Brudny fartuch malarki. Wystawa "Artystka. Anna Bilińska"

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2021 23:10
Była fenomenem epoki. Prekursorką kobiecych prób zdobycia artystycznego wykształcenia, w tamtym czasie zarezerwowanego wyłącznie dla mężczyzn. Anna Bilińska-Bohdanowicz żyła jedynie 38 lat. Swoją pasję do sztuki przypłaciła zdrowiem, a w konsekwencji – krótszym życiem. Teraz jest okazja, aby zapoznać się z jej dorobkiem oraz nietuzinkową biografią. 
Anna Bilinska-Bohdanowicz
Anna Bilińska-BohdanowiczFoto: Piotr Mecik/Forum

Dla sztuki poświęciła wszystko. Od 1882 roku studiowała w Paryżu w prywatnej Académie Julian. Wytrzymywała trudne warunki bytowe i ekonomiczne (po śmierci ojca pozostała bez środków do życia). Starała się utrzymać z lekcji rysunków i muzyki. Czasem coś sprzedawała, ogólnie klepiąc biedę. W końcu jej talent został zauważony. Zwolniono ją z opłat za studia, a Rodolphe Julian powierzył jej kierowanie jedną z pracowni.

Warszawskie Muzeum Narodowe przypomina postać artystki. Na wystawie zaprezentowane są prace malarskie pochodzące z polskich i zagranicznych zbiorów. Mimo niedługiego życia Bilińska zostawiła po sobie spory dorobek. Muzeum Narodowe pokazuje znacznie więcej dzieł, niż znaliśmy do tej pory. Poza obrazami zobaczyć można także dzienniki malarki oraz rekonstrukcję jej pracowni.

Posłuchaj
52:29 2021_08_04 22_06_00_PR3_Klub_Trojki.mp3 "Artystka. Anna Bilińska" (Klub Trójki)

 

"Artystka. Anna Bilińska"

– Udało nam się pokazać najszerszy możliwy wybór prac artystki tak, by dopełnić obrazu jej twórczości. Do tej pory zarówno publiczność, jak i specjaliści znali tylko kilka z jej sztandarowych obrazów. Nam udało się zgromadzić ich o wiele więcej. Chcieliśmy pokazać ścieżkę jej kariery. Z tego powodu uzupełniliśmy informacje o dane biograficzne. Wszystko dzięki zgromadzonym materiałom archiwalnym – wyjaśniała doktor Agnieszka Bagińska, współkurator wystawy "Artystka. Anna Bilińska".

– Anna Bilińska mogłaby się podobać również współcześnie. Swoje autoportrety prezentowała na kilku wystawach. Szczególną uwagę zwracał ten najbardziej znany, z Muzeum Narodowego w Krakowie. Została za niego nagrodzona na Salonie Paryskim w 1887 roku. Na obrazie można dostrzec kilka elementów, które dopełniają profesjonalnego wizerunku malarki. Bilińska pokazuje się tak jako artystka. Potargane włosy, narzędzia malarskie, bransoletki, kwiaty, spinka oraz fartuch, który bardziej przypomina kuchenny niż malarski. To właśnie przez ten element i wyrażoną przez niego pewność siebie obraz wzbudził spore zainteresowanie oglądających go na wystawach – mówiła gość "Klubu Trójki". 

Nie tylko malarstwo

– Bilińska miała także talent muzyczny. Po przyjeździe do Warszawy zdawała do Instytutu Muzycznego, gdzie pobierała lekcje śpiewu i gry na fortepianie, tak samo jak jej bracia. Jej znajomości początkowo również rozwijały się w kręgach muzycznych. Dowodzą tego pierwsze stworzone przez nią portrety. Kariera artystki znacząco przesunęła się jednak w stronę malarstwa. Mimo to nawet na zdjęciu z paryskiej pracowni widoczne jest pianino. Może to świadczyć o tym, że miłość do muzyki była dalej pielęgnowana – podkreśliła kurator. 

Artystka. Anna Bilińska 1854-1893 / Muzeum Narodowe w Warszawie

Trudne doświadczenia 

W 1884 roku zmarła przyjaciółka Bilińskiej – Klementyna Krassowska. To z nią artystka udała się w kilkumiesięczną podróż artystyczną, która zainspirowała ją do podjęcia studiów w Paryżu. W pozostawionym testamencie przyjaciółka zabezpieczyła Bilińską finansowo. Niestety rok później zmarł również narzeczony artystki Wojciech Grabowski. 

– W dzienniku, który prowadziła w tamtym czasie, wspominała o zamiarach samobójczych. Myśli towarzyszyły jej po śmierci ojca, Klementyny oraz narzeczonego. Sytuacja na szczęście zmieniła się po jakimś czasie. Wielki sukces, który osiągnęła w 1889 roku, doprowadził do rozkwitu talentu artystki. Stała się rozpoznawalna, a to przełożyło się na wyjście z kryzysu – usłyszeliśmy w audycji. W 1892 roku Anna Bilińska poślubiła lekarza Antoniego Bohdanowicza. To z nim wróciła do Warszawy, gdzie zamierzała otworzyć szkołę malarstwa dla kobiet. Plany udaremniła jej choroba serca, która doprowadziła artystkę do śmierci. 

– Twórczość Anny Bilińskiej nie do końca wpisuje się w nurt prac muzealnych. Malowała akademicko i portretowo. Stąd tak niewiele jej prac można oglądać w muzealnych salach – podsumowała Agnieszka Bagińska. Wystawie w Muzeum Narodowym towarzyszą dodatkowe wydarzenia. Wśród nich znalazł się projekt realizowany we współpracy z Akademią Sztuk Pięknych. Jego wynikiem będzie stworzenie muralu inspirowanego twórczością malarki.

Wystawa potrwa do 10 października 2021 roku.

***

Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadzi: Monika Małkowska
Gość: dr Agnieszka Bagińska (współkurator wystawy "Artystka. Anna Bilińska")
Data emisji: 04.08.2021
Godzina emisji: 22.06

zch

Czytaj także

Odchodzą w ciszy

Ostatnia aktualizacja: 28.07.2021 23:15
Optymistycznej wizji współczesnego świata przeczy wzrastająca liczba samobójstw. Dlaczego oni TO robią? I kim są? Co łączy ludzi, którzy odbierają sobie życie? Superego, nadwrażliwość, oczekiwania wobec świata i bliźnich? Są słabi, czy przeciwnie – zbyt silni? Jak ich ratować?
rozwiń zwiń

Czytaj także

A jeśli Rosja zaatakuje kraje bałtyckie i Polskę?

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2021 23:20
Ostatni raport Reduty Dobrego Imienia poświęcony hipotetycznej wojnie w krajach bałtyckich i w Polsce zawiera analizę potencjałów militarnych Rosji i krajów NATO w Europie. Specjaliści coraz częściej omawiają konsekwencje nasilającej się od lat agresji dezinformacyjnej przeciwko Polsce. Czy grozi nam realne niebezpieczeństwo? Czego powinniśmy się spodziewać? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tokio 2020: jaka jest kondycja polskiego sportu?

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2021 23:15
W Tokio trwają igrzyska olimpijskie. To nie są igrzyska podobne do innych: koronawirus spowodował, że są rozgrywane rok później, w pandemicznym reżimie, a więc bez udziału lub z bardzo ograniczonym udziałem publiczności. Mimo to sportowe emocje są ogromne, a zdobyte medale, okupione latami treningów i wysiłków, są właściwie bezcenne. 
rozwiń zwiń