Piosenki w słusznej sprawie

Ostatnia aktualizacja: 14.09.2016 15:26
Artyści grający na co dzień raczej do tańca coraz częściej zabierają głos na temat ważnych wydarzeń społeczno-politycznych na świecie.
Audio
Zespół The Black Eyed Peas nagrał niedawno nową wersję swojego przeboju Where Is The Love z 2003 roku. Ma ona być protestem przeciwko przemocy i terroryzmowi
Zespół The Black Eyed Peas nagrał niedawno nową wersję swojego przeboju "Where Is The Love" z 2003 roku. Ma ona być protestem przeciwko przemocy i terroryzmowiFoto: mat. promocyjne

Chodzi m.in. o nową wersję utworu "Where Is The Love" The Black Eyed Peas czy o odniesienia zawarte na ostatniej płycie Beyoncé. Ale podobne piosenki nagrywane były wcześniej.

- Moim ulubionym przykładem utworu, który został wykorzystany w szczytnym celu, choć nie ma charakterystycznego patetycznego sznytu, jest "Chiquitita" grupy ABBA. Zespół pod koniec lat 70. pozwolił wykorzystać tę piosenkę na imprezie charytatywnej UNICEF i zdecydował, że połowa należności odprowadzanych z emisji piosenki przez stacje radiowe, nawet dzisiaj, będzie trafiała na konto tej organizacji i przeznaczana na pomoc potrzebującym dzieciom - mówi dziennikarz muzyczny Jarek Szubrycht, i zwraca uwagę na podobne inicjatywy w muzyce alternatywnej, m.in. kompilację "War Child Presents Heroes".

Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania audycji, w której gość Trójki odpowiada również na pytanie, czy możemy już mówić o swoistej nostalgii za początkiem XXI wieku.

***

Tytuł audycji: Z dala od Trójki
Prowadzi: Jan Niebudek
Data emisji: 14.09.2016  
Godzina emisji: 9.47

mk/fbi

Czytaj także

Ujmująca historia najgorszej śpiewaczki świata

Ostatnia aktualizacja: 17.08.2016 14:49
Florence Foster Jenkins kochała muzykę ponad życie. Niestety bez wzajemności. Historię niezwykłej śpiewaczki opowiada film "Boska Florence", w którym rolę główną zagrała zdobywczyni Oscara Meryl Streep.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dolly Parton. "Laleczka" z dystansem do siebie

Ostatnia aktualizacja: 24.08.2016 16:40
- Jest królową Nashville i to nie ulega żadnej wątpliwości, cokolwiek o niej myślimy - mówi o Dolly Parton dziennikarz muzyczny Robert Sankowski z "Gazety Wyborczej".
rozwiń zwiń