Słucham: Wolność - "Piejo kury, piejo"

Ostatnia aktualizacja: 15.05.2014 12:23
– Siłą tej płyty było to, że Grzegorz Ciechowski do ludowych piosenek podszedł bardzo poważnie. Nie naśmiewał się z tych utworów, lecz pokazał, jak wiele pięknych dźwięków jest tam, gdzie nikt ich nawet nie szukał – mówił dziennikarz Trójki Tomasz Żąda o albumie "ojDADAna".
Audio
  • Słucham: Wolność - "Piejo kury, piejo" (Trójka)
Grzegorz Ciechowski w 1996 r.
Grzegorz Ciechowski w 1996 r.Foto: TVP/PAP- Ireneusz Sobieszczuk

Artysta ważny dla całego pokolenia, twórca słynnej Republiki, w 1996 r. jako Grzegorza z Ciechowa wydał płytę, w której muzycznie nawiązywał do polskiej tradycji ludowej. Dla wielu odbiorców był to szok. - W końcu Ciechowski kojarzył się z kontrkulturą, czymś wyrafinowanym i stylowym. Żadne z tych haseł nie pasowało do dominującego wówczas wyobrażenia o polskiej wsi - powiedział Tomasz Żąda dodając, że rozmaicie reagowali także dziennikarze muzyczni. Jedni byli zachwyceni, drudzy nie mogli zrozumieć, dlaczego Ciechowski sięgnął po pieśni ludowe.

Pieśni niepokornych - serwis specjalny Polskiego Radia >>>

Basista Republiki Leszek Biolik wspominał, że początki tej płyty sięgają czasu trasy koncertowej, którą grupa odbyła po USA i Kanadzie. – Długo podróżowaliśmy, a po drodze słuchaliśmy namiętnie bardzo wtedy popularnej płyty zespołu Deep Forest. To było bardzo odświeżająca muzyka – mówił. Deep Forest, obok zespołów Enigma czy Gregorianie, robiło wtedy wielką karierę na łączeniu muzyki etnicznej i elektroniki. Zainspirowały one Grzegorza Ciechowskiego do podobnych muzycznych poszukiwań na polskim gruncie.

Sam muzyk w 1996 r. opowiadał, że wszystko zaczęło się od płyty z nagraniami pieśni z różnych regionów. – Przypadkowo trafiłem na jedną z piosenek, gdy zamieszkałem w Kazimierzu – wspominał. - Nagrałem nawet fragment tej piosenki na swoją automatyczną sekretarkę. Odzywała się, śpiewając "ojdadana, ojdadana". Postanowiłem ten fragment wpleść z jedną frazę, którą miałem poprzednio zaprogramowaną w komputerze. Wynik był zupełnie zaskakujący. Zacząłem więc penetrować archiwa, wiele dni ślęczałem wyszukując fragmenty śpiewane a capella – mówił.

"Słucham: Wolność" - tu znajdziesz wszystkie odcinki cyklu Jana Niebudka >>>

Poza tym pieśni musiały mieć podobny rytm i tempo. Ciechowski stał się więc kimś w rodzaju didżeja, który posługiwał się techniką samplingu, a częściami składowymi utworów były głosy m.in. osiemdziesięcioletniej kobiety z Biłgoraja.

Na cykl "Słucham: Wolność" zapraszamy od poniedziałku do piątku o godz. 9.20. Zakończy się on specjalnym podsumowaniem 4 czerwca, czyli dokładnie w 25. rocznicę rozpoczęcia historycznych wyborów.

(mc, ei)

Czytaj także

Słucham: Wolność - "Tolerancja"

Ostatnia aktualizacja: 30.04.2014 13:48
- Utwór powstał na kolanie, w rumorze domowym, w towarzystwie dzieci i gości. W chwilach, kiedy na szybko muszę coś poważnie powiedzieć, odnoszę się do ewangelii. Utwór "Tolerancja" jest niczym innym jak zebraniem pewnych sugestii, zaleceń ewangelicznych, które znamy wszyscy, ale nie odnosimy ich wprawnie do sytuacji, które dotyczą nas i bliźnich - opowiada Stanisław Soyka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Słucham: Wolność - "Warszawa"

Ostatnia aktualizacja: 05.05.2014 17:57
"Warszawa" jeden z największych przebojów grupy T.Love. Piosenka po raz pierwszy zostaje wydana w 1991 roku. Powstaje jednak nieco wcześniej, bo już 89 roku, w pewnej londyńskiej restauracji, w której pracował wówczas lider grupy Muniek Staszczyk.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Słucham: Wolność - "Berlin Zachodni"

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2014 14:17
"Berlin Zachodni", wielki hit Big Cyca, to reportaż z podróży pociągiem. Zespół był zaskoczony, że w 1989 roku do Berlina nikt nie jechał w celach turystycznych. W pociągu wypełnionym po brzegi ludźmi zrodził się pomysł na piosenkę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Słucham: Wolność - "Moja i twoja nadzieja"

Ostatnia aktualizacja: 14.05.2014 12:12
Ta piosenka jak żadna inna potrafi zjednoczyć Polaków. "Moja i twoja nadzieja" wielu osobom kojarzy się przede wszystkim z powodzią stulecia, która nawiedziła kraj w 1997 roku. Ale przede wszystkim jest ona pięknym utworem o miłości.
rozwiń zwiń