Jakie było tegoroczne lato w Tatrach? Podsumowanie TOPR

Ostatnia aktualizacja: 02.09.2020 08:45
Koniec wakacji to czas pierwszych turystycznych podsumowań. Ratownicy TOPR szacują, że na tatrzańskich szlakach, mimo pandemii, było więcej osób niż w latach ubiegłych.
Panorama Morskiego Oka w Tatrach
Panorama Morskiego Oka w TatrachFoto: Pawel Kazmierczak/ Shutrterstock

Wbrew obawom, pod Tatrami turystów nie zabrakło. Niektórzy mówią wręcz, że było lepiej, niż w roku ubiegłym. Niestety, sezon turystyczny, to także czas wytężonej pracy dla TOPR. Ratownicy muszą wtedy interweniować codziennie. Jak ocenia Jan Krzysztof, naczelnik TOPR, tegoroczne lato było w tym względzie bardzo podobne do poprzedniego.

– Okres wakacyjny był zbliżony do tego, co było poprzednio. W ubiegłym roku, w lipcu i sierpniu, przeprowadziliśmy 255 działań, w tym było to 215. Różnica jest w ilości ratowanych osób, ale wynika to z jednego, grupowego wypadku na Giewoncie. Latem 2019 roku, pomogliśmy 424 osobom, teraz 249 – mówi ratownik.

Youtube/Marcin Zieliński

– Nie mamy danych co do ilości osób wchodzących na obszar Tatrzańskiego Parku Narodowego. Te niebawem się pojawią. W lipcu pogoda była gorsza, mamy stan epidemii, ale w Tatrach tego nie widać. Tłumy ludzi wszędzie tam, gdzie zwykle. Z naszego punktu widzenia, był to sezon podobny do poprzednich – wyjaśnia naczelnik TOPR.


Posłuchaj
03:46 PR3_MPLS 2020_09_02-06-47-13.mp3 TOPR podsumowuje tegoroczne lato (Do Trójki zaprasza Michał Kirmuć)

 

Ratownicy TOPR muszą podejmować się zadań w niezwykle trudnym terenie. Dodatkową przeszkodę często stanowi rodzaj obrażeń, jakich doznają poszkodowani w wypadkach.

– Dominują drobne kontuzje. Poruszamy się w terenie, w którym łatwo o skręcenia. Dochodzą do tego upadki z wysokości, które wiążą się z poważnymi obrażeniami. Tych ostatnich mieliśmy dosyć dużo. Na szczęście, osoby te przeżyły. Najczęściej, przyczynami wypadków są banalne potknięcia. Takich osób było 114 – wymienia Jan Krzysztof.

Youtube/Topr Topr

Wakacje dobiegły końca, ale nie oznacza to, że w Tatrach od razu zrobi się pusto.

– Wrzesień to czas turystów z bardziej ambitnymi planami. Wiele osób wybiera się wtedy na Rysy. Są to osoby przygotowane, które szykowały się na tę trasę, ale i takie, które w ogóle nie są na nią gotowe. Z tego punktu widzenia, tych wypadków jest bardzo mało. Jesień zawsze charakteryzowała się tym, że przyjeżdżają wtedy studenci, oraz turyści z określonymi, ambitniejszymi planami. Na szlakach jest wtedy mniejszy ruch. Ważnym czynnikiem jest pogoda, która potrafi zmienić się w ułamku sekundy – mówi Jan Krzysztof.

***

Tytuł audycji: Do Trójki zaprasza Michał Kirmuć
Autor materiału reporterskiego: Przemysław Bolechowski
Data emisji: 2.09.2020
Godzina emisji: 6.47

ml

Czytaj także

Zostać czy wyjechać? Planowanie wakacji w dobie pandemii

Ostatnia aktualizacja: 03.06.2020 07:50
Wakacje zbliżają się wielkimi krokami, a sytuacja pandemiczna oraz związane z nią nakazy i zakazy zmieniają się bardzo często. Czy i gdzie Polacy wybiorą się w tym roku na letni wypoczynek? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Deszcze i upały w Tatrach – jak je przetrwać?

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2020 08:20
Koniec sierpnia to tradycyjnie koniec sezonu turystycznego w Tatrach. Mimo pandemii na tatrzańskich szlakach widać prawdziwe tłumy. Ilość turystów przekłada się na ilość wypadków, które mają miejsce w Tatrach – tylko w ostatnim czasie zginęły dwie osoby. O to, jakich błędów uniknąć, zapytaliśmy ratowników TOPR-u.
rozwiń zwiń