Monika Borzym: jestem od śpiewania piosenek

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2013 21:09
- Mocno odcinam się od rzeczy, które mnie nie interesują. Nie oglądam telewizji, czytam bardzo mało prasy, nie wchodzę na żadne strony z newsami, bo zbyt łatwo się denerwuję - opowiadała w "Liście osobistej".
Audio
  • Monika Borzym: jestem od śpiewania piosenek (Lista osobista/ Trójka)
Monika Borzym
Monika BorzymFoto: mat. promocyjne/Zosia Zija@Jacek Pióro

- Mam masę innych rzeczy z którymi muszę sobie radzić. Nie bardzo mam ochotę dopuszczać do siebie takich, na które i tak nie mam wpływu - mówiła Piotrowi Metzowi wokalista. To była jednocześnie jej opowieść o utworze "My Place".

- Ta piosenka jest o tym, że mam ten mój hermetyczny świat. On zależy ode mnie i ja sobie go kreuje, tworzę i decyduję co ma do niego dostęp. Dzięki tej przestrzeni w głowie mogę się czuć wszędzie jak w domu - dodała artystka.

Zapraszamy na koncert Moniki Borzym w Trójce!

Jej muzyczna droga rozpoczęła się bardzo świadomie od klasy fortepianu w szkole muzycznej. Kolejne etapy to ZPSM im. Fryderyka Chopina w Warszawie, a później podróż za ocean. Ten moment zadecydował o zmianie instrumentu - z fortepianu na własny głos. W John Jersey High School przez rok najbardziej fascynowało ją śpiewanie w chórach oraz różnych zespołach. Po powrocie do Polski kontynuowała edukację wokalną w szkole muzycznej, wtapiając się równocześnie w scenę jazzową. Za namową przyjaciół brała udział w szeregu festiwali wokalnych, zdobywając nagrody i doświadczenie.

W 2008 roku otrzymała stypendium w jednej z najbardziej znanych szkół jazzowych - University of Miami Frost School of Music. Dwa lata później, po podpisaniu kontraktu nagrała swoją pierwszą płytę. Nad produkcją materiału w Nowym Jorku czuwał Matt Pierson - jeden z najbardziej znanych producentów z kręgu jazzu i muzyki filmowej. Dzisiaj Monika Borzym jest nadal stypendystką amerykańskiego uniwersytetu, a swoją pasję realizuje zarówno w Polsce, jak i za oceanem.

- Z wykonywaniem tego zawodu łączą się sytuacje od których nie da się odkleić - zauważa Monika Borzym. - Nie kręcą mnie na przykład takie sytuacje, że stoję przed kamerą i ruszam ustami niczym w mini playback show. Jestem od śpiewania piosenek, aktorzy są od grania ról, dlatego nie zagrałam w moim ostatnim teledysku. Pojawiłam się tam tylko na chwilę - dodaje artystka.

Audycję prowadził Piotr Metz.

"Listy Osobistej" można słuchać w każdą sobotę po godz. 19.00.

(mp)

Zobacz więcej na temat: Jazz MUZYKA Piotr Metz

Czytaj także

Tomasz Stańko: lepiej czuć, niż werbalizować

Ostatnia aktualizacja: 03.12.2013 13:17
- W jazzie używamy mało słów. Jest coraz więcej rzeczy z wielu dziedzin, o których wiem, że lepiej ich nie werbalizować. Werbalizacja zmienia bowiem sens pewnych zjawisk - mówił Tomasz Stańko w jedynkowym "Spotkaniu z Mistrzem".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Eddie Vedder: Pete Townshend z The Who uratował mi życie

Ostatnia aktualizacja: 04.12.2013 14:10
W kolejnym odcinku cyklu poświęconego grupie Pearl Jam Piotr Metz zaprezentował cover utworu "Crazy Mary" Victorii Williams. Grupa Eddiego Veddera nagrała go z udziałem artystki cierpiącej na stwardnienie rozsiane.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pierwsza biblia jazzu w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2013 15:00
"Obywatel Jazz" to książka, która powstała w 1967 roku. Jerzy Radliński rozmawiał z wieloma przedstawicielami polskiej kultury jazzowej, którzy w bardzo obrazowy i szczegółowy sposób opisują pierwsze dwie dekady jazzu w Polsce
rozwiń zwiń