Marta Król: serce wyrywało mnie w stronę jazzu

Ostatnia aktualizacja: 02.07.2014 15:36
- Na koncercie są inne emocje. Bardzo trudno wzbudzić je, gdy jest się samemu w studiu, w wąskim, ciasnym pomieszczeniu i trzeba wejść w piosenkę całkowicie. Zazwyczaj gaszę światło i staram się stworzyć w sobie przestrzeń, żeby "być" całkowicie w danym utworze - opowiada wokalistka Marta Król, gość audycji "Mało Obiektywnie".
Audio
  • Marta Król: serce wyrywało mnie w stronę jazzu (Mało Obiektywnie/Trójka)
Monika Król
Monika KrólFoto: PAP/ Ireneusz Sobieszczuk

Marta Król woli śpiewać na koncertach niż nagrywać w studiu. - Na koncercie odbiorcy są bardzo bezpośrednio, można dotknąć publiczności i oni też dają zupełnie inne emocje. Warunki studyjne są dla mnie laboratorium i trzeba się wewnętrznie przygotować wokalnie do wykonania wszystkich utworów - mówi gość Mariusza Owczarka.
Druga płyta artystki "Thank God I'm a Woman" ukazała się 29 kwietnia. - Na razie nie była promowana na koncertach. Liczę na koncertową jesień, szykuje mi się kilka wyjazdów - mówi wokalistka.


W audycji "Mało Obiektywnie" Marta Król opowiedziała też o początkach swojej kariery. - Pierwszy raz na scenie, jako wokalistka, stanęłam w wieku 15 lat. Już wiedziałam, że to jest ta droga, którą chcę kroczyć. W szkole muzycznej kształciłam się instrumentalnie, ale serce wyrywało mnie w stronę jazzu, w stronę rozrywki - dodaje.

W 2011 roku jej spotkanie z czołowymi muzykami sceny jazzowej młodego pokolenia w kraju zaowocowało wydaniem debiutanckiego krążka "The First Look". Album, dostrzeżony przez dziennikarzy i  krytyków muzycznych, zebrał dobre recenzje i otrzymał nominacje do najważniejszych nagród muzycznych w kraju, w tym Mateuszy Trójki i Fryderyków.

Występowała i współpracowała między innymi z: Michałem Urbaniakiem, Bogdanem Hołownią, Kubą Badachem, Januszem Szromem, Andrzejem Lampertem. W kwietniu 2014 ukazał się jej drugi album, który jest kontynuacją i efektem wspólnej pracy z najwybitniejszymi  instrumentalistami  i zaproszonymi do projektu gośćmi.

"Mało Obiektywnie" na antenie Trójki w każdą sobotę od godz. 22.00 do północy.

(Trójka, mat. promocyjne, mp, ei)

Czytaj także

Bo Saris: zawsze trzymałem się swojej ścieżki

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2014 14:56
Artysta kilka lat temu wygrał holenderską edycję popularnego talent show. - To było dobre doświadczenie, wiele się dzięki niemu nauczyłem. Dla mnie zawsze to był jednak tylko sposób, aby zaprezentować się szerszej publiczności, pokazać co umiem. Zawsze wiedziałem kim jestem, co chce robić - podkreśla muzyk w rozmowie z Markiem Niedźwieckim.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Edward Czerny - wybitny, ale zapomniany polski kompozytor

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2014 17:31
Edward Czerny - wyjątkowy i wybitny Polak, który stanowi pomost między tym, co działo się w polskim jazzie przed wojną i tym, co określamy dziś polską szkołą jazzu. - Przez lata brakowało mi ogniwa między tym, co przed, i tym, co po wojnie działo się w polskim jazzie. Do momentu, gdy zetknąłem się z big-bandową muzyką Edwarda Czernego - mówi w audycji "W tonacji Trójki" Michał Margański.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Julia Sokołowska - Polka, która podbija amerykańską scenę jazzową

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2014 13:56
- Wyjazd do Stanów Zjednoczonych to był zwrot w mojej karierze o 180 stopni, nie żałuję tego - mówi Markowi Niedźwieckiemu kompozytorka, aranżerka i wokalistka jazzowa Julia Sokołowska. Artystka gościła w audycji "Markomania".
rozwiń zwiń