"Wszystko, co lśni". Opowieść o końcu końca świata

Ostatnia aktualizacja: 03.10.2014 15:23
- Świetna pisarka, która w sposób niezwykle ciekawy potrafi wymyślić fabułę, połączyć wątki, całość misternie utkać i porwać czytelnika - komplementuje Michał Nogaś Eleanor Catton, spod pióra której wyszła nagrodzona Bookerem powieść zatytułowana "Wszystko, co lśni".
Audio
  • Michał Nogaś opowiada o książce "Wszystko, co lśni" (Trójkowy Znak Jakości)
Fragment okładki książki Wszystko, co lśni.  To epicka opowieść z czasów gorączki złota w Nowej Zelandii - o poszukiwaniu szczęścia, marzeniach i przeznaczeniu zapisanym w gwiazdach
Fragment okładki książki "Wszystko, co lśni". To epicka opowieść z czasów gorączki złota w Nowej Zelandii - o poszukiwaniu szczęścia, marzeniach i przeznaczeniu zapisanym w gwiazdachFoto: Wydawnictwo Literackie / mat. promocyjne

Wydawnictwo
Wydawnictwo Literackie

Lata 60. XIX wieku, Nowa Zelandia. Na wyspie wybucha gorączka złota. Szkot Walter Moody to jeden z tych śmiałków, którzy przybywają do miasta Hokitika skuszeni wizją bogactwa. Tuż po zejściu na ląd jest świadkiem dziwnego zgromadzenia. Dwunastu mężczyzn spotyka się w tajemnicy w palarni jednego z hoteli, by przedyskutować sprawę serii niewyjaśnionych zdarzeń. Kilka dni wcześniej bez śladu zaginął pewien młody bogacz, który zamieniał w złoto wszystko, czego się tknął. Na drodze prowadzącej do Hokitika znaleziono nieprzytomną prostytutkę, która próbowała odebrać sobie życie. A w chacie poszukiwacza złota, który zapił się na śmierć, niespodziewanie znaleziono wielką fortunę...

Wkrótce okaże się, że losy wszystkich mężczyzn, biorących udział w sekretnej naradzie, są ze sobą w dziwny sposób powiązane. Każdy z nich ma swoją opowieść, swoje grzechy i sekrety. Każdy z nich przybył do Nowej Zelandii z innego zakątka globu, aby zdobyć fortunę. Złoto jednak ma to do siebie, że zawsze jest go za mało.

"Wszystko, co lśni" to epicka (930 stron) opowieść z czasów gorączki złota w Nowej Zelandii - o poszukiwaniu szczęścia, marzeniach i przeznaczeniu zapisanym w gwiazdach. Jest to także popis ogromnego talentu Eleanor Catton. Młoda pisarka niczym zegarmistrz stworzyła ze swej książki doskonale działający mechanizm, w którym każda z kilkudziesięciu postaci ma swoje miejsce i zadanie do wykonania. Mistrzowsko połączyła wątki historyczne i sensacyjne, przygodę rodem z Dzikiego Zachodu i kryminalną zagadkę. Takie książki zdarzają się niezwykle rzadko! Wszelkie laury i pochwały, jakie spływają na pisarkę, są w pełni zasłużone, a porównania choćby do "Imienia róży" wcale nie przesadzone.

- To wielowątkowa, wielopoziomowa książka o wielu postaciach, będąca prawdziwą przygodą intelektualną. W żadnej mierze nie jest to rzecz przeintelektualizowana. Bawi, zachwyca od początku, świetnie oddaje atmosferę miasteczka leżącego na końcu końca świata - rekomenduje Michał Nogaś.

Zapraszamy do wysłuchania audycji, którą przygotował Michał Nogaś.

"Trójkowy znak jakości" na naszej antenie w każdy piątek o godz. 7.45.

(mat. promocyjne/mk/fbi)

Zobacz więcej na temat: literatura Michał Nogaś

Czytaj także

"Zapomniane słowa", czyli fluja, skucha i hecny...

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2014 15:00
Niektóre słowa żyją wiecznie, niektóre giną śmiercią nagłą i niewyjaśnioną, jedne wstydliwie wychodzą z mody, drugie wspominamy z nostalgią. "Zapomniane słowa" pod red. Magdaleny Budzińskiej to słowniczek wyrażeń mało znanych, niemodnych i wyrzuconych z pamięci. To także wielobarwny zbiór osobistych skojarzeń i anegdot znanych pisarzy, naukowców i artystów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Stasiuk: zawsze odruchowo jeździłem w prawo, na wschód

Ostatnia aktualizacja: 24.09.2014 22:00
- W Warszawie mieszkałem na Pradze. Ciągnęło mnie na Lubelszczyznę, w Bieszczady. Kiedy wzięli mnie do wojska, to na wschód, do Dębicy. W wiezieniu siedziałem w Rzeszowie... Wystarczy słuchać losu i nie wierzgać przeciwko ościeniowi, a wszystko się poskłada - przekonuje Andrzej Stasiuk, który wydał właśnie książkę zatytułowaną "Wschód".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jaką okrutną przeszłość kryją krajobrazy? Pollack szuka odpowiedzi

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2014 13:56
"Skażone krajobrazy" to esej Martina Pollacka o miejscach masowych mordów, dokonywanych w ukryciu, w ścisłej tajemnicy. Mordów, po których zacierano ślady: uciążliwi świadkowie byli likwidowani, doły, do których wrzucano zmarłych, ukrywano pod zasiewami łubinu lub krzakami zdziczałych porzeczek.
rozwiń zwiń