Muzyka Powstania Warszawskiego i wpływ Fryderyka Chopina

Ostatnia aktualizacja: 29.09.2021 23:10
Kończą się obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. Powstańcy mierzyli się z dwiema potęgami: okupującą Polskę Rzeszą Niemiecką i ZSRR, planującym sowietyzację i wasalizację Polski. Jakie znaczenie miała muzyka podczas tych dwóch miesięcy? Co grali wówczas "od ręki", spontanicznie, zawodowi muzycy i amatorzy? Jakie utwory zagrzewały do walki, dodawały otuchy, pozwalały na chwilę relaksu i zapomnienia o rzeczywistości?
Powstanie Warszawskie. Niemiecki czołg Pantera zdobyty przez oddział zgrupowania Radosław w okolicach Okopowej na Woli
Powstanie Warszawskie. Niemiecki czołg "Pantera" zdobyty przez oddział zgrupowania "Radosław" w okolicach Okopowej na WoliFoto: Polona

Posłuchaj
52:40 2021_09_29 22_06_02_PR3_Klub_Trojki.mp3 Muzyka z Powstania Warszawskiego i Koncert Chopinowski (Klub Trójki)

 ​​

Muzyka w wojennej Warszawie 

– Za wykonywanie muzyki polskich kompozytorów groziła kara śmierci. Wiem to od mojego ojca, który był pianistą i pedagogiem. Podczas wojny występował na prywatnych koncertach. Muzyka Chopina w okresie wojny i powstania była zabroniona. Niemcy szybko odkryli, że niesie ona taki ładunek emocjonalny i tak bardzo zachęca do walki o ojczyznę, że zakazali jej wykonywania. Muzyka Fryderyka Chopina była przepełniona wartościami narodowymi. Dlatego wykonywać można było tylko te utwory, które pochodziły z repertuaru innych artystów – mówił profesor Karol Radziwonowicz, pianista, wykładowca, prezes Towarzystwa im. Ignacego Paderewskiego.

– W tamtym czasie znana była kawiarnia Wojtowicza. Opowiadał mi o niej ojciec. Powstała po to, by mogła w niej koncertować plejada największych polskich muzyków. Ojciec pamięta, jak sam wykonywał w niej utwory Chopina. By mogło być to możliwe, na czatach przy wejściu musiały stać dwie osoby. Obserwowały, czy nie zbliżają się Niemcy. Gdy tak się działo, dawały znaki pianiście, a ten albo zaprzestał wykonywania utworu, albo płynnie przechodził do repertuaru innego kompozytora. Wykonywanie dzieł Chopina wiązało się z rozstrzelaniem. Moc jego muzyki była tak silna, że artyści mimo tej groźby wykonywali ją w ukryciu – opowiadał.

 

Konkurs Chopinowski

– Gdy rozpoczynał się w latach międzywojennych, nie cieszył się poparciem władz. W początkach XX wieku twórczość Chopina nie uchodziła za popularną, a nokturny grano w sposób rozmazany – zauważyła Monika Małkowska. 

– W pierwszym konkursie udział wzięło dwadzieścia kilka osób, głównie z Europy. Zamysł był taki, by powrócić do wartości kompozytorskiej zawartej w twórczości Chopina. W tamtym czasie artyści imprezowali i dodawali nuty, zmienili też przebieg utworu. To była nagminna moda. Co więcej, publiczność czekała na te modyfikacje i zastanawiała się, w jaki nowy sposób artysta zagra dany utwór. To nie przysłużyło się kompozycjom Chopina. Powołano więc kapitułę największych pianistów i artystów, którzy mieli oceniać młodych wykonawców grających tę muzykę zgodnie z tekstem, bez dodawania czy ujmowania nut – powiedział gość "Klubu Trójki".

– Jak na tamte czasy liczba uczestników wcale nie była mała. Życie muzyczne było inne, toczyło się tylko na salach koncertowych. Radiowe transmisje takich wydarzeń dopiero wchodziły do obiegu. Samych pianistów wykonujących Chopina było znacznie mniej. To był trudny konkurs, ponieważ grało się utwory autorstwa tylko jednego artysty. Poza tym trzeba było mieć bogaty repertuar – dodał.

 

Muzyka Chopina

PR_Konkurs Chopinowski_1200x660_1.jpg
XVIII Konkurs Chopinowski w Polskim Radiu - transmisje, relacje i serwis multimedialny

– Twórczość Chopina na przełomie wieków wcale nie była tak popularna. Rozpoznawalność przywrócił jej Ignacy Jan Paderewski. Zwykło się mówić, że potrafił zawojować świat twórczością Chopina. To on dostrzegł wartości patriotyczne i narodowe w nutach kompozytora. W etiudzie, zwanej rewolucyjną, słyszymy strzały, walkę oraz przeciwstawienie się linii melodycznej i szybkim pasażom. Cały cykl był zadedykowany Lisztowi, wybitnemu pianiście i wirtuozowi, który był niedościgłym wzorem. Chopin nie lubił określeń, nie nazywał swoich utworów. Nie przepadał też za muzyką programową – podkreślił profesor Radziwonowicz.

Konkurs Chopinowski Konkurs Chopinowski

XVIII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina rozpocznie się w najbliższą niedzielę, 2 października, w Warszawie. Patronem medialnym wydarzenia jest Polskie Radio. Trójka uruchomi Studio Specjalne Konkursu Chopinowskiego, w którym pojawią się m.in. komentarze, opinie i omówienia oraz zapowiedzi transmisji.

Sponsor Sponsor

***

Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadzi: Monika Małkowska
Goście: prof. Karol Radziwonowicz (pianista, wykładowca, prezes Towarzystwa im. Ignacego Paderewskiego)
Data emisji: 29.09.2021
Godzina emisji: 22.06

zch

Czytaj także

Kolekcje dla siebie i dla narodu

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2021 23:15
Polska nie jest krajem zasobnym w arcydzieła. Nie zawsze tak było, jednak historia sprawiła, że byliśmy wielokrotnie z nich ograbiani. Zwłaszcza, gdy nie było naszego państwa na politycznej mapie świata. Po II wojnie światowej polskie muzea z trudem odzyskiwały siły: większość cenniejszych zabytków wymagała zabiegów konserwatorskich, niektóre skarby – dla ich ocalenia – wywieziono za granicę, upaństwawiano prywatne majątki, w których znajdowały się często wartościowe zbiory.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Ekstaza św. Franciszka". Wędrówka sentymentalna śladami Izabelli Galickiej

Ostatnia aktualizacja: 15.09.2021 23:13
W 1964 roku Izabella Galicka i Hanna Sygietyńska – dwie młode historyk sztuki, na plebanii w Kosowie Lackim, odkryły obraz "Ekstaza św. Franciszka", autorstwa El Greca. Sensacyjna historia zapewne nie byłaby znana, gdyby nie udało się jej uwiecznić na kartach książki. Prace nad wydawnictwem przyczyniły się jednak nie tylko do spisania wspomnień, ale dały też początek pięknej przyjaźni. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Nieźle się zapowiadało". Autobiografia Jana Suzina

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2021 16:00
W latach 50. ubiegłego wieku telewizja w Polsce dopiero raczkowała. To była improwizacja, nikt nic nie wiedział, nie było odpowiednich stanowisk ani etatów. Ludzi do pracy ściągano z najdziwniejszych miejsc (choć głównie z radia). Tak było również w przypadku Jana Suzina, architekta, który został jednym z najpopularniejszych polskich prezenterów telewizyjnych i lektorów filmowych.
rozwiń zwiń