Artur Rojek: decyzja o odejściu z Myslovitz dojrzewała we mnie przez lata

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2014 11:09
- Jest to dla mnie specyficzny czas. Po dwóch latach udało mi się doprowadzić nagranie swojej pierwszej solowej płyty do końca. Bardzo się z tego cieszę - mówi gość audycji "Myśliwiecka 3/5/7" Artur Rojek. Artysta wydał właśnie album "Składam się z ciągłych powtórzeń".
Audio
  • Artur Rojek: to mogła być wielka wtopa albo wielki sukces (Myśliwiecka 3/5/7/Trójka)
Artur Rojek podczas koncertu we wrocławskim klubie Eter. Występem na Dolnym Śląsku artysta rozpoczął trasę koncertową promującą pierwszy, solowy krążek - Składam się z ciągłych powtórzeń.
Artur Rojek podczas koncertu we wrocławskim klubie Eter. Występem na Dolnym Śląsku artysta rozpoczął trasę koncertową promującą pierwszy, solowy krążek - "Składam się z ciągłych powtórzeń".Foto: PAP/Maciej Kulczyński

- Ta płyta zaczyna się od utworu "Lato '76", tę piosenkę skomponowałem na potrzeby swojego występu w Trójce w 2007 roku. Grałem ją 3-4 razy. To jeden z dwóch utworów, które pochodzą ze starszego okresu. Drugim jest "Kot i pelikan". Wszystkie pozostałe powstały przez ostatnie dwa lata - mówi Artur Rojek.
Były lider Myslovitz mówi, że do dziś doskonale pamięta uczucie, jakie towarzyszyło mu, gdy żegał się z kolegami z grupy. - Pomyślałem wtedy, że jeśli decyduję się na tak poważny krok, to jest ostatni moment, kiedy mogę rozpocząć inny etap w życiu twórczym. Po kilku miesiącach przerwy zacząłem bardzo intensywnie myśleć o przygotowaniu tego, co chciałem zrobić po rozstaniu z chłopakami. Decyzji o odejściu z Myslovitz nie podejmowałem w ciągu kilku dni czy tygodni. Ona dojrzewała we mnie przez długie lata. To, że nasze losy tak się potoczyły, było kwestią wielu lat różnych przeżyć. Nawet jeżeli któraś ze stron wyglądała, jakby przeżywała miesiąc miodowy, to był czas bardzo skomplikowany - opowiada gość audycji "Myśliwiecka 3/5/7".

Artur Rojek twierdzi, że jest zadowolony z drogi, którą pokonał przez ostatnie dwa lata. - Jestem też zadowolony z 20 lat, które przeżyłem w ramach zespołu. To jest doświadczenie i bagaż, który zawsze będzie we mnie procentował. Jednak teraz jestem w trochę innym miejscu. Ogarniam coś, co podpisuję swoim nazwiskiem. Dodaję sobie jeszcze więcej odpowiedzialności, bo biorę wszystko na siebie. Nie wiem, jakie będą zewnętrzne reakcje, mogą być bardzo złe i bardzo dobre. Podobnie jest z festiwalem, który organizuję od 2006 roku. To też mogła być wielka wtopa albo wielki sukces. Zawsze za takimi rzeczami, kryje się ogromne ryzyko. Miałem i mam tego cały czas świadomość - dodaje.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z Arturem Rojkiem, którą przeprowadził Piotr Stelmach.

Na audycję "Myśliwiecka 3/5/7" zapraszamy w każdą sobotę od godz. 16.05 do godz. 18.00.

(mp, gs)

Czytaj także

Pustki: cały zespół czuł potrzebę zmian

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2014 16:00
- Czekaliśmy tak długo na nową płytę, bo bardzo dużo działo się u każdego z nas z osobna. Zawodowo i życiowo. Wszyscy się pozmienialiśmy, musieliśmy dojrzeć do pewnych decyzji - mówi o nowym wydawnictwie Pustek, wokalistka grupy Basia Wrońska. Zespół gościł w audycji "Myśliwiecka 3/5/7".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Rufus Wainwright: dokonałem dobrego wyboru

Ostatnia aktualizacja: 16.03.2014 17:23
Rufus Wainwright przyjeżdża 24 marca, żeby w warszawskim klubie "Palladium" promować najnowszą płytę. Album "Vibrate - The Best of Rufus Wainwright" ukazał się kilka dni temu. Z artystą, w audycji "Myśliwiecka 3/5/7", rozmawiał Piotr Stelmach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Kurt Cobain był nieustraszonym kompozytorem"

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2014 18:30
- Miał niezwykłą umiejętność pisania piosenek, doskonale rozumiał ich strukturę i melodykę. Jako kompozytor nie wahał się przed niczym - mówił Jonathan Poneman, przyjaciel Kurta Cobaina i szef wytwórni Sub Pop, która wydawała płyty Nirvany. 5 kwietnia 2014 roku przypada 20. rocznica śmierci muzyka.
rozwiń zwiń