzą do szkoły, dlatego nie chcemy się przenosić do żadnego innego ośrodka, nie chcemy ich przestawiać ciągle z jednego miejsca na drugie - mówi kobieta.

Matki od wielu lat radzą sobie same, "wspólnymi siłami". Robią serduszka i aniołki, które sprzedają przed kościołami.

Reportaż w Trójce - słuchaj, kiedy chcesz >>>

Zapraszamy do wysłuchania reportażu "To jest mój dom" Marty Rebzdy.

Reportaży na antenie Trójki można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 18.15.

Zobacz więcej na temat: reportaż

Czytaj także

Dziewczyny na politechniki!

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2013 07:00
- Współczesna kobieta-inżynier to przebojowa dziewczyna, doskonale się odnajdująca w działaniach informatycznych, ale również umiejąca zarządzać dużymi zespołami ludzkimi złożonymi z mężczyzn - mówi prorektor ds. studenckich Politechniki Warszawskiej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

On potrafi rozszyfrować przestępcę!

Ostatnia aktualizacja: 02.06.2013 11:31
- Nie tracę czujności. Zachowuję procedury bezpieczeństwa. Nie boję się tych ludzi - mówi Jan Gołębiewski, policyjny profiler, odpowiedzialny za określenie profilu psychologicznego osoby zamieszanej w przestępstwo.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wracają, mimo że umarli...

Ostatnia aktualizacja: 04.06.2013 07:00
- Wielu zmarłych nawet nie wie, że umarło. Zjawiska w Magnuszewie to klasyczny przykład czegoś takiego - mówi antropolog kultury Jan Witold Suliga, który wyrysował schemat wędrówki dusz, ale nie zdecydował się na przekroczenie progu domu Państwa Leszczyńskich…
rozwiń zwiń