Rufus Wainwright: dokonałem dobrego wyboru

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2014 17:23
Rufus Wainwright przyjeżdża 24 marca, żeby w warszawskim klubie "Palladium" promować najnowszą płytę. Album "Vibrate - The Best of Rufus Wainwright" ukazał się kilka dni temu. Z artystą, w audycji "Myśliwiecka 3/5/7", rozmawiał Piotr Stelmach.
Audio
  • Rufus Wainwright: dokonałem dobrego wyboru (Myśliwiecka 3/5/7 - Trójka)
Rufus Wainwright
Rufus WainwrightFoto: David Shankbone/wikipedia, lic. CC

- Stworzyłem siedem płyt i chciałbym móc powiedzieć, że to największe hity i zarobiłem dzięki nim miliardy dolarów i każdego dnia mogę nosić się jak Lady Gaga. Jednak ja jestem artystą,  dlatego wydaje mi się, że dla tego albumu jest najlepsze jest określenie "najlepsze z...". Całkiem przyjemne było  poukładanie tych wszystkich piosenek i możliwość spojrzenia na nie z pewnej perspektywy. Spróbowałem stworzyć swego rodzaju piramidę myślową z tego, co dotychczas zrobiłem. Głównie dlatego, żebym mógł zacząć zastanawiać się nad innymi rzeczami, kolejnymi projektami, kolejnymi albumami czy operami, które, być może kiedyś, napiszę. Taka kompilacja to dla mnie coś dobrego, bo w pewnym sensie mam czyste konto na dalszą część mojej kariery. Mam dopiero 40 lat, więc jeszcze trochę przede mną - mówi Rufus Wainwright .

Artysta dodaje, że w kontekście albumów,  które dotychczas nagrał, nie ma co narzekać. - Pracowałem niestrudzenie i ciężko nad tym, żeby te płyty były ważne, interesujące i żeby przetrwały. Myślę, że udało się tego dokonać. Wydaje mi się, że niezupełnie skupiałem się dotychczas na innych aspektach mojej kariery: jak zręcznie manewrować w wyższych sferach rock'n'rollowego świata. Jeśli spojrzysz na takie osoby jak Madonna czy Lady Gaga one są mistrzami swojego wizerunku, a ja wciąż nie wiem, kim jestem. To jest sfera, z którą nie poradziłem sobie najlepiej, ale wolę skupiać się na muzyce, na nagrywaniu i wydaje mi się dokonałem dobrego wyboru - wyznaje gość Piotra Stelmacha.

Rufus Wainwright przyznaje, że czuje się montrealczykiem. - To kanadyjskie miasto ma swojego własnego, magicznego ducha. Bardzo trudno to zdefiniować i to jest właśnie piękne. Montreal jest bardzo niekanadyjski. Przynależę do niego. To bardzo artystyczne miasto, wybitnie romantyczne - dodaje muzyk.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z Rufusem Wainwrightem, którą przeprowadził Piotr Stelmach.

Na audycję "Myśliwiecka 3/5/7" zapraszamy w każdą sobotę od godz. 16.05 do godz. 18.00.

(mp)

Zobacz więcej na temat: MUZYKA Piotr Stelmach Trójka

Czytaj także

Gary Numan: muzyka elektroniczna nie zawładnęła moją wyobraźnią

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2014 20:36
Nazywają go ojcem chrzestnym ciemnej strony muzyki elektronicznej. 20 lutego w Warszawie odbędzie się jego jedyny w Polsce koncert. W audycji "Myśliwiecka 3/5/7" rozmawialiśmy z Garym Numanem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jim Kerr o początkach Simple Minds: byliśmy gangiem

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2014 12:00
- Oprócz miłości do muzyki siedziało w nas zamiłowanie do włóczęgi. Chcieliśmy wyjść do świata, podróżować, odkrywać siebie. Igraliśmy z losem. Kiedy inni szli na studia, my postawiliśmy wszystko na jedną kartę. To było ryzykowne - mówi Jim Kerr w "Myśliwieckiej 3/5/7".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pustki: cały zespół czuł potrzebę zmian

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2014 16:00
- Czekaliśmy tak długo na nową płytę, bo bardzo dużo działo się u każdego z nas z osobna. Zawodowo i życiowo. Wszyscy się pozmienialiśmy, musieliśmy dojrzeć do pewnych decyzji - mówi o nowym wydawnictwie Pustek, wokalistka grupy Basia Wrońska. Zespół gościł w audycji "Myśliwiecka 3/5/7".
rozwiń zwiń