X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Dezerter w Jarocinie 1984. "To był najbardziej spektakularny koncert w naszej karierze"

Ostatnia aktualizacja: 05.08.2013 16:53
- Energia, która się narodziła podczas sporu z organizatorami festiwalu, była tak olbrzymia, że czuć było w powietrzu, że to jest wydarzenie - mówi Robert Matera, gitarzysta i wokalista Dezertera o legendarnym koncercie zespołu.
Audio
  • Dezerter w Jarocinie 1984. "To był najbardziej spektakularny koncert w naszej karierze" (Reportaż/Trójka)
Fragment okładki płyty Jeszcze żywy człowiek
Fragment okładki płyty "Jeszcze żywy człowiek"

Początek sierpnia, upał, żar leje się z nieba. Publiczność wydeptała trawę przed sceną. - Zostało gołe klepisko z tumanami kurzu, który sięgał wysokości kilku metrów, więc jak się wchodziło na scenę to akurat na wysokości twarzy była najgęstsza chmura. Uzgodniliśmy z chłopakami, że spróbujemy jakoś zaradzić sytuacji, żeby publiczność miała większy komfort odbioru a my grania - wspomina Krzysztof Grabowski, perkusista Dezertera.

- Chłopcy już ze sceny poprosili, żeby straż pożarna, która była obok, polała widownię - opowiada Walter Chełstowski, twórca festiwalu w Jarocinie. Organizatorzy nie chcieli się na to zgodzić.

Doszło do dyskusji pomiędzy grupą a organizatorami. Wymianę zdań słyszeli wszyscy, gdyż odbywała się przez włączone mikrofony. Zespół odmówił występu, co przerodziło się w otwarty konflikt: Dezerter i fani kontra organizatorzy.

- Publiczność poparła nas w 100 procentach. Organizatorzy się spięli i doszło do pyskówki. Siła mikrofonu i tych 20 tysięcy ludzi, którzy usłyszeli, że ktoś również w ich imieniu się zwraca do organizatora zadziałała, jakby ktoś wsadził kij w mrowisko - opowiada Robert Matera, gitarzysta i wokalista Dezertera.

Do koncertu jednak doszło. Dezerter przestraszył się informacji, że jeżeli nie zaczną występu, na festiwal wkroczą oddziały ZOMO. - Zagrali wtedy koncert życia - twierdzi Walter Chełstowski.

Zapraszamy do wysłuchania reportażu "Nie ma zagrożenia - jest Dezerter" Kamila Wicika z PR Gdańsk.
Reportaż w Trójce - słuchaj, kiedy chcesz >>>

(pg)

Czytaj także

Legendarny koncert Dezertera opublikowany

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2011 17:10
7 listopada będzie miała miejsce premiera płyty CD "Jeszcze żywy człowiek” zawierająca legendarny koncert Dezertera z Jarocina ’84.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Początki zespołu Dezerter. "Byliśmy trochę głupi, trochę odważni"

Ostatnia aktualizacja: 15.03.2013 20:30
- Ustaliliśmy, kto na jakim instrumencie będzie grał. To była sprawa dość przypadkowa, bo nikt z nas nie miał wcześniej żadnego doświadczenia. Ja grałem pierwszą próbę na kartonowych pudłach - wspomina Krzysztof Grabowski, perkusista zespołu Dezerter.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dezerter: nagrywaliśmy w kinie "Tęcza"

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2013 19:15
Jak przyznają muzycy, fani coraz bardziej naciskali na publikację dawnych nagrań czy niepublikowanych utworów. Tak powstał album "Jak powstrzymałem III wojnę światową, czyli nieznana historia Dezertera". Odzew na płytę był niesamowity, choć jakość nagrań była różna. - Ludzie dzwonili i pisali mówiąc, że słuchali jej ze łzami w oczach – wspominają muzycy.
rozwiń zwiń