Tęskno: gdy gramy na żywo, to odlatujemy

Ostatnia aktualizacja: 22.06.2019 19:00
– Nagrywając "Mi" same tęskniłyśmy chyba za idealnym brzmieniem, atmosferą, wszystkimi dźwiękami, których słuchamy gdzie indziej, a których chciałyśmy same dosięgnąć – mówią Joanna Longić i Hania Raniszewska z zespołu Tęskno.
Audio
  • Jak zespół Tęskno odnajduje się na scenach festiwalowych? (Myśliwiecka 3/5/7/Trójka)
Duet tęskno
Duet tęsknoFoto: mat.pras./Karolina Konieczna

Okrzyknięty jednym z najbardziej obiecujących projektów 2018 roku, zespół Tęskno po zaledwie roku istnienia ma na koncie występy m.in. na Open’erze, Slot Art Festivalu czy Transatlantyku oraz wyprzedane koncerty klubowe. Na ich debiutancki album "Mi" składa się zbiór piosenek z autorskimi tekstami w języku polskim i muzyką, która stara się wymknąć podziałowi na znane gatunki i style, łącząc brzmienia akustyczne z nowoczesnymi.

Piotr Stelmach spotkał się z zespołem po ich występie na Wiankach w Krakowie. Czy udało im się przenieść intymną i bardzo specyficzną atmosferę z płyty na dużą scenę? – Łatwo nie jest, ale od dłuższego czasu się staramy. Pierwszą dużą próbę mieliśmy na Open'erze, gdzie walczyliśmy ze wszyskim: żywiołem, sobą samymi, ale teraz jest OK. Da się zagrać z tym kwintetem, da się to nagłośnić i staramy się tą intymność przeżywać w sobie i przekazywać ją dalej muzyką – tłumaczą artystki.

Jak wygląda proces twórczy w zespole Tęskno i dlaczego jest on bardzo specyficzny? Zapraszamy do wysłuchania dołączonej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Myśliwiecka 3/5/7
Prowadzi: Piotr Stelmach
Gość:
Joanna Longić i Hania Raniszewska (zespół Tęskno), 
Data emisji: 22.06.2019
Godzina emisji: 17.14

ml

Czytaj także

Tomasz Organek: szanujmy się, a będziemy sięgać po piękne rzeczy

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2019 14:08
Piotr Stelmach spotkał się z muzykami zespołu Organek, którzy opowiedzieli o wspólnej pracy, nadchodzących projektach i planach na przyszłość. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stewart Copeland: muzyka The Police początkowo się nie przyjęła

Ostatnia aktualizacja: 01.06.2019 23:00
– Nasze pierwsze single znikały na rynku wydawniczym bez śladu, niezauważone przez słuchaczy. Na szczęście nasza ówczesna wytwórnia bardzo w nas wierzyła i nie pozawalała odpuścić – mówi Stewart Copeland w rozmowie z Piotrem Metzem.
rozwiń zwiń