Damon Albarn: wróciłem do miejsc znanych z dzieciństwa

Ostatnia aktualizacja: 17.05.2014 18:58
- Kiedy słuchasz tej płyty nie masz wątpliwości, że to ja śpiewam i prawdopodobnie śpiewam o sobie. W końcu to ja się podpisałem pod tym materiałem - mówi Damon Albarn w rozmowie z Piotrem Stelmachem. Artysta wnikliwie opisuje najnowszy album "Everyday Robots", prace nad nim i swoje życie.
Audio
  • Damon Albarn: wróciłem do miejsc znanych z dzieciństwa (Myśliwiecka 3/5/7/Trójka)
Damon Albarn
Damon AlbarnFoto: Linda Brownlee

- Współczesne wyobrażenie terminu album solowy odbiega od swojego tradycyjnego znaczenia. Jeśli nie odbywa się to na takiej zasadzie, że sam komponujesz, produkujesz, sam poszukujesz wszystkich niezbędnych inspiracji i realizujesz swoje pomysły, a później samodzielnie je prezentujesz oraz sprzedajesz tym, którzy są zainteresowani, jeśli tego wszystkiego nie ma, to tak naprawdę nie można mówić o albumie solowym - opowiada Damon Albarn .


Album "Everyday Robots" jest autobiograficzny. - Kiedy słuchasz tej płyty, nie masz wątpliwości, że to ja śpiewam i prawdopodobnie śpiewam o sobie. W końcu to ja się podpisałem pod tym materiałem. Moim zdaniem, poza paroma wyjątkami, większość muzyki ma charakter autobiograficzny. Nawet takie kawałki z przeszłości jak "Parklife" grupy Blur są w pewnym sensie autobiograficzne. Nawet jeśli nie od razu zdajesz sobie z tego sprawę, bo sprawiają wrażenie bardzo uniwersalnych utworów - dodaje w audycji "Myśliwiecka 3/5/7" .

W wywiadzie nie obyło się bez powrotu do czasów młodości. - Piosenka "Hollow Ponds" to taka moja zabawa z pomysłem stworzenia płyty autobiograficznej. Byłem przed domem, w którym przed laty mieszkałem. Piosenka "1991" opowiada o tym, że zburzono pół ulicy i wiele bardzo istotnych miejsc, które miałem w pamięci. Kiedy wróciłem do miejsc znanych z czasów dzieciństwa, no cóż... stacja metra wciąż jest taka sama, niemalże w klimacie z lat 30. Są na niej wspaniałe mozaiki z Alfredem Hitchcockiem, który pochodził z Leytonestone - mówi Damon Albarn.

Dodaje, że chodząc po okolicy czuł się dość dziwnie. - Niczym jak olbrzym. Miejsca, które znałem z okresu dzieciństwa wydawały mi się teraz takie małe. Mój dom wciąż tam jest. To taki dom z niebieskimi drzwiami, które dobrze pamiętam z okresu, kiedy byłem dzieckiem - wspomina gość Piotra Stelmacha.

Posłuchaj całej rozmowy!

Na audycję "Myśliwiecka 3/5/7" zapraszamy w każdą sobotę od godz. 16.05 do godz. 18.00.

(mp, gs)

Czytaj także

"Kurt Cobain był nieustraszonym kompozytorem"

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2014 18:30
- Miał niezwykłą umiejętność pisania piosenek, doskonale rozumiał ich strukturę i melodykę. Jako kompozytor nie wahał się przed niczym - mówił Jonathan Poneman, przyjaciel Kurta Cobaina i szef wytwórni Sub Pop, która wydawała płyty Nirvany. 5 kwietnia 2014 roku przypada 20. rocznica śmierci muzyka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Artur Rojek: decyzja o odejściu z Myslovitz dojrzewała we mnie przez lata

Ostatnia aktualizacja: 06.04.2014 11:09
- Jest to dla mnie specyficzny czas. Po dwóch latach udało mi się doprowadzić nagranie swojej pierwszej solowej płyty do końca. Bardzo się z tego cieszę - mówi gość audycji "Myśliwiecka 3/5/7" Artur Rojek. Artysta wydał właśnie album "Składam się z ciągłych powtórzeń".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Little White Lies: najpierw ślub, potem płyta

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2014 16:14
Kasia Bartczak i Zbyszek Krenc tworzą duet nie tylko na próbach i koncertach, ale i w życiu pozamuzycznym. O swoim zbliżającym się ślubie, ale też o nadchodzącej drugiej płycie, łódzcy muzycy opowiedzieli w audycji "Myśliwiecka3/5/7".
rozwiń zwiń