Sytuacja na wschodniej granicy [AKTUALIZACJA]

Ostatnia aktualizacja: 09.11.2021 21:10
W wtorek na granicy polsko-białoruskiej w okolicach Kuźnicy Białostockiej panował względny, choć kruchy, spokój. W "Klubie Trójki" Michalina Szymborska i jej goście podjęli próbę analizy sytuacji w tym rejonie. Jaka jest geneza wydarzeń na granicy? Jaki jest ich cel? Czy stoi za nimi Kreml?
Punkt kontrolny na drodze krajowej nr 19, prowadzącej do polsko-białoruskiego przejścia granicznego w Kuźnicy (9.11). Przejście drogowe w Kuźnicy jest do odwołania zamknięte w obu kierunkach. Na południe od Kuźnicy po białoruskiej stronie przy granicy z Polską przebywa duża grupa migrantów, którzy próbowali sforsować granicę.
Punkt kontrolny na drodze krajowej nr 19, prowadzącej do polsko-białoruskiego przejścia granicznego w Kuźnicy (9.11). Przejście drogowe w Kuźnicy jest do odwołania zamknięte w obu kierunkach. Na południe od Kuźnicy po białoruskiej stronie przy granicy z Polską przebywa duża grupa migrantów, którzy próbowali sforsować granicę. Foto: PAP/Artur Reszko

pap_20210528_1EQ (1).jpg
"Kryzys na granicy to część hybrydowej wojny Kremla, realizowana przez Mińsk”. Siwczyk: brak sankcji wobec Rosji to błąd

– W Kuźnicy cały czas jest bardzo duże obozowisko, koczowisko migrantów, którzy wczoraj próbowali siłowo forsować granicę. Dzisiaj takich prób nie było. Jest tam wielkie miasteczko imigrantów, których bezpośrednio przy płocie granicznym jest kilkuset, a jeszcze więcej, nawet kilka tysięcy, może być w dalszej odległości – relacjonował we wtorek Wojciech Szubzda z Polskiego Radia Białystok. – Jak wygląda ten obóz przy samej granicy, nie możemy bezpośrednio zobaczyć, bo jest to strefa stanu wyjątkowego, ale możemy to zobaczyć na filmach publikowanych przez podlaską policję. Widać, że imigranci mają namioty, śpiwory, plecaki, i można odnieść wrażenie, że są doskonale przygotowani do dłuższego koczowania w tym miejscu. Palą też ogniska - opisywał.

W "Klubie Trójki" padły ważne pytania: Dlaczego to się dzieje? Jaka jest geneza tych wydarzeń na granicy?  Mamy do czynienia z kilkoma płaszczyznami. Jednym elementem jest zemsta na Polsce za wsparcie dla białoruskiej opozycji. Myślę jednak, że jest to jeden z pobocznych motywów. Tym bardziej istotnym motywem jest integracja Białorusi z Rosją: ze strategicznego punktu widzenia bardzo ważna dla Rosji – tłumaczył politolog prof. Ryszard Machnikowski z Uniwersytetu Łódzkiego. – Oraz skłanianie państw europejskich do uznania tego reżimu, który jest powszechnie nieuznawany. Być może także do wsparcia ekonomicznego: minister Ławrow dość wyraźnie powiedział, że może warto wspomóc Białoruś jakąś gotówką. Dodatkowym bonusem jest destabilizowanie sytuacji w Polsce, na Litwie, w Łotwie i Estonii, czyli na wschodniej flance NATO – wskazywał.

– Musimy przyjąć niemal za pewnik, że Rosja brała i bierze w tym udział, czy to na poziomie planowania, czy zatwierdzenia gotowego pomysłu, bądź doradzania. Widać, że te państwa współpracują przy eskalowaniu kryzysu. Białoruś sama by się nie odważyła destabilizować sytuacji w regionie, bo to się właśnie dzieje, bez zgody Kremla – oceniał Kamil Kusiński. – Destabilizacja granicy, testowanie Unii Europejskiej, testowanie NATO, testowanie różnych procedur obronnych, konsultacyjnych, infrastruktury granicznej czy też scen politycznych poszczególnych państw jak najbardziej wpisują się nie tyle w politykę białoruską, bo ona jest dość regionalna, ale w szerszą politykę Moskwy, która jest globalna – wyjaśniał.


Posłuchaj
48:37 2021_11_09 21_09_52_PR3_Klub_Trojki.mp3 Analiza sytuacji na granicy polsko-białoruskiej (Klub Trójki)

 


9.11 (poniedziałek)

– Spodziewamy się, że to będzie nowy etap eskalacji na naszej granicy z Białorusią – mówił Stanisław Żaryn, rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, odnosząc się do poniedziałkowych wydarzeń. – Wszystko wskazuje, że migranci, którzy zostali doprowadzeni na granicę z Polską, zostaną tam na dłużej. Szacujemy, że nawet 3,5 tys. migrantów mogło zostać sprowadzonych przez Białorusinów w okolicę Kuźnicy Białostockiej – przyznał. 

W poniedziałek doszło do największej do tej pory próby masowego i siłowego wejścia na teren Polski. Według informacji polskich władz na polsko-białoruskiej granicy znalazło się wtedy 3-4 tys. migrantów. Co najmniej kilkuset z nich próbowało nielegalnie przedostać się na teren naszego kraju w okolicy Kuźnicy Białostockiej. Musieli interweniować polscy żołnierze, Straż Graniczna i policja.

Posłuchaj
49:10 2021_11_08 21_09_15_PR3_Klub_Trojki.mp3 Coraz trudniejsza sytuacja na wschodniej granicy Polski. Jak przeciwdziałać okrutnym praktykom białoruskiego reżimu (Klub Trójki)

 

O aktualnej sytuacji na granicy informował w "Klubie Trójki" Wojciech Szubzda z Polskiego Radia Białystok. –  Rozmawiałem z rzeczniczką podlaskiego oddziału Straży Granicznej mjr Katarzyną Zdanowicz. Powiedziała mi, że migranci rozbili wielkie polowe miasteczko w lesie. Są tam namioty, mają ciepłe ubrania. To trochę przypomina okolicę Usnarza Górnego, choć na dużo większą skalę – ocenił. Jak mówił dziennikarz, udało mu się dotrzeć mniej więcej na odległość 5 km od Kuźnicy, w drodze do której on, jak i pozostali kierowcy byli kontrolowani przez policję i Żandarmerię Wojskową. Dalej wjechać mogli jedynie mieszkańcy i kierowcy tirów, którzy chcieli wjechać na Białoruś. Przejście graniczne od wtorkowego rana jest już jednak zamknięte.  

Jak zwrócił uwagę prowadzący "Klub Trójki" Michał Strzałkowski, na filmach z ostatnich dni widać umundurowane osoby, uzbrojone w broń długą czy z urządzeniami do przecinania ogrodzeń, drutów kolczastych. – Nie ma wątpliwości, że jest to celowe działanie białoruskich i rosyjskich służb specjalnych, które z tymi ludźmi współpracują. Obiecano im, że przedostaną się na Zachód, i w bezwolny sposób realizują polecenia służb. To jest niebezpieczne – podkreślił gen. Roman Polko. Jak zaznaczył, nie jest łatwo zorganizować kilkuset migrantów, którzy przybyli z różnych obszarów świata. Stworzyć z nich taką grupę szturmową i doprowadzić do sytuacji, gdzie oni się wdzierają na granicę. – To jest kuriozalne prosić o azyl w państwie, bo taka jest narracja, a jednocześnie atakować służby mundurowe tego kraju – mówił były dowódca jednostki specjalnej GROM. 

Kadr z filmu MON Kadr z filmu MON, fot. PAP/Ministerstwo Obrony Narodowej

1200_Morawiecki_Forum.jpg
Premier: nasze konsekwentne stanowisko wobec szantażu Łukaszenki dostało poparcie szefowej KE [ZAPIS RELACJI]

Na zaogniającą się sytuację na polsko-białoruskiej granicy zareagowała w poniedziałek Unia Europejska. – Oświadczenie przewodniczącej Komisji Europejskiej zapewniające o solidarności z Polską jest dosyć stanowcze w swojej wymowie. Jest apel do krajów europejskich o ostateczne zatwierdzenie sankcji wobec osób odpowiedzialnych za atak hybrydowy z udziałem migrantów – mówiła w "Klubie Trójki" Beata Płomecka, brukselska korespondentka Polskiego Radia. Jak wynika z dokumentu, zostanie sprawdzone, czy sankcjami mogą być także objęte linie lotnicze zaangażowane w sprowadzanie migrantów. Oświadczenie wydała też główna kwatera Paktu Północnoatlantyckiego. Stanowisko ws. zaostrzającej się sytuacji na granicy zajęła również unijna komisarz ds. wewnętrznych Ylva Johansson. – Pytaniem otwartym pozostaje, jak UE będzie sobie radzić z Rosją. Nie ulega wątpliwości, co w sposób coraz bardziej otwarty przyznają urzędnicy Wspólnoty, że za działaniami białoruskiego reżimu stoi Rosja – zwraca uwagę korespondentka, i dodaje, że jednomyślności, jeśli chodzi o sankcje względem tego kraju, nie ma i raczej nie będzie. 

Czytaj także:

Za tydzień w Brukseli szefowie MSZ będą rozmawiać m.in. o możliwych kolejnych sankcjach. Sytuacja na polsko-białoruskiej granicy będzie jednym z najważniejszych tematów tego spotkania. Uzgodniony jest czwarty pakiet sankcji, które mają być nałożone na Białoruś. Mówi się także o kolejnym, obejmującym działania wymierzone w granicę polską, łotewską i litewską. – Miejmy nadzieję, że sytuacja, z którą mamy do czynienia na granicy, sprawi, że za te kilka dni nie będzie wątpliwości, że reżim musi być ukarany za to, co robi, za instrumentalne, przedmiotowe wykorzystywanie migrantów. Myśmy to tłumaczyli naszym partnerom, sojusznikom od kilku dobrych tygodni razem z partnerami z krajów bałtyckich. Na razie to poparcie nie było jednomyślne, ale to, co się dzieje w ostatnich godzinach, i oznaki poparcia płynące z różnych państw unijnych, każą być optymistą – przyznał wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk.

***

Tytuł audycji: Klub Trójki
Prowadzący: Michał StrzałkowskiMichalina Szymborska 
Gość: Wojciech Szubzda (Polskie Radio Białystok), Piotr Wawrzyk (sekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych), Stanisław Żaryn (rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych), generał Roman Polko (były dowódca jednostki specjalnej GROM, ekspert ds. bezpieczeństwa), Beata Płomecka (brukselska korespondentka Polskiego Radia), Tomasz Grzywaczewski (podróżnik, dziennikarz, pisarz, ekspert ds. bezpieczeństwa w Europie Środkowo-Wschodniej), Kamil Kusiński (analityk, Ośrodek Studiów Wschodnich), prof. Ryszard Machnikowski (socjolog, politolog, Uniwersytet Łódzki)

Daty emisji: 8.11.2021, 9.11.2021
Godzina emisji: 21.09


gs

Czytaj także

Wróblewski: sytuacja na granicy z Białorusią zależy od postaw państw członkowskich UE i NATO

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2021 20:19
- Parę dni temu na konferencji unijnej Komisji Europejskiej i Komitetu Ekonomiczno-Społecznego zgłosiłem projekt wprowadzenia nowej kategorii: typy migracji. Oznaczać ma ona, że osoby, które w ramach świadomej agresji migracyjnej przekroczyły granicę, nigdy nie będą mogły ubiegać się o status uchodźcy w państwie UE albo NATO - mówił Tomasz Wróblewski z Warsaw Enterprise Institute. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Białoruś musi przestać narażać życie ludzi". Szefowa KE wzywa do sankcji

Ostatnia aktualizacja: 08.11.2021 20:10
Przewodnicząca Komisji Europejskiej zapewniła o solidarności z Polską w sprawie kryzysu migracyjnego na granicy, wywoływanego przez białoruski reżim. Ursula von der Leyen opublikowała oświadczenie wzywające władze w Mińsku do zaprzestania narażania ludzkiego życia i zaapelowała do państw członkowskich o szybkie sankcje wobec odpowiedzialnych za atak hybrydowy z udziałem migrantów.
rozwiń zwiń