Robert Kantereit ma taki gust muzyczny jak Trójka

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2014 14:30
- Codziennie na antenie mam listę muzyczną przygotowaną przez redakcję muzyczną. Właśnie to się odkłada w mojej głowie. Jestem chyba sformatowany przez Trójkową antenę - przyznał bohater audycji "Ja tu gram", prowadzący na co dzień "Zapraszamy do Trójki" Robert Kantereit.
Audio
  • Robert Kantereit ma taki gust muzyczny jak Trójka (Ja tu gram/Trójka)
Robert Kantereit i Tomasz Żąda
Robert Kantereit i Tomasz ŻądaFoto: Gabriela Darmetko/PR

Czy dziennikarkom muzycznym udało się odgadnąć tożsamość gościa "Ja tu gram"? Zrobiły to bez pudła. - Wyczuwam tu wpływ muzyki pojawiającej się na antenie na co dzień. To może być osoba starsza za sprawą gustowania w Pink Floyd i Jaromirze Nohavicy. Musi tu być jakieś doświadczenie ze słuchaniem muzyki z czasów studenckich, w akademiku jakieś imprezy były, udawało się, że się gra na gitarze. Wyczuwam w tej osobie taką ochotę do deklarowania pewnych rzeczy w życiu poprzez utwory muzyczne. To nie jest lista Darka Pieroga, dziś obstawię, że to lista Roberta Kanteraita - mówiła Agnieszka Szydłowska .

Sprawdź poprzednie audycje z cyklu "Ja tu gram" >>>

Według Anny Gacek autorem listy jest ktoś, kto gdzieś zawodowo funkcjonuje wokół tego, co redakcja muzyczna wybiera. - To jest osoba o tzw. guście mieszanym, tzn. ze słabością do klasyki, ale takiej klasyki, którą sobie wybiera na własny użytek. Wybór Fismolla sugeruje, że ta osoba może mieć też delikatniejszą naturę. Tak mówię ponieważ nie przywykłam do tego, żeby uważać, że mężczyźni w ogóle posiadają delikatną naturę, to w końcu są dranie. Nie wyobrażałam sobie tej listy bez Ani Dąbrowskiej. Robercie, gdzie jest Ania Dąbrowska? - pytała.

- To jest prześwietlenie totalne. To co mówiły dziewczyny to wszystko prawda. Dlaczego nie ma Ani Dąbrowskiej? Bo czasem gramy coś spoza listy i pewnie Ania się pojawi - zapewnił Robert Kantereit i na koniec audycji słowa dotrzymał.

Gość Tomasza Żądy przyznał, że jeśli chodzi o muzykę, której słucha, to bazuje na tym, co dostarczają koledzy i koleżanki z redakcji muzycznej. - Codziennie na antenie mam listę muzyczną przygotowaną przez redakcję muzyczną. Właśnie to się odkłada w mojej głowie. Jestem chyba sformatowany przez Trójkową antenę. Słucham tego potem w samochodzie. To piosenki w dużej mierze przez was włożone w moją podświadomość - skierował swoje słowa do kolegów z redakcji muzycznej.

Słuchacze pytali o kulisy pracy w Trójce. Szczególnie interesowało ich, czy redaktorzy słuchają swojego radia po zakończeniu dyżurów. Tomasz Żąda i Robert Kantereit zgodnie przyznali, że lubią słuchać Trójki. - Może jesteśmy pracoholikami i o tym nie wiemy - śmiali się obaj.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

Oto lista piosenek wybranych przez Roberta Kantereita

Jaromir Nohavica – Minulost

Fismoll – Let’s Play Birds
Dawid Podsiadło  - Trójkąty i kwadraty
Pink Floyd – Time
Guns’n’Roses – Paradise City
La Roux  - In For The Kill
Jerzy Filar – Przyjdzie wytrzeźwieć z wielkich miłości
Jimi Hendrix – Little Wing
Na Bani – Brocken
Phill Collins – In The Air Tonight
Piersi – Rzucam palenie
The Do – On My Shoulders
Giusy Ferreri – Piccolo Particolare

Ania Dąbrowska - W spodniach czy w sukience

Na " Ja tu gram " zapraszamy od poniedziałku do czwartku od godz. 12.05 do 13.00. Audycję przygotowuje Tomasz Żąda.

(mp/fbi

Zobacz więcej na temat: MUZYKA Tomasz Żąda Trójka

Czytaj także

Nieoczywiste wybory muzyczne Ryszarda Jaźwińskiego

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2014 10:00
Kate Bush, Donna Summer, Maanam, Closterkeller... Jak przyznaje Ryszard Jaźwiński, selekcja tych wykonawców jest dla niego bardzo charakterystyczna, choć konkretne piosenki z ich repertuaru mogą być zaskakujące.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Elżbieta Walendzik: mój gust muzyczny kształtował Piotr Kaczkowski

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2014 14:50
Hasło "Sklepik Walendzik" jest w Trójce dość często słyszane. Kto wymyślił sklepik? - Powstał za czasów, kiedy dyrektorem był Piotr Kaczkowski, a nazwę wymyślił Marek Niedźwiecki. Tak im się nazwisko skojarzyło ze sklepikiem - opowiadał gość audycji "Ja tu gram" Elżbieta Walendzik.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wiktor Legowicz: natura nie obdarzyła mnie słuchem muzycznym

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2014 13:00
- Mając 7 lat byłem członkiem Zespołu Pieśni i Tańca Politechniki Warszawskiej. Mieszkałem na terenie uczelni i tam działał zespół, była sekcja dziecięca. Występowaliśmy na różnych koncertach. Mam z tego okresu miłe wspomnienia. Ja tańczyłem hołubce, polkę. Zabawnie było - wyznaje gość audycji "Ja tu gram" Wiktor Legowicz.
rozwiń zwiń