Bruce Springsteen: ludzkie historie i dylematy zaklęte w dźwięki

Ostatnia aktualizacja: 14.04.2014 03:00
Jaki jest Bruce Springsteen? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć biografia muzyka, której polska edycja właśnie ukazała się na rynku. Książka opowiada nie tylko o artyście, ale również kontekście kulturowym i politycznym otaczającym twórcę.
Audio
  • Bruce Springsteen od podszewki (Mało Obiektywnie/ Trójka)
Bruce Springsteen
Bruce SpringsteenFoto: Sony Music / mat. promocyjne

Od ponad 40 lat Bruce Springsteen pełni rolę zwierciadła, w którym przegląda się amerykańskie społeczeństwo i jego duch. W trakcie swej kariery zdobył 20 nagród Grammy, sprzedał ponad 120 milionów płyt, jest dwukrotnym laureatem Złotego Globu, za piosenkę "Streets of Philadelphia” otrzymał też Oscara. Stał się znaczącym głosem w amerykańskiej debacie politycznej i społecznej, czym zainspirował prezydenta Baracka Obamę do wygłoszenia słynnego zdania: Ja jestem prezydentem - ale on jest Szefem!

Bruce Springsteen w portalu Polskiego Radia >>>

Właśnie ukazało się polskie wydanie biografii "Bruce", którą napisał Peter Ames Carlin. Autor polskiego przekładu - Tomasz Szmajter - zawitał z tej okazji do studia Trójki. - Nie jest to tylko książka o muzyku i muzyce, a w bardzo szeroki sposób opisująca kulturowy kontekst tego, co się wokół Bruce’a działo i to od samego początku jego pobytu na tej planecie, a nawet jeszcze wcześniej. Sama opowieść i praca z mojego punktu widzenia była doświadczeniem niezwykle ciekawym i inspirującym - opowiada tłumacz.

Tomasz Szmajter przyznaje, że przed przetłumaczeniem książki na temat muzyka, znał zaledwie kilka jego utworów. - Bruce Springsteen umykał mojej uwadze. Mam takie określenie na pewną grupę wykonawców - nazywam ich facetami, którzy wiedzą, jak jest i wśród nich znalazł się m.in. Bruce, ale dopiero od niedawna - mówi tłumacz. Jak dodaje, po pracy nad biografią zaczął doceniać jego osobę oraz wagę jego muzyki.

Muzyka >>> Posłuchaj na moje.polskieradio.pl

Co sprawia, że przy bliższym poznaniu artysta zaczyna być doceniany przez osoby, które dotychczas nie znały dobrze jego dzieł? - To twórczość tak różnorodna, złożona, jeżeli chodzi o muzykę i wszelkie konteksty. Nie ma punktu zaczepienia, który kazał mi pomyśleć o nim inaczej, bo każda płyta jest inna, ale już od pierwszych dźwięków wiemy, że mamy do czynienia z nim - komentuje tłumacz.

Paweł Rost z fanklubu springsteen.pl po raz pierwszy o Bossie usłyszał w podstawówce, gdy dostał kasetę z jego utworami. - Miałem wtedy może 12 lat i nie miałem zielonego pojęcia, o czym ten facet śpiewa, ale moc wykonania długo mnie nie opuszczała. Pamiętam, że potem zaczęło się klasyczne zbieranie płyt i historyjek oraz mitów, których jest dużo - opowiada rozmówca Mariusza Owczarka.

Według jednej z tych historii Bruce Springsteen wybrał się w późnych godzinach do kina. W czasie seansu zauważył na sali małego samotnego chłopca. Spytał, czy może odprowadzić do do domu. Dziecko się zgodziło, po czym, gdy otworzyły się drzwi jego domu, chłopiec wykrzyczał do rodziców: tato, mamo, przyprowadziłem Bruce’a Springsteena!

Autorem wstępu do polskiego wydania biografii muzyka jest Piotr Kaczkowski!

"Mało Obiektywnie" na antenie Trójki w każdą sobotę od godz. 22.00 do północy.

(sm/mk)

Czytaj także

Springsteen z duchami przedziera się przez ciemność

Ostatnia aktualizacja: 23.03.2014 14:42
- Uhonorowany dwiema nagrodami Grammy, pełen religijnych odniesień utwór "The Rising", był reakcją Springsteena na wydarzenia z 11 września 2001 roku w Nowym Jorku - opowiada Piotr Metz w cyklu poświęconym twórczości Bossa.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Springsteena koncertowe rozmowy z fanami

Ostatnia aktualizacja: 27.03.2014 09:54
Piosenkę "My Hometown" z albumu "Born in the U.S.A." Boss zaśpiewał na koncertach prawie trzysta razy. Zajmuje w jego występach miejsce szczególne, często towarzyszy rozmowom z publicznością.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Najbardziej irytujące piosenki świata. Jak ich nie nucić?

Ostatnia aktualizacja: 28.03.2014 09:04
By wpaść w pułapkę, czasami wystarczy jedna fraza. - Zwłaszcza jeśli zaśpiewana jest przez kogoś w charakterystyczny sposób, że tak to eufemistycznie ujmę - mówi Mariusz Owczarek, który zna sposób, jak uniknąć nucenia nielubianych piosenek, które same pchają się nam do głowy.
rozwiń zwiń