Jak przetrwać zimą w lesie "od zmierzchu do świtu"?

Ostatnia aktualizacja: 20.02.2013 17:45
- Najważniejszą rzeczą w surwiwalu jest nasz rozum, czyli: wiedza, umiejętności, kreatywne myślenie i wola przetrwania - mówi dr Stanisław Kędzia, wieloletni instruktor surwiwalu, geograf PAN.
Audio
  • Dr Stanisław Kędzia: najważniejszą rzeczą w surwiwalu jest nasz rozum
  • Małe opóźnienie i kilka innych niespodzianek, ale dach już wykończony!
  • Po walce o dach, walka o ogień!
  • 35 minut i ognisko rozpalone! Czy w takich warunkach można nie myśleć o kolacji?
  • Paweł Drozd w "Klubie Trójki": sytuacja pod kontrolą, jest naprawdę przyjemnie!
To znaleziona butelka, przyda się później.
To znaleziona butelka, przyda się później.Foto: Trójka

Ekspert w studiu Trójki przekonuje, że jeżeli tylko Paweł Drozd i Krzysztof Kwiatkowski wykażą się powyższymi cechami, to nie ma dla nich większego zagrożenia podczas ekstremalnej nocy. Dziennikarz Trójki i znawca sztuki surwiwalu postanowili bowiem przetrwać noc w zaśnieżonym lesie bez specjalistycznego sprzętu. Mają przy sobie tylko to, co zabierają na co dzień, wychodzącdo pracy. Eksperyment "Od zmierzchu do świtu" - czytaj więcej>>>

Dr Stanisław Kędzia, wieloletni instruktor surwiwalu, zapewnia, że choć wydaje nam się, iż w Polsce, czyli kraju dosyć gęsto zaludnionym, takie sytuacje nie mogą mieć miejsca, to się naprawdę zdarzają. Ludzie gubią się w lesie, samochody psują się na mało uczęszczanych drogach, a telefony komórkowe rozładowują. 

Zobacz jak sobie radzą Paweł Drozd i Krzysztof Kwiatkowski!

Na szczęście jest wiele sposobów na rozpalenie ognia, który przy minusowych temperaturach pomoże nam przetrwać. - Kilkadziesiąt, może nawet kilkaset metod; w zależności od tego, czym dysponujemy - mówi geograf PAN. Jeżeli Paweł Drozd i Krzysztof Kwiatkowki nie mają zapalniczki, zapałek, ani zapalniczki samochodowej, powinni zwrócić uwagę, co daje im pojaz - poczynając od apteczki, poprzez płyny hamulcowe, akumulator, aż po paliwo.

Rozpalamy
Rozpalamy ogień, jest ciężko. Drzewo jest suche, ale bardzo zimne. Używamy kory z brzozy, waty z apteczki i krzesiwa.

 

Przegląd plecaków został już wykonany i, jak wiemy, przyniósł całkiem pomyślne rezultaty. Kabelki obowiązkowe w torbie każdego radiowca sprawdzą się przy opasaniu luźnych kurtek, a chusteczki higienicznie przydadzą się do rozpalenia ognia. Jak można spożytkować czyste pieluchy jednorazowe oraz rzeczy znalezione w lesie? Posłuchaj relacji w Trójce 20 i 21 lutego.

Zobacz więcej na temat: Krzysztof Kwiatkowski

Czytaj także

Ekstremalny eksperyment poniżej zera na antenie Trójki!

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2013 13:11
Paweł Drozd, dziennikarz Trójki oraz Krzysztof Kwiatkowski, instruktor surwiwalu, bez specjalnego sprzętu i ubrań spędzili noc ze środy na czwartek w lesie. Zapraszamy do wysłuchania relacji!
rozwiń zwiń