Don Kichot bez Dulcynei. Dzieło Cervantesa w nowej odsłonie

Ostatnia aktualizacja: 01.10.2015 05:37
- "Don Kichot" został napisany dla normalnych ludzi przez osobę zwyczajną, jaką był Cervantes, żołnierz i poeta - mówi Wojciech Charchalis, tłumacz.
Audio
  • Rozmowa z Wojciechem Charchalisem o nowym tłumaczeniu "Don Kichota" (Klub Trójki)
- Uznanie Don Kichota jedynie za satyrę na księgi rycerskie, która przypadkiem wymknęła się spod kontroli autorowi, jest nieporozumieniem - uważa tłumacz Wojciech Charchalis
- Uznanie "Don Kichota" jedynie za satyrę na księgi rycerskie, która przypadkiem wymknęła się spod kontroli autorowi, jest nieporozumieniem - uważa tłumacz Wojciech CharchalisFoto: Pixabay/gabrielmbulla

Wojciech Charchalis jest autorem nowego tłumaczenia "Don Kichota". Główne zarzuty pod adresem tej wersji dotyczą zmiany imion, zastosowanych przekleństw i przekładu dowcipów. - Cervantes napisał książkę, która była dla prostych ludzi. Nie była ona powieścią monumentalną czy klasyczną, a zabawną i pisaną w więzieniu - opowiada tłumacz. Jak dodaje, widać w tej książce pęknięcie po pierwszej części, gdy z opowieści o szalonym mężczyźnie zamienia się w historię o książkach.

Wojciech Charchalis opowiada, że język tej książki jest prosty i nieskomplikowany, zaś gdy Don Kichotowi wydaje się, że jest błędnym rycerzem, zaczyna przemawiać językiem romansu rycerskiego. - Genialność Cervantesa polega na tym, że jako pierwszy uczynił z języka głównego bohatera książki. Nie jest on płaski, sztuczny, nie jest językiem literatury, a życia - podkreśla Wojciech Charchalis.

Gość Dariusza Bugalskiego mówi również o tym, czy Don Kichota powinno się czytać na głos i dlaczego w tym wydaniu Dulcynea to Cudenia a Sancho Pansa to Sancho Brzuchacz.

***

Tytuł audycji: Klub Trójki

Prowadzi: Dariusz Bugalski

Gość: Wojciech Charchalis (tłumacz)

Data emisji: 30.09.2015

Godzina emisji: 21.08

sm/fbi

 

Czytaj także

Europejskie dziedzictwo, z którego powinniśmy być dumni

Ostatnia aktualizacja: 17.09.2015 03:10
- Europejskie Dni Dziedzictwa mają przede wszystkim integrować społeczność lokalną, która powinna poczuć, że zabytki, które mamy wokół siebie, są nasze i mamy z nich być dumni - mówi Wioletta Łabuda-Iwaniak z Narodowego Instytutu Dziedzictwa.
rozwiń zwiń