X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Przeszczep rodzinny to dobra decyzja

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2013 13:00
Zawsze byli bardzo blisko ze sobą. Gdy Jacek zachorował, Dorota postanowiła, że odda mu swoją nerkę. Decyzji nie żałuje.
Audio
W szpitalu w Szamotułach wysterylizowano kobietę bez jej wiedzy i zgody
W szpitalu w Szamotułach wysterylizowano kobietę bez jej wiedzy i zgodyFoto: Glow Images/East News

Choć Dorotę i Jacka dzieli tylko pięć lat, to ona jest jego ciotką a on jej siostrzeńcem. - Razem chodziliśmy do podstawówki, traktowaliśmy się jak rodzeństwo - mówi Dorota. Jacek opowiada, że Dorota zawsze zjadała mu kanapki, ale w ramach rewanżu kombinowała później od koleżanek pieniądze na oranżadę.
W 2010 roku Jacek trafił do szpitala. Okazało się, że ma kłębuszkowe zapalenie nerek. Narząd był nie do odratowania. Wówczas lekarze poinformowali o możliwości przeszczepu rodzinnego. Dorota od razu pomyślała o tym, że to ona mogłaby zostać dawcą.
- To było dla mnie oczywiste, nie miałam dylematu. Nie zastanawiałam się, czy to jest dobra decyzja - mówi. Wątpliwości miał za to Jacek. - Wolałem wziąć nerkę od kogoś, kto nie żyje. Uważałem, że zmarłemu nie jest już potrzebna, a dla żyjącego to wielkie poświęcenie - tłumaczy.
Nie było jednak czasu. 4 października doszło do operacji. - Nerka podjęła pracę już na stole operacyjnym. Emocje były - przyznaje Jacek. - To uczucie, które ciężko opisać - mówi Dorota. - Emocje nie pozwalały nam ze sobą rozmawiać; wzruszenie sprawiało, że łzy napływały do oczu - wyjaśnia. Jacek przyznaje, że po operacji stać go było jedynie na napisanie do Doroty sms-a o treści "dziękuję".
Dziś oboje wciąż mają ze sobą świetny kontakt. Często się widują. - Zawsze byliśmy blisko ze sobą, ale teraz ta więź się pogłębiła. Jestem przekonana, że to co zrobiłam, to była najlepsza rzecz, jaką można zrobić dla swoich bliskich. Gdy patrzę teraz na Jacka, czuję radość i dumę - mówi Dorota.

Odsetek przeszczepień rodzinnych w Polsce wynosi ok. 3-5 procent. Dla porównania w Norwegii stanowi 45 procent ogółu. Prof. Artur Kwiatkowski z kliniki chirurgii ogólnej i transplantologii Szpitala Dzięciątka Jezus, którego lekarze w ramach programu "Żywy Dawca Nerki” propagują idee przeszczepień rodzinnych, podkreśla, że dawcą nie musi być osoba spokrewniona w linii prostej z biorcą. Dawcą może zostać każda osoba, która przed zespołem kwalifikacyjnym i sądem udowodni, że z chorym łączy ją stosunek emocjonalny.

Koordynator transplantacyjny Aleksandra Tomaszek zwraca uwagę, że w Polsce przeszczepia się wiele narządów od dawców zmarłych, ale wciąż jest to liczba niewystarczająca. - Dlatego propagujemy przeszczepianie od dawcy żywego. Osoba, która odda swoją nerkę, nie zostanie okaleczona, bo bez jednego narządu można spokojnie funkcjonować. Dawca jest też pod stałą opieką do końca życia - podkreśla.

Reportaż w Trójce - słuchaj, kiedy chcesz >>>
Zapraszamy do wysłuchania reportażu Joanny Bogusławskiej "Dobra decyzja".
Reportaży na antenie Trójki można słuchać od poniedziałku do czwartku o godz. 18.15.

Czytaj także

Transplantologia. Polacy niechętnie oddają organy bliskim

Ostatnia aktualizacja: 07.05.2013 15:00
- Wiele narządów, jak nerka czy część wątroby, może być przeszczepionych tylko od osoby żywej. W Polsce jednak gros przeszczepów jest od osób zmarłych, niespokrewnionych. Odsetek rodzinnych pozostaje bardzo niewielki - mówił w Jedynce prof. Maciej Kielar.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Gliwice: pierwszy pilny przeszczep twarzy ratujący życie

Ostatnia aktualizacja: 22.05.2013 19:25
Pacjent po transplantacji twarzy ma szansę na powrót do sprawności - mówią lekarze
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Podarowałam życie". Oddałam ojcu nerkę

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2013 12:00
Magda nie miała wątpliwości, że powinna to zrobić. Mimo długotrwałych dializ jej ojciec potrzebował nerki. Teraz jest po przeszczepie i może żyć normalnie. Wychowuje dwójkę dzieci.
rozwiń zwiń