Tokio 2020: jaka jest kondycja polskiego sportu?

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2021 23:15
W Tokio trwają igrzyska olimpijskie. To nie są igrzyska podobne do innych: koronawirus spowodował, że są rozgrywane rok później, w pandemicznym reżimie, a więc bez udziału lub z bardzo ograniczonym udziałem publiczności. Mimo to sportowe emocje są ogromne, a zdobyte medale, okupione latami treningów i wysiłków, są właściwie bezcenne. 
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock/Maykova Galina

bieg na orientację mapa FREE 1200_660.jpg
Z mapą po lesie. O biegu na orientację

Nic więc dziwnego, że to wydanie "Klubu Trójki" poprowadził Krzysztof Łoniewski, dziennikarz sportowy, organizator i prowadzący akcję "Biegam, bo lubię". Ze swoimi gośćmi rozmawiał o, jakże by inaczej!, igrzyskach olimpijskich: wyobrażeniach, atmosferze, nerwach, radości, rozczarowaniach. I o kondycji polskiego sportu.


Posłuchaj
52:19 2021_08_02 22_07_00_PR3_Klub_Trojki.mp3 Jakie wyniki Polacy osiągną w Tokio? (Klub Trójki)

Wyjazd na igrzyska olimpijskie to marzenie wszystkich sportowców. I kiedy się spełnia, jest przeżyciem niezapomnianym. – Takich wyjazdów się nie zapomina – potwierdza Paweł Januszewski, dwukrotny olimpijczyk, mistrz Europy w biegu na 400 m przez płotki. Na pierwszą olimpiadę pojechał do Atlanty, w 1996 r. – Ale bardziej pamiętam swoje wyobrażenia, jak igrzyska powinny wyglądać. Pewnie, że wszystko było fajnie: wioska olimpijska, sportowcy z całego świata, gwiazdy na wyciągnięcie ręki... Ale muszę powiedzieć, że czasami lepiej iść drogą, niż dojść do celu – dodaje.

Tokio 2020 Full song (official)/YouTube MySport Uz


Właśnie igrzyska w Atlancie dla reprezentacji Polski były znakomite. O takim początku, jak w 1996 roku, w Tokio można było tylko pomarzyć. Czy to oznacza, że obecne igrzyska są rozczarowujące, jeśli chodzi o dotychczasowe osiągnięcia polskiej reprezentacji? – Nie do końca. Zdaję sobie sprawę, że wyniki nie są może rewelacyjne, ale z mojego punktu widzenia zbyt dużo okazji medalowych nam nie uciekło – mówi komentator sportowy Igor Błachut. – To była szpada kobiet: dziewczyny jechały jako wiceliderki światowej listy. Przegrały z niżej notowanymi Estonkami, a dwie walki przed końcem miały kilka punktów przewagi... I trochę niedosytu miałem przy wiosłach. Czwórka dziewczyn zdobyła srebro i super, więcej się nie dało. Natomiast na więcej liczyłem w przypadku męskich czwórek na długich wiosłach i podwójnej. Jej do brązu zabrakło centymetrów, długie wiosła w niezrozumiały dla mnie sposób odpadły w połówce – wylicza.

– Olimpiada jest wierzchołkiem tego, co się dzieje w naszym społeczeństwie. A dzieje się to, co się dzieje. Ci, którzy pojechali na igrzyska, to są naprawdę nasi najlepsi z najlepszych: przeszli eliminacje, wypełnili minima... Taką więc mamy kondycję naszego społeczeństwa – zauważa Paweł Januszewski. – Nie porównujmy się do Chin, Stanów Zjednoczonych, Japonii czy Rosji: wystarczy do krajów sąsiadujących, czyli Niemiec, Czech, Słowacji. Dla Polski 10 medali, które obyśmy zdobyli, to nie jest sukces. Ale to nie jest wina naszych sportowców: problem tkwi gdzieś indziej – stwierdza znakomity polski sportowiec.

Złoto i rekord olimpijski!!! Genialny bieg polskiej sztafety mieszanej!/YouTube TVP Sport

***

Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadzi: Krzysztof Łoniewski
Goście: Paweł Januszewski (dwukrotny olimpijczyk, mistrz Europy w biegu na 400 m przez płotki), Igor Błachut (komentator sportowy)
Data emisji: 02.08.2021
Godzina emisji: 22.07

pr/kr

Czytaj także

Powrót na olimpiadę po 29 latach. Sławomir Napłoszek: po prostu lubię wygrywać

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2021 07:50
We wtorek 64 łuczników z całego świata rozpoczęło treningi poprzedzające Igrzyska Olimpijskie w Tokio 2020. Wśród nich jest Sławomir Napłoszek, który powrócił do olimpijskiej rywalizacji po trwającej 29 lat przerwie. – Zawsze trzeba mierzyć w najwyższe cele, żeby móc zrealizować swoje marzenia – powiedział sportowiec w rozmowie z Pawłem Turskim.
rozwiń zwiń