Europa to "w dzień cisza, a w nocy krzyki". Bolesne dziedzictwo Holokaustu

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2014 03:55
- Napisałem książkę o ludziach, którzy wychowali się w trudnych domach, bo ich rodzice przeszli piekło. I ciężko jest być rodzicem, jak każdy inny, jeśli ma się za sobą tak ekstremalne doświadczenie - mówi Mikołaj Grynberg, autor książki "Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne".
Audio
Uczestnicy uroczystości uczczenia pamięci ofiar obozu w Treblince, w ramach 5. edycji projektu Jesteśmy razem, na terenie Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince
Uczestnicy uroczystości uczczenia pamięci ofiar obozu w Treblince, w ramach 5. edycji projektu "Jesteśmy razem", na terenie Muzeum Walki i Męczeństwa w TreblinceFoto: PAP/Bartłomiej Zborowski

Książka "Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne" to 24 rozmowy z ludźmi, którzy są dziećmi ocalonych z Holokaustu, a łącznie opis historii 28 osób. - Najstarsza moja bohaterka to rocznik 1946, ja jestem jednym z najmłodszych. Urodziłem się w 1966 roku - mówi Mikołaj Grynberg.
Pisarz i fotograf opowiada, że jego bohaterowie dzielą się na trzy grupy: Żydów polskich wychowanych przez ocalonych w Polsce, ludzi wychowanych w Izraelu przez Żydów, którzy przeżyli Holokaust na terenach polskich pod okupacją niemiecką oraz Amerykanów, ze szczególnym naciskiem na nowojorczyków. Do której grupy należy gość Trójki? - Mój ojciec urodził się w 1940 roku i był cały czas w Warszawie i okolicach, przeszedł przez getto i ukrywał się po aryjskiej stronie z rodzicami - dodaje autor.

II wojna światowa - serwis specjalny Polskiego Radia>>>
Zdaniem Mikołaja Grynberga największym sukcesem książki byłoby to, gdyby ktoś miał szansę zrozumieć tego rodzaju opowieści rodzinne. I gdyby zaprzestano powtarzać, że nie warto już poruszać tego tematu. - Jedna z twoich bohaterek opowiada, że Europa to w dzień cisza, a w nocy krzyki, to jest dziedzictwo Europy w jej oczach i uszach, to jest dziedzictwo jej domu - dopowiada prowadzący "Klub Trójki" Dariusz Bugalski.

/

Miało ich nie być... Są Żydami wychowanymi przez ocalałych z Holokaustu. W ich żyłach, jak mówi jeden z rozmówców Mikołaja Grynberga, "płynie dużo Auschwitzu". Grynberg zbiera w swojej książce "Oskarżam Auschwitz" dwadzieścia cztery "Opowieści rodzinne" (taki jest podtytuł książki).
Pisze tak: "Wierzę, że te historie zasługują na obecność w przestrzeni szerszej niż tylko grupa wsparcia. Chciałbym kiedyś usłyszeć, że są naszym - czyli wszystkich ludzi - dziedzictwem". Czy to możliwe?

Posłuchaj całej audycji, którą poprowadził Dariusz Bugalski.

Na "Klub Trójki" zapraszamy od poniedziałku do czwartku od godz. 21.05 do 22.00.

(sm, ei)

Czytaj także

Dziadek - nazista i trudna przeszłość rodzinna. "On by mnie zastrzelił"

Ostatnia aktualizacja: 25.02.2014 02:20
Jest mulatką, córką Niemki i Nigeryjczyka. Mówi po hebrajsku i studiowała w Izraelu. Jej dziadek był jednym z największych zbrodniarzy hitlerowskich. - Bardzo często w kontekście nazwiska mojego dziadka mówi się o złu, jakby abstrakcyjne zło można było pokazać na przykładzie człowieka - opowiada Jennifer Teege.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Tajne państwo", czyli jak Jan Karski wstrząsnął Ameryką

Ostatnia aktualizacja: 29.04.2014 04:10
O Janie Karskim mówi się, że próbował zatrzymać zagładę europejskich Żydów. Niestety, nieskutecznie. W 1942 roku starał się obudzić sumienie wielu narodów i skłonić je do podjęcia jakichkolwiek kroków, które mogłyby pomóc w uratowaniu milionów ludzi. O tym niezwykłym człowieku rozmawialiśmy w "Klubie Trójki".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Czesałam ciepłe króliki", czyli optymizm w czasach zagłady

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2014 13:13
- To tekst niedługi, ale niezwykle ważny. Wiele osób po jego przeczytaniu może zmienić podejście do życia, do świata, do tego, co jest naprawdę ważne, a czym być może wcale nie należy się przejmować - mówi Michał Nogaś o książce "Czesałam ciepłe króliki".
rozwiń zwiń