Adam Bielecki i Jacek Czech o wyprawie na Nanga Parbat: postawiliśmy wszystko na jedną kartę

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2016 10:00
- Nie byliśmy przygotowani na działanie na Nanga Parbat w stylu tradycyjnym - powiedzieli tuż po powrocie z wyprawy na Nanga Parbat Adam Bielecki i Jacek Czech w rozmowie z Tomaszem Gorazdowskim.
Audio
  • Adam Bielecki i Jacek Czech w rozmowie z Tomaszem Gorazdowskim opowiadają o wyprawie na Nanga Parbat (Trójka/Trzecia Strona Medalu)
Na zdjęciu pretendenci do zdobycia tej zimy Nanga Parbat. Adam Bielecki (pierwszy od lewej w dolnym rzędzie), Jacek Czech (czwarty od lewej na górze)
Na zdjęciu pretendenci do zdobycia tej zimy Nanga Parbat. Adam Bielecki (pierwszy od lewej w dolnym rzędzie), Jacek Czech (czwarty od lewej na górze)Foto: Facebook/AdamBielecki

Serwis specjalny
Adam Bielecki i Jacek Czech 1200 f.jpg
Nanga Stegu Revolution

Adam Bielecki i Jacek Czech zakończyli swoją wyprawę na Nanga Parbat. Goście "Trzeciej Strony Medalu" przyznali, że czują niedosyt, bo ich planem było wejście na szczyt.

Plan Adama Bieleckiego i Jacka Czecha na zdobycie tej zimy, niezdobytej dotąd, Nanga Parbat był rewolucyjny. Adam Bielecki i Jacek Czech przed wyjazdem na Nangę aklimatyzowali się w dość nietypowym stylu, w Ameryce Południowej. W ramach aklimatyzacji zdobyli najwyższy wulkan świata Ojos del Salado - 6893 m n.p.m. Nangę chcieli zdobywać szybko, w stylu alpejskim. Jednak już na początku wyprawy pogoda i warunki w ścianie te plany mocno zweryfikowały.Wypadek Adama i pokaleczona dłoń także miał wpływ na ostateczną decyzję o rezygnacji ze zdobywania szczytu.

Jednak himalaiści nie zamierzają składać broni. - Góra wciąż tam stoi - mówią. - Mamy kilka wniosków, które chcemy przemyśleć, omówić je, żeby zaplanować ewentualnie atak na początku zimy tego roku - wyjaśnia Jacek Czech. 

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy. Z Jackiem Czechem i Adamem Bieleckim rozmawiał Tomasz Gorazdowski.

"Trzecia Strona Medalu" na antenie Trójki w każdą niedzielę między 17.05 a 19.00.

Zapraszamy także do obejrzenia wywiadu z Adamem Bieleckim i Jackiem Czechem. Po powrocie z Pakistanu z himalaistami rozmawiała Aneta Hołówek.

 Paweł Kurek/PolskieRadio.pl

Chronologia zdarzeń:

W Wigilię 24 grudnia 2015 roku Jacek Czech i Adam Bielecki wylecieli z Warszawy do Pakistanu.

Himalaiści pierwszy raz wyszli w górę w Nowy Rok - 1 stycznia 2016, ale - jak informowali - w tym roku na Nandze panują bardzo trudne warunki: "póki co Nanga śmieje się z naszych planów" - pisał Bielecki.

Himalaiści w pierwszych dniach stycznia informowali, że udało im się założyć obóz pierwszy (C1) na około 4900 m, a potem na wysokości 5700 m "dwójkę" (C2). 7 stycznia zgodnie z planem Adam i Jacek wyruszyli w stronę C1, potem mieli się wspinać na wysokość 7000 m, by odnowić zdobytą (w Ameryce Południowej) aklimatyzację i ewentualnie czekać na lepszą pogodę i podejmować kolejne decyzje.

9 stycznia wspinacze wyszli w górę, ale musieli podjąć decyzję o odwrocie z powodu infekcji jaką złapał Jacek Czech: niestety Jacek, który do tej pory chodził szybko i równo ze mną, od rana czuł się źle i szedł bardzo wolno. Bojąc się, że może to być początek infekcji, której nie wolno wnosić do góry, podjęliśmy decyzję o odwrocie - informował Adam Bielecki.

11 stycznia Jacek i Adam wprowadzili w życie plan C.  "Plan A, czyli szybki atak w stylu alpejskim ze względu na pogodę nie wypalił. Plan B, czyli odnowienie aklimatyzacji i atak w stylu możliwie zbliżonym do alpejskiego również się nie udał ze względu na złe samopoczucie Jacka, który na szczęście już wrócił do siebie. Czas na plan C. Dogadaliśmy warunki współpracy z wyprawą Alexa Txikona (szef wyprawy Nanga Parbat 2016 Expedition w której są Muhammad Ali Sadpara, Ferran Latorre i Daniele Nardi - przyp. red.) - informował Adam Bielecki.

13 stycznia Adam Bielecki i Jacek Czech wspinali się wraz z Daniele Nardim, uczestnikiem działającej także pod Nanga Parbat wyprawy "Nanga Parbat 2016 Expedition", której szefem jest Alex Txikon. Podczas poręczowania Adam poleciał z urwaną liną. Na szczęście Daniele asekurował go drugą liną. Mimo długiego lotu ( około 80 m) nic groźnego himalaiście się nie stało. Obrażenia prawej dłoni okazały się jednak zbyt poważne by Bielecki mógł kontynuować projekt.

15 stycznia Adam i Jacek po raz ostatni wyszli w górę do C1. Chcieli sprawdzić czy prawa ręka Adama - spuchnięta, jeden palec wybity ze stawu - nadaje się do wspinania. Już wówczas himalaiści przeczuwali, że może to być ich ostatnie wyjście w górę na tej wyprawie.

17 stycznia Adam Bielecki w rozmowie telefonicznej z PoskieRadio.pl poinformował o zakończeniu wyprawy Nanga Stegu Revolution.

23 stycznia - Adam Bielecki i Jacek Czech wrócili do Polski.

Portal PolskieRadio.pl kibicuje i patronuje wyprawie Adama Bieleckiego i Jacka Czecha na Nanga Parbat Portal PolskieRadio.pl kibicował i patronował wyprawie Adama Bieleckiego i Jacka Czecha na Nanga Parbat

W tym roku pretendentów do zdobycia po raz pierwszy zimą Nangi Parbat jest kilku

Na "Nagiej Górze" wciąż działa wyprawa "Justice for All - Nanga Dream" pod kierownictwem Marka Klonowskiego, w której udział biorą Paweł Dunaj, Michał Dzikowski, Paweł Witkowski, Tomasz Kuczyński, Tomasz Dziobkowski, Piotr Tomza, Karim Hayat, Safdar Karim. Jak informuje portal wspinanie.pl ta ekipa odnotowała kolejne postępy. Zespół postawił obóz czwarty na wysokości ok. 7150 m.

Wyprawa jako jedyna atakuje Nanga Parbat od strony Doliny Rupal, wielokrotnie już zimą próbowaną Drogą Schella. Liderem wyprawy jest Marek Klonowski, który swoją przygodę z Nanga Parbat rozpoczął wspólnie z Tomkiem Mackiewiczem w 2011 roku. Marek Klonowski i Paweł Dunaj osiagneli wysokość około 7500 m. Pozostała część ekipy znajduje się w niższych obozach.

Na Nandze działa także wyprawa Nanga Parbat 2016 Expedition pod kierownictwem Alex'a Txikon'a, w której są Muhammad Ali Sadpara, Daniele Nardi, włoska ekspedycja Simone Moro i Tamara Lunger.

Czytaj dalej
Mackiewicz 1200.jpg
Nanga Parbat vs. Tomek Mackiewicz: zacząłem i trzeba to skończyć

Szczyt próbuje zdobyć także Polak Tomasz Mackiewicz i Francuzka Elisabeth Revol, którzy po raz kolejny mierzą się z Nanga Parbat. W sobotę 23 stycznia duet dotarł do wysokości około 7400-7500, po czym poinformowali o odwrocie. 

Tomek Mackiewicz wraz z Eli Revol w ubiegłym roku dotarli do pól śnieżnych (7800 m). Podczas schodzenia do bazy, Mackiewicz na wysokości około 6500 m n.p.m. wpadł w szczelinę i doznał obrażeń żeber i nogi. Wypadek zmusił go do zakończenia wyprawy. Po powrocie do Polski z powodu odmrożeń amputowano mu jeden palec u nogi.

- Rozpocząłem ten temat i projekt nie chce się zamknąć. Cały czas podejmuję próby zakończenia tego, co zostało rozpoczęte. W końcu trzeba to skończyć - mówił Tomek Mackiewicz w rozmowie z portalem PolskieRadio.pl po powrocie spod Nangi ubiegłej zimy. W tym roku góra po raz kolejny nie chce się poddać. Czy Tomek jeszcze raz podczas tegorocznej wyprawy będzie próbował się z nią zmierzyć? Póki co, popularny "Czapkins" i Francuzka wrócił do bazy i deklaruje, że była to jego ostatnia wyprawa na Nangę.

Nanga Parbat położona jest w zachodniej części Himalajów Wysokich, na obszarze Kaszmiru w północno-wschodnim Pakistanie. Od północy i zachodu otacza tę górę rzeka Indus; w kierunku północno-zachodnim szczyt oddalony jest od niej zaledwie o 25 km i wznosi się nad nią ponad 7000 m, przez co jest to największe względne wzniesienie na świecie.

Potężny, niezwykle skomplikowany masyw Nanga Parbat postrzegany jest jako olbrzymia, biegnąca łukiem grań, o długości prawie 26 km, liczonej od Szczytu Chongra (6889 m n.p.m.) na północnym wschodzie do Przełęczy Mazeno (5377 m n.p.m.) na południowym zachodzie. Najwyższą częścią góry jest śnieżno-lodowo-skalny trapezoid z wierzchołkiem głównym o wysokości 8126 m n.p.m. i drugim pod względem wysokości wierzchołkiem od strony północnej Północnym Ramieniem (8070 m n.p.m.). Na północnym zachodzie od Północnego Ramienia leży Przełęcz Bashin (7812 m n.p.m.).

Portal PolskieRadio.pl był patronem wyprawy Nanga Stegu Revolution 2015/2016. W naszym specjalnym serwisie informacje o wyprawie.

Aneta Hołówek, PolskieRadio.pl

Czytaj także

Nanga Stegu Revolution: Adam Bielecki dziękuje Włochowi za uratowanie życia. "To był najdłuższy lot w moim życiu"

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2016 14:15
Adam Bielecki, który wraz z Jackiem Czechem tej zimy chce zdobyć szczyt Nanga Parbat, podczas akcji górskiej odpadł od ściany. - Nie wiem dokładnie co się stało, nie pamiętam. Cieszę się jednak, że miałem kask, ale to Ty ocaliłeś mi życie, dziękuję - mówi Adam do Daniele Nardiego.
rozwiń zwiń