Historyczna ofensywa Kremla przeciwko Polsce

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2020 22:00
Ostatnio, w bardzo krótkim czasie, Władimir Putin aż czterokrotnie zaatakował Polskę, obarczając nasz kraj odpowiedzialnością za wybuch II wojny światowej i współudział w Holokauście.
Audio
  • Jak poradzić sobie z rosyjską ofensywą propagandową? (Klub Trójki)
Prezydent Rosji Władimir Putin
Prezydent Rosji Władimir PutinFoto: pixabay.com/DimitroSevastopol

putin free 1200.jpg
Jak bronić się przed rosyjską machiną propagandową? "Trzeba reagować"

Niektórzy komentatorzy twierdzili, że jest to wyraz bezsilności i frustracji rosyjskiego przywódcy, który w ten sposób chce odreagować szereg dyplomatycznych porażek, jakie poniósł ostatnio na arenie międzynarodowej. Jednakże Władimir Putin nie wydaje się być typem człowieka działającego pod wpływem impulsu, dającego się ponieść emocjom. Jest to raczej typ zimny i wyrachowany, produkt szkoły KGB. Za jego wystąpieniami musi więc stać jakaś strategia.

– Trzeba zauważyć, że Władimir Putin nie przejawiał do tej pory jakiegoś większego zainteresowania historią. Jest on z wykształcenia prawnikiem i nawet rosyjska opinia publiczna była nieco zaskoczona tym, że zaczął o tym mówić. Jego przekaz ma charakter przede wszystkim polityczny i jest on adresowany do wielu audytoriów, tak wewnętrznych, jak i zewnętrznych – stwierdza Marek Budzisz

– Jeśli chodzi o odbiorców wewnątrzrosyjskich, jest to oczywiście kolejna próba jakiejś konsolidacji społeczeństwa. Władimir Putin nie przejawia jakichś pasji historycznych, ale co jakiś czas odwołuje się do przeszłości. Zaskakiwać może obecnie skala. W tym przypadku bardziej jednak zastanawia mnie przekaz zewnętrzny. Należy zauważyć, w jakim gronie wypowiadał on swoje słowa. Było to m.in. w trakcie nieformalnej konferencji z głowami państw należących do Wspólnoty Niepodległych Państw. To nie tylko odwoływanie się do wspólnej historii, ale i do wspólnych interesów, próba przypominania o tym, co te państwa łączy. Wydaje się to istotne, ale przede wszystkim, ten atak propagandowy na Polskę adresowany jest do krajów, w których elity mogą mieć jakieś zastrzeżenia do Polski. Chodzi tu o dezawuowanie naszego kraju w oczach sojuszników – wyjaśnia dziennikarz Filip Memches.

Pod koniec roku 2019, prezydent Rosji skrytykował wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 r. Podkreślił też wykorzystanie przez Polskę układu z Monachium do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia. Przekonywał m.in., że we wrześniu 1939 r. Armia Czerwona w Brześciu nie walczyła z Polakami i w tym kontekście "Związek Radziecki w istocie niczego Polsce nie odbierał". Ta i kolejne wypowiedzi Władimira Putina spotkały się z dużą krytyką, nie tylko ze strony Polski, ale i społeczności, polityków oraz liderów światowych.

*** 

Tytuł audycjiKlub Trójki
Prowadzi: Grzegorz Górny
Goście: Marek Budzisz (ekspert ds. wschodnich, były dziennikarz, doradca dwóch ministrów w rządzie Jerzego Buzka, analityk), Filip Memches (publicysta, dziennikarz, eseista, "Tygodnik TVP")
Data emisji: 15.01.2020
Godzina emisji: 21.10

IAR/ml/kr

Czytaj także

Czy Ukraina powinna obawiać się agresji ze strony Rosji?

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2019 17:30
Były burmistrz okupowanej przez bojówkarzy Gorłówki w Donbasie okazał się ukraińskim szpiegiem. Eduard Matiucha przez pięć lat przekazywał ukraińskiemu wywiadowi wojskowemu informacje na temat prorosyjskich separatystów i ich rosyjskich protektorów. Według niego - Ukrainie ze strony Rosji wciąż grozi agresja.
rozwiń zwiń

Czytaj także

A. Bryc: Izraelczycy nie ufają Rosji, ale muszą mieć ją blisko siebie

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2020 18:53
Prezydent Andrzej Duda poinformował, że nie poleci 23 stycznia do Izraela na Światowe Forum Holokaustu, organizowane w związku z 75. rocznicą wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau.
rozwiń zwiń