Oświęcim jest dziś metaforą wszystkiego

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2015 05:08
Jest w książkach, filmach, snach, rozmowach. Dziś widmo wojny wisi choćby nad sąsiadującą z nami Ukrainą. Jak radzić sobie z lękiem przed najgorszym?
Audio
Na zdj. okręg doniecki na Ukrainie, gdzie wciąż trwają walki
Na zdj. okręg doniecki na Ukrainie, gdzie wciąż trwają walkiFoto: EPA/ALEXANDER ERMOCHENKO

Psychiatra opowiada, że istnieją jednostki, państwa, instytucje nastawione na prowokację i walkę z wrogiem, czyli są skłonne do rozszczepiania rzeczywistości na dobro i zło, swoich i obcych. - Takie ideologie o charakterze rozszczepiającym noszą w sobie zarodek paranoi - komentuje dr Zenon Waldemar Dudek.
Strach i agresja idą w parze. Psychiatra twierdzi, że kluczową sprawą jest to, jaką postawę przyjmiemy wobec kogoś, kto dąży do władzy, chce nas zdominować i kieruje się agresją. Jak podkreśla, najważniejsze jest to, by się nie dać przestraszyć, bo lęk czyni nas słabymi. - Strach zmienia percepcję sytuacji i czyni nas głupszymi. Mamy skłonność, by poczucie zagrożenia przenosić na inne sfery życia - mówi prof. Krystyna Skarżyńska.

***

Tytuł audycji: Klub Trójki

Prowadził: Dariusz Bugalski

Goście: prof. Krystyna Skarżyńska (psycholog społeczny), dr Zenon Waldemar Dudek (psychiatra i psychoterapeuta)

Data emisji: 11.02.2015

Godzina emisji: 21.07

(sm/fbi)

Czytaj także

Europa to "w dzień cisza, a w nocy krzyki". Bolesne dziedzictwo Holokaustu

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2014 03:55
- Napisałem książkę o ludziach, którzy wychowali się w trudnych domach, bo ich rodzice przeszli piekło. I ciężko jest być rodzicem, jak każdy inny, jeśli ma się za sobą tak ekstremalne doświadczenie - mówi Mikołaj Grynberg, autor książki "Oskarżam Auschwitz. Opowieści rodzinne".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sól na rany. Wspomnienia byłej więźniarki Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2015 04:59
- Niemiec, który mnie przesłuchiwał, zaczął krzyczeć, że powinnam chodzić do szkoły i jak nie będę mówić prawdy, to wyśle mnie do Oświęcimia. Odpowiedziałam mu, że przecież tam są już ludzie, to nie będę sama - opowiada Anna Szałaśna, była więźniarka.
rozwiń zwiń