Jolanta Fraszyńska: zawsze będę walczyć o prawdę

Ostatnia aktualizacja: 30.03.2020 01:00
Mama mówiła do niej tak: "dobrze, że jesteś taka cholera, bo sobie poradzisz". Dzisiaj nie tylko radzi sobie z sobą samą, ale pomaga tym, którzy poradzić sobie ze sobą nie potrafią.
Audio
  • Jolanta Fraszyńska gościem Katarzyny Stoparczyk (Myślidziecka 3/5/7/Trójka)
Jolanta Fraszyńska i Katarzyna Stoparczyk w studiu radiowej Trójki
Jolanta Fraszyńska i Katarzyna Stoparczyk w studiu radiowej TrójkiFoto: R. Szewczak/PR

Często jest określana mianem "dobra narodowego z Mysłowic", ale to "dobro narodowe" jest intymne, subtelne, może nawet trochę wewnętrznie rozedrgane i wsłuchane w to, co wydaje się być w życiu najważniejsze. Osoba ta swego czasu charyzmatycznie zanurzyła się w filmową historię Ryśka Riedla, ma także w swoim dossier sporo znakomitych ról teatralnych, ale nie stroni od seriali. Tyle że bardzo dba o to, aby miały one swoją jakość. 

– "Co ludzie powiedzą?". To jest już jakieś polskie naznaczenie ogólnonarodowe. Nie umiemy hołdować wolności i temu, żeby sobie dać prawo żyć tak, jak się chce. To wszystko jest na pokaz. Ktoś kogoś dręczy w domu, a potem w niedzielę idzie pod rękę do kościoła. Nie akceptuję tego i zawsze będę walczyć o prawdę – mówi aktorka.

Jakie było dzieciństwo Jolanty Fraszyńskiej? Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania audycji.

***

Tytuł audycji: Myślidziecka 3/5/7
Prowadzi: Katarzyna Stoparczyk
Gość: Jolanta Fraszyńska (aktorka)
Data emisji: 2.02.2019
Godzina emisji: 0.05

kw/mk

Czytaj także

Natalia Kukulska: szybko zapominam o tym co złe

Ostatnia aktualizacja: 12.01.2019 09:15
Lubi eksperymentować z dźwiękami, ale także z własnym wizerunkiem. Urodziła troje dzieci, więc zdarza się, że muzykę wymyśla między gotowaniem a sprzątaniem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

O. Paweł Krupa: powinniśmy spróbować uwierzyć w dobro

Ostatnia aktualizacja: 19.01.2019 09:00
Dominikanin, historyk mediewista, człowiek od zadań specjalnych zmierzył się z wyjątkowo trudnymi pytaniami, bo i czas mamy wyjątkowo trudny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Józef Hen, czyli "łobuz salonowy"

Ostatnia aktualizacja: 26.01.2019 09:00
– Uchodziłem za grzeczne dziecko, co mnie denerwowało. O moim starszym bracie mówiono, że to łobuz. Wracał z podwórka posiniaczony, więc ja powiedziałem, że też jestem łobuzem, tylko salonowym – wspomina pisarz, dramaturg, reportażysta, scenarzysta filmowy Józef Hen.
rozwiń zwiń