Sztuka japońska w Polsce i w Europie. Wystawa "Hokusai. Wędrując.."

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2021 23:10
"Mistrzu, jak rysować?" zapytali uczniowie starego Hokusai. Ten, zamiast odpowiedzieć, wziął pędzel i zaczął wodzić nim po papierze. Do rana powstało ponad 300 szkiców. Dwa lata później ukazała się pierwsza manga, czyli wzornik.
Postacie malarza Hokusai i jego córki Oei w Sumida Hokusai Museum w Tokio
Postacie malarza Hokusai i jego córki Oei w Sumida Hokusai Museum w TokioFoto: Shutterstock.com/Cowardlion

Hokusai, urodzony w 1760 roku w Edo (dzisiejszym Tokio), wywarł silny wpływ na francuskich impresjonistów. Pozostawił po sobie setki prac. Pod koniec życia przemierzał kraj, "ubrany w szaty wieśniacze, odmawiając półgłosem modlitwy buddyjskie, żeby przechodnie nie zawracali mu głowy" – tak pisał o genialnym japońskim mistrzu Feliks Jasieński, którego 160. rocznicę urodzin obchodzimy w tym roku. To właśnie on spowodował, że Hokusai stał się znany w Krakowie i całej Polsce.


Posłuchaj
53:42 2021_08_25 22_05_42_PR3_Klub_Trojki.mp3 "Hokusai. Wędrując..". Sztuka japońska w Polsce i w Europie (Klub Trójki)

 

"Hokusai. Wędrując.."

– Jako Muzeum Narodowe mamy ogromną satysfakcję, że udało nam się zorganizować tak dużą wystawę. Dysponujemy ponad dwustoma pracami, które są naszą własnością. Wszystko dzięki uprzejmości darczyńców oraz zakupom, jakich dokonało muzeum. Wyjątkiem jest jedno dzieło, sprowadzone z Japonii. Jest to obraz, stworzony specjalnie dla naszej wystawy. Kilka lat temu, młody, japoński artysta skontaktował się ze mną, gdy dowiedział się, że pracuję nad wystawą. Przyznał, że Hokusai jest jego mistrzem, w którego wpatrzony jest od lat studenckich. W tamtym czasie świat i krytycy zaczynali rozpoznawać w nim kultywatora tradycji i idei tego wielkiego artysty. Specjalnie dla nas stworzył tryptyk, który ofiarował naszemu muzeum. To jedyne współczesne dzieło, które eksponowane jest na wystawie – powiedziała Beata Romanowicz, kustosz krakowskiego Muzeum Narodowego, kurator wystawy "Hokusai. Wędrując..".


Feliks „Manggha" Jasieński
Za największego promotora sztuki japońskiej w Polsce uchodzi Feliks „Manggha" Jasieński. – Był człowiekiem, który 1920 roku ofiarował całą swoją kolekcję naszemu muzeum. W jego zbiorach znajdowało się ponad siedem tysięcy obiektów o proweniencji japońskiej. Wszystko to złożył na ręce narodu i profesora Feliksa Kopyty, ówczesnego dyrektora instytucji. Jasieński zbierał rozmaite działa sztuki. Miał zmysł konesera i kolekcjonera. Zbierał sztukę z różnych źródeł i sprowadzał ją zza granicy. Sam nigdy nie był w Japonii, mimo że było to jego marzenie. Do dziś w "Jamie Michalikowej" wisi piękna karykatura, na której widać, jak Leon Wyczółkowski właśnie z Feliksem Jasieńskim lecą do Japonii mówiła gość "Klubu Trójki". 
– Jasieński mówił "Pokazałem wam Japonię, żeby nauczył was myśleć o Polsce". To był czas, w którym Polski nie było na mapach świata. Jasieński uważał, że tylko poprzez kulturę możemy istnieć cały czas, nieprzerwanie. Kultura była dla niego tym, co nie zanikło. Jego zdaniem potrzebowaliśmy stworzyć własny styl narodowy – uściśliła. 


Światowe inspiracje
Twórczością Hokusai'a inspirował się, chociażby Vincent van Gogh. – Zbierał i kolekcjonował grafiki, które można oglądać do dziś. Co ciekawe, odtwarzał w oleju to, co Japończycy prezentowali w grafice. Są tego niezwykłe przykłady i prace. W 1858 roku do paryskiego antykwariatu przeszedł jeden z francuskich grafików. Chciał oglądać przybyłą z Japonii ceramikę. Papiery pakunkowe, użyte do zabezpieczenia ceramiki, wydały się mu być wartościowe. Okazało się, że to grafiki Hokusai'a. W ten właśnie sposób Europa poznała nie tylko jego twórczość, ale też nowy sposób patrzenia na świat, który objawiał się nowymi sposobami kadrowania, kompozycji i kolorystyki. To właśnie wtedy zaczął się wielki boom na japońszczyznę. Pomysły te przejęli impresjoniści, łącząc je z kadrowaniem typowym dla fotografii. W ten sposób Japonia dotarła do Europy. Warto podkreślić, że już czterdzieści lat później, w 1901 roku Jasieński posiadał kolekcję tego typu dzieł i próbował organizować pierwsze wystawy. Wiedział, że sztuka ta jest wartościowa. Musiał jedynie przekonać do tego Polaków, co nie było takie łatwe – podsumowała Beata Romanowicz.

The Great Wave by Hokusai: Great Art Explained / Great Art Explained

Wystawa "Hokusai. Wędrując.." dostępna jest w Muzeum Narodowym w Krakowie do 5 grudnia 2021 roku. 

***

Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadzi: Monika Małkowska
Goście: Beata Romanowicz (kustosz krakowskiego Muzeum Narodowego, kurator wystawy "Hokusai. Wędrując..")
Data emisji: 25.08.2021
Godzina emisji: 22.05 

zch

Czytaj także

Co czeka polską animację?

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2021 23:00
Polski film animowany był kiedyś naszym kulturalnym towarem eksportowym. W kraju też wzbudzał zainteresowanie, a nazwiska autorów były powszechnie znane: w kinach, przed projekcją filmów pełnometrażowych, wyświetlano krótkometrażówki lub krótkie dokumenty, plus Polską Kronikę Filmową – dopiero potem serwowano film. Dzięki takiej promocji twórcy związani z animacjami mieli się nie najgorzej. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wystawa malarstwa Jana Cybisa w Galerii Opera. "Ta kolekcja to swoisty testament autora"

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2021 10:26
- Pokazujemy wystawę bardzo specjalną. Obejmuje ona całość twórczości Jana Cybisa: od bardzo wczesnych lat, do prawie ostatnich. Można powiedzieć, że ta kolekcja to swoisty testament autora - mówił w Polskim Radiu 24 Marcin Fedisz, kurator Galerii Opera, w której do końca września można oglądać wystawę malarstwa Jana Cybisa. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Romeo i Julia. Najsłynniejsza historia miłosna zapisana w dźwiękach

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2021 16:10
Zakończył się 25. Festiwal Szekspirowski w Gdańsku. Tegoroczna edycja była szczególna. Nie tylko ze względu na ćwierćwiecze wydarzenia, ale także z powodu śmierci założyciela i dyrektora artystycznego festiwalu, profesora Jerzego Limona. Szekspir i jego twórczość inspirują od lat. Nawiązań nie brakuje także w muzyce, o czym przekonywał "Francuski Łącznik". 
rozwiń zwiń