Zagraniczne instytucje odbierają dzieci bez powodu? Eksperci w "Klubie Trójki" komentują

Ostatnia aktualizacja: 19.12.2018 21:59
W zeszłym tygodniu polski MSZ podjął bezprecedensową decyzję, udzielając azylu obywatelce kraju Europy Zachodniej. Chodzi o Norweżkę Silje Garmo i jej córeczkę, które uciekły ze swojego kraju, ponieważ tamtejszy Urząd ds. Dzieci – Barnevernet – chciał odebrać matce prawa rodzicielskie.
Audio
  • Eksperci o dzieciach odbieranych rodzicom przez Barnevernet i Jugendamt (Klub Trójki)
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

Barnevernet swoją decyzję o odebraniu dziecka uzasadniał m.in. tym, że jego matka jest przemęczona i uzależniona od paracetamolu. Działalność urzędu skrytykowali unijni urzędnicy. Podobne sytuacje miały też miejsce za naszą zachodnią granicą, w niemieckim Jugendamtcie. Obie instytucje były oskarżane o przekraczanie swoich kompetencji i nieuzasadnione odbieranie dzieci rodzicom.

Jerzy Kwaśniewski z Ordo Iuris stwierdził, że odebranie dziecka Norweżce to nie jedyny zarzut, jaki jest stawiany Barnevernetowi. – Silje i Aira przyjechały do Polski w ubiegłym roku. Barnevernet zapowiedział odebranie jej dziecka jeszcze zanim się ono urodziło. Chodziło o to, że z powodu nadużywania leków przeciwbólowych urząd zdecydował, że odebrano jej starsze dziecko i w obu przypadkach zastosowano tę samą podstawę prawną. Barnevernetem zainteresowano się też po tym, jak odebrano piątkę dzieci rodzicom. Ci, jako ludzie wierzący, uczyli swoje pociechy zasad wiary – powiedział prezes Ordo Iuris.

Artur Kubik, przewodniczący Solidarności w Norwegii, powiedział za to, że przypadki odbierania dzieci w Norwegii są bardzo częste. – To jest nagminne. Nie ma tygodnia, żeby rodzina lub samotny rodzic się do nas nie zgłaszał. Niejednokrotnie powody odbierania dzieci są błahe lub nawet dowody są fabrykowane i fałszowane. My współpracujemy z konsulem, Sławomirem Kowalskim, który pomaga Polonii, dzięki czemu wiele spraw dotyczących odbierania dzieci udaje się wygrywać – zaznaczył.

Mikołaj Pawlak, nowy Rzecznik Praw Dziecka zapowiedział już, że mała Aira po przekroczeniu granicy będzie przez niego chroniona. – W tej sprawie trzeba powiedzieć, że instytucja Rzecznika Praw Dziecka ma charakter terytorialny, więc wszystkie dzieci na terenie Polski są przeze mnie chronione. Wielką pracę wykonał MSZ i konsulat, by zalegalizować pobyt Airy na terenie Polski. Inaczej byłoby trudno walczyć z Norwegami o dziewczynkę. Tam, w Norwegii, także istnieje jednak instytucja RPD. Mam nadzieję, że będzie szansa na skonsultowanie sytuacji Silje i Airy, bo obecnie na sytuację w Norwegii pod względem prawnym nie mam wpływu – podsumował Mikołaj Pawlak. 

***

Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadzi: Grzegorz Górny
Goście: 
Mikołaj Pawlak (Rzecznik Praw Dziecka), Jerzy Kwaśniewski (przewodniczący Instytutu Ordo Iuris), Artur Kubik (przewodniczący Związku Zawodowego "Solidarność" w Norwegii)
Data emisji: 19.12.2018
Godzina emisji: 21.10

pz/gg/kw

Czytaj także

Historia głębokiej konspiracji stanu wojennego

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2018 22:00
13 grudnia 1981 roku setki działaczy NSZZ Solidarność i opozycji, dla uniknięcia aresztowania lub internowania, zeszło do podziemia. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Skąd się wziął Brexit?

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2018 22:00
Co się stało z Wielką Brytanią? Chyba zmalała – w oczach Brytyjczyków i w naszych oczach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Antoni Kępiński, czyli filozof wśród psychiatrów

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2018 22:00
Wiedział o człowieku "więcej niż Freud, Heidegger, Levinas": tak mówił o Nim ksiądz Tischner.
rozwiń zwiń