Ojciec polskiego rock'n'rolla pochował syna...

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2012 12:43
W swojej nowej książce Franciszek Walicki zdradza, co wspólnego z tym pogrzebem ma Zbigniew Hołdys i jak udało mu się zrobić kobietę z Jimmy'ego Page'a. O "Epitafium na śmierć rock’n’rolla"słynny dziennikarz opowiedział Markowi Niedźwieckiemu.
Audio

- Wszyscy pytają o tytuł książki, a ona nie jest o umieraniu. Pocisk wystrzelony w 1959 roku z armaty rock'n'rolla zatoczył podniebny łuk i zgodnie z prawami natury zaczął opadać. Zderzenie z ziemią było nieuniknione - opowiada ojciec polskiego rock'n'rolla. Franciszek Walicki odwołuje się do koncertu grupy Rythm and Blues, który odbył się 24 marca 1959 roku w Klubie Kultury "Rudy Kot" w Gdańsku. Przyznaje, że stary rock'n'roll, którego on sam był cząstką, przestał istnieć, jednak wydane 10 września "Epitafium na śmierć rock’n’rolla" nie jest książką o umieraniu, ale historii gatunku.

- Nie chciałem przypominać człowieka, który wiosłuje po lądzie tylko dlatego, że kiedyś było tam morze. Z tego powodu przez szereg lat nie zabierałem się do pisania tej książki. Pomyślałem jednak, że warto opowiedzieć, jak to się stało, że, mając już 38 lat, dałem się złapać w sieć rock’n’rolla  - wyjaśnia.

/

W rozmowie z Markiem Niedźwieckim dziennikarz wyznał, jakie wydarzenie skłoniło go do zainteresowania się nowym nurtem muzycznym, który sam ochrzcił mianem "mocnego uderzenia", wspominał pierwsze spotkanie z grupą The Rolling Stones i opowiadał o autobiograficznych wątkach w "Epitafium".

- Piszę o swoich fascynacjach, o wyprawie "Darem Pomorza" przez Atlantyk, pobycie w wileńskim getcie, wydawaniu "Muzykoramy" i potyczkach z cenzurą przy tej okazji - dodaje odkrywca największych polskich talentów wokalnych i patron pierwszych festiwali jazzowych, zdradzając jak z Jimmy'ego Page'a zrobił kobietę .

Kiedy odpalono kolejny muzyczny pocisk o znacznie większym zasięgu? Co wspólnego ze śmiercią rock'n'rolla ma Zbigniew Hołdys? Dowiesz się słuchając całej rozmowy, która odbyła się w Trójkowej audycji "Markomania".

 

Miłośnikom dobrej muzyki polecamy inne wywiady dziennikarzy Trójki z gwiazdami z Polski i zagranicy>>

"Epitafium na śmierć rock’n’rolla" (wyd. Fundacja Sopockie Korzenie) jest żarliwą, być może kontrowersyjną, apoteoza czasów, w których rock’n’roll powstawał i rozwijał się aż po dni, których symbolem stały się festiwale w Jarocinie. To książka, która zainteresuje zarówno słuchaczy Radia Luxembourg, jak i tych wychowanych na Programie Trzecim Polskiego Radia.

Czytaj także

Epokowy debiut Maanamu w cieniu porozumień sierpniowych

Ostatnia aktualizacja: 07.03.2012 00:00
- Maanam wydał od razu płytę "Greatest Hits". Radio grało wszystkie utwory z ich debiutu, a te piosenki dotykały spraw ważnych dla mojego pokolenia - wspomina Marek Niedźwiecki jeden z najważniejszych albumów w historii polskiego rocka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

53 lata temu narodził się polski rock'n'roll!

Ostatnia aktualizacja: 25.03.2012 17:30
W marcu 1959 roku w klubie "Rudy Kot" przy ulicy Garncarskiej 18 w Gdańsku wystąpił po raz pierwszy zespół Rhythm And Blues. Pół roku później koncertowania zabronił grupie osobiście Edward Gierek. Od rock'n'rollowej rewolucji nie było już jednak odwrotu...
rozwiń zwiń