X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Nieznane dzienniki ks. Józefa Tischnera z czasów młodości

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2014 05:00
Józef Tischner napisał dziennik, gdy nie był jeszcze księdzem ani profesorem. Wspomnienia dotyczą okresu, gdy chodził do szkoły i marzył o karierze pisarza.
Audio
  • Dzienniki z młodości ks. Józefa Tischnera (Klub Trójki)
Filozof, ks. prof Józef Tischner
Filozof, ks. prof Józef TischnerFoto: TVP/PAP- Marek Wachowicz

Dziennik księdza budził wątpliwości w gronie jego rodziny. Z tych właśnie powodów kontrowersyjne części zostały usunięte. Początkowo nie miał on być wydany. - Uważano, że jest zbyt osobisty, by do niego zaglądać, ale gdy zrobił to Marian Tischner, to zauważył, że zaczyna on blaknąć. By zachować go, brat księdza zaczął go przepisywać w formie elektronicznej i zobaczył, że ten tekst jest niezwykle ciekawym świadectwem - opowiada współwydawca tomu "Dziennik 1944-49. Niewielkie pomieszanie klepek" i poeta Wojciech Bonowicz.
Gość Trójki podkreśla, że jednym z największych atutów dziennika jest to, że poznajemy księdza w momencie, gdy był on nastolatkiem, a nie jest to opis lat dzieciństwa z perspektywy starszego człowieka. - Na bieżąco pisał o tym, co czytał, jak przeżywał, jak oceniał, jak się zakochiwał. Marian Tischner uznał, że jest to bardzo ciekawe i muszę powiedzieć, że podzielam jego zdanie - mówi poeta.
Dla Wojciecha Bonowicza był to jeden z zasadniczych argumentów przemawiających za wydaniem książki. - Ja bym chętnie się dowiedział, co Martin Heidegger, Karl Popper czy inni filozofowie, którzy wpłynęli na nas i nasz sposób widzenia świata, myśleli w liceum - dodaje współwydawca.
Prof. Zbigniew Stawrowski - dyrektor Instytutu Myśli Józefa Tischnera oraz uczeń ks. Tischnera - przyznaje, że dziennik pokazuje, ile się w świecie zmieniło i co jest obyczajne, a co nie. Z takim zdaniem zgadza się Wojciech Bonowicz. - My sobie nie zdajemy sprawy, jak wielkie są konsekwencje rewolucji lat 60. - podkreśla poeta.

Kultura w Polskim Radiu w serwisie You Tube >>>

Dziennik to tekst niezwykły co najmniej z trzech powodów. Po pierwsze: mamy możność śledzenia, jak ze zdolnego, ale ostatecznie zwykłego chłopaka z Łopusznej rodzi się Tischner, którego poznaliśmy jako intrygującego myśliciela, kapelana "Solidarności", wreszcie - prowokującego publicystę. Kształtującą się osobowość zdradza czasem pojedynczy akapit, czasem zaskakujące zdanie, wtrącone mimochodem... Po drugie: ostatnie strony dziennika, mówiące o okolicznościach podjęcia przez niego decyzji, by zostać księdzem, są niebywałym zapisem tego doświadczenia - psychicznego? duchowego? Wreszcie po trzecie: tekst stanowi, nieprzepuszczony przez filtr pamięci, dokument obyczajowości na Podhalu w latach tuż-powojennych. Wiadomo, że pojęcia tego, co wypada i czego nie wypada, zwłaszcza w stosunkach między płciami, zmieniają się z biegiem czasu. Ale żeby aż tak?!

Jaka była letnia przygoda młodego Tischnera? O co chodziło z pocałunkami przez kartki? Zapraszamy do wysłuchania całej audycji, którą poprowadził Jerzy Sosnowski.

Na "Klub Trójki" zapraszamy od poniedziałku do czwartku od godz. 21.05 do 22.00.

(sm/mk)

Czytaj także

Bajka w obliczu wojny. Co chciała powiedzieć "mama Muminków"?

Ostatnia aktualizacja: 11.03.2014 06:00
Książki o Muminkach są nie tylko w kanonie najważniejszych lektur dla dzieci, ale również dorosłych. Tove Jansson na pomysł napisania cyklu wpadła w czasie wojny - myślała o nich jako o idylli, która kontrastowała z ówczesną rzeczywistością.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wielki talent i szalony język. Ryszard Milczewski-Bruno i jego poezja

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2014 01:07
Jego utwory śpiewał Marek Grechuta, a on sam jest bohaterem utworu Edwarda Stachury. Kim był Ryszard Milczewski-Bruno? - Był to, jak mówiła legenda, człowiek bardzo niekonwencjonalny, niepokorny, będący trochę na bakier z rzeczywistością - mówi gość "Klubu Trójki" Włodzimierz Kowalewski.
rozwiń zwiń