"Ty downie!" - jak polska szkoła przeciwdziała dyskryminacji

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2012 20:00
Polska podstawa programowa mówi o tym, że szkoła powinna przeciwdziałać wszelkiej dyskryminacji, wspierać tolerancję i akceptowanie wszelkich różnic, ale tak się nie dzieje. Stąd raport "Wielka nieobecna" o edukacji antydyskryminacyjnej.
Audio
Ty downie - jak polska szkoła przeciwdziała dyskryminacji
Foto: Glow Images/East News

- Korzystną byłaby sytuacja, w której dzieci mogą bez obawy ujawniać różne cechy swojej tożsamości - uważa Agnieszka Kozakoszczak, członkini Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej. Niestety przyznanie się "jestem Żydówką", "jestem z domu dziecka" pociąga za sobą wyzwiska i wykluczenie z grupy rówieśniczej. A nauczyciele rzadko przeciwdziałają.

- Bardzo często dzieci wołają na kolegę "Ty downie!" zanim jeszcze poznają sens tego wyrażenia, ale negatywne nawiązaje pozostaje. Od jednej z nauczycielek usłyszałam też, że przeprowadziła lekcję o kulturze romskiej, podczas której dzieci wróżyły sobie z ręki i udawały, że żebrzą. Czy taka lekcja realizuje cele antydyskryminacyjne, czy raczej pogłębia sterotypy dotyczące mniejszości? - mówi Małgorzata Jonczy-Adamska, jedna z głównych autorek raportu "Wielka nieobecna".

Raport "Wielka nieobecna – o edukacji antydyskryminacyjnej w systemie edukacji formalnej w Polsce" opracowano na podstawie pierwszych w Polsce kompleksowych badań dotyczących podstawy programowej, treści podręczników szkolnych, analizy standardów kształcenia nauczycieli.

Podczas badań przyjęto osiem przesłanek antydyskryminacji: rasa i pochodzenie etniczne/narodowe, status uchodźcy/migranta, religia, wiek, zdrowie psychiczne, niepełnosprawność, orientacja seksualna i płeć. - W wynikach raportu widać, że są grupy, o których w polskiej szkole się mówi w różnych momentach edukacji, np. mniejszości narodowe i etniczne, a to ze względu na polskie prawo czy obecność ich reprezentanta w polskim Sejmie. Natomiast bardzo wyraźnie widać, że zupełnie pomijane są osoby wyznające inną religię niż katolicka, niewidzialne są osoby stare czy chore psychicznie - wyjaśniła Małgorzata Jonczy-Adamska, w rozmowie z Dariuszem Bugalskim.

Niewidoczne są także osoby homo- i biseksualne, a w podręcznikach do wychowania do życia w rodzinie traktowane są bardzo negatywnie. - Osoby starsze i z niepełnosprawnościami w polskich podręcznikach także pojawiają się bardzo rzadko, co powoduje, że przyciągają spojrzenia na ulicy - wyjaśnia Natalia Sarata, członkini Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej.

 

Dlaczego w raporcie nie ujęto dyskryminacji ze względu na status ekonomiczny? Jakie znaczenie ma język w kreowaniu postaw dyskryminujących? W jakim stopniu w polskiej szkole obecne są kwestie równości, różnorodności, praw człowieka oraz zjawisk dotyczących uprzedzeń, dyskryminacji, wykluczenia czy przemocy? Czy potrzebna jest w polskiej szkole edukacja antydyskryminacyjna? Jeśli tak, jak ona powinna wyglądać? Wysłuchaj całego "Klubu Trójki - 29 sierpnia 2012".

Raport stworzyło Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej, które koordynuje działania Koalicji na rzecz Edukacji Antydyskryminacyjnej grupującej około trzydziestu organizacji pozarządowych z całej Polski. Cały dokument można przeczytać TU >>
Audycji "Klub Trójki" można słuchać od poniedziałku do czwartku o 21. Zapraszamy.