Adam Cohen – strażnik twórczości ojca

Ostatnia aktualizacja: 07.12.2019 19:00
– Bardzo starałem się utrzymać ten płomień, uhonorować pracę ojca, którą włożył w ten album, ale także sprostać i uczcić cały jego wcześniejszy dorobek, który rzetelnie studiowałem – mówi Adam Cohen.
Audio
  • Adam Cohen i podtrzymywanie płomienia pamięci (Myśliwiecka 3/5/7/Trójka)
Adam Cohen podczas koncertu w Trójce
Adam Cohen podczas koncertu w TrójceFoto: Andrzej Bołdaniuk

shutterstock_Leonard Cohen 1200.jpg
Daniel Wyszogrodzki: Leonard Cohen pisał piosenki jak nikt

Piotr Stelmach spotkał Adama Cohena, syna legendarnego Leonarda Cohena, w Berlinie. W trakcie rozmowy, muzyk opowiadał o pracy nad ostatnim, wydanym pośmiertnie albumie jego ojca "Thanks For The Dance".

– Wydaje mi się, że ostatnia płyta ojca, "You Want It Darker", była jak silny uścisk dłoni, spojrzenie prosto w oczy i powiedzenie "żegnaj". "Thanks For The Dance" to ręka położona czule na ramieniu i to samo słowo "żegnaj". To trochę inne pożegnanie. Nie będzie już żadnych nowych piosenek Leonarda Cohena – wyznaje Adam Cohen. – Czasami zastanawiam się, dlaczego tata poprosił mnie o wyprodukowanie jego ostatniego albumu. Czy zrobił to dla mnie, czy z uwagi na nasze relacje? Wiem tylko, że to najlepszy prezent, jaki od niego dostałem, ale i największe wyzwanie. To przypomina resztę mojego życia. Mierzę się z tym. Ludzie oceniają mnie przez pryzmat jego dokonań. Dość naturalnie można być rozczarowanym twórczością Adama Cohena – dodaje.

Jak wyglądały prace nad "Thanks For The Dance"? Co sprawiło, że Leonard Cohen zdecydował, że Adam będzie producentem tego albumu? Zapraszamy do słuchania dołączonego nagrania rozmowy.

***

Tytuł audycji: Myśliwiecka 3/5/7
Prowadzi: Piotr Stelmach
G
ość: Adam Cohen (muzyk, autor piosenek)
Data emisji: 7.12.2019
Godzina emisji: 17.44

ml

Czytaj także

70. urodziny Bruce'a Springsteena w tonacji Piotra Stelmacha

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2019 14:08
23 września obchodziliśmy 70. urodziny "Bossa", czyli Bruce'a Springsteena. Takiej rocznicy nie można było przemilczeć.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Editors: natchnienie potrafi uderzyć nagle jak prąd

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2019 21:00
– Jesteśmy chyba najmniej rockandrollowym zespołem świata. Kiedy zespół, w którym zaczynają się sukcesy, gra, to daje to ogromną satysfakcję, a ego rośnie. Jednak po kilku płytach okazało się, że tu nie ma miejsca na ego  – stwierdza Justin Lockey, gitarzysta Editors.
rozwiń zwiń