Czy da się nurkować w wodzie przy zerowej grawitacji?

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2020 07:20
– Nie mamy urządzenia, które włączałoby i wyłączało grawitację. Wydaje się, że lecąc daleko w kosmos, musimy mieć coś, co by ją symulowało, bo nasz organizm w stanie nieważkości wyjątkowo źle funkcjonuje – stwierdza dr Tomasz Rożek.
Audio
  • Jak zachowuje się woda w stanie nieważkości? (Pytania z kosmosu/Trójka)
Woda w stanie nieważkości
Woda w stanie nieważkościFoto: NASA Images

– W stanie nieważkości, czy mikrograwitacji, woda przybiera kształt kuli i widzieliśmy to na filmach z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Jednak nawet tam płyn rozdziela się od razu na wiele mniejszych kulek. Dzieje się tak dlatego, że duża kula wody jest w tych warunkach bardzo niestabilna. Takich eksperymentów się nie robi, bo ciężko to potem zebrać, a odrobina wody, która dostanie się do jakiegoś urządzenia na takiej stacji, jest potencjalnym zagrożeniem. Mało realne jest więc to, że basen pełny wody, przy wyłączonej grawitacji utrzymał jednolity kształt – wyjaśnia dr Rożek.

***

Tytuł audycji: Pytania z kosmosu
Autorzy: Tomasz Rożek, Marcin Łukawski
Data emisji: 3.02.2020
Godzina emisji: 7.13

ml/kr

Czytaj także

Czy satelity mogą przysłaniać nam gwiazdy?

Ostatnia aktualizacja: 15.01.2020 07:20
– Działających satelitów jest około tysiąca, a tych niedziałających około 2,5 tys. Włączając inne duże obiekty, czyli tzw. kosmiczne śmieci, na niebie jest ich w sumie ok. 10 tys. – wylicza dr Tomasz Rożek.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czy Wszechświat ma granice?

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2020 17:31
– Nie było takich badań, które by to potwierdziły…  Nie będzie ich także w przyszłości! – zaznaczył na samym początku dr Tomasz Rożek. Skąd taka zdecydowana odpowiedź eksperta Trójki? 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Co stałoby się Ziemi, gdyby w Słońce uderzył obiekt jej wielkości?

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2020 07:40
– Ziemia jest ponad 330 tys. razy lżejsza od Słońca. Innymi słowy, co by się stało, gdyby Słońce nagle zyskało 0,0003 procenta masy więcej? – pyta retorycznie dr Tomasz Rożek.
rozwiń zwiń