Wirikuta. Tu narodził się świat

Ostatnia aktualizacja: 07.04.2020 04:00
– Słońce po raz pierwszy pojawiło się nad Cerro del Quemado w Wirikucie, dlatego jest to dla nas tak ważne miejsce, to tam pielgrzymujemy – mówił w maju 2019 roku Trójce José Luis Ramirez, szaman Wixáritari, który opowiadał o wierzeniach i tradycjach swego ludu i o tym, dlaczego są one dziś zagrożone. Dziś przypominamy tę rozmowę.
Audio
  • Wirikuta. Jaka przyszłość czeka święte miejsce ludu Wixáritari? (Świat z lotu Drozda/Trójka)
Cerro del Quemado, miejsce gdzie wzeszło słońce. Wirikuta
Cerro del Quemado, miejsce gdzie wzeszło słońce. WirikutaFoto: Renata Sabela/Soul Travel

Na początku była ciemność i wielki ocean. Z niego wyłonili się bogowie, którzy ruszyli w drogę w poszukiwaniu światła. Po długiej wędrówce dotarli do miejsca, gdzie po raz pierwszy na niebie wzeszło słońce – tym miejscem była Wirikuta. 

Tak rozpoczyna się historia, która stała się fundamentem kultury i wierzeń ludu Wixáritari ze środkowego Meksyku. Jego tradycje przetrwały setki lat, w tym tragiczne czasy hiszpańskiej konkwisty, jednak w ostatniej dekadzie nad Wixáritari – społecznością, która liczy raptem 30 tysięcy ludzi i która stanęła w obliczu zagrożenia ze strony przemysłu wydobywczego. O wyzwaniach współczesności i znaczeniu Wirikuty opowiedzieli w Trójce: José Luis Ramírez, szaman Wixáritari, oraz Renata Sabela z Soul Travel.

Gościem audycji był także Michał Asperski, który ukończył ultramaraton w Maroku, uchodzący za najtrudniejszy bieg pustynny na świecie. Etapowy bieg trwa 7 dni i wynosi 260 km. 

Zapraszamy do wysłuchania dołączonego nagrania audycji.

***

Tytuł audycji: Świat z lotu Drozda
Prowadzi:
 Paweł Drozd 
Goście: José Luis Ramírez (szaman Wixáritari), Renata Sabela (Soul Travel), Michał Asperski (ultramaratończyk)
Data emisji: 7.04.2020 
Godzina emisji: 3.00

mk

Czytaj także

Odkrywanie Tahiti z dr Małgorzatą Owczarską

Ostatnia aktualizacja: 23.02.2020 10:00
Pod koniec XVIII wieku do Tahiti dopłynęli biali ludzie. W prezencie przywieźli ze sobą misjonarzy oraz nieznane na wyspie choroby. Ta mieszkanka nieomal przeniosła do historii wielowiekową społeczność Tahiti.
rozwiń zwiń