Wenecja Północy i sycylijska Etna

Ostatnia aktualizacja: 22.08.2017 12:00
- Petersburg był budowany z zamiarem, by było to miasto postawione na gruzach wszystkiego, co rosyjskie - opowiada Joanna Czeczott, autorka książki "Petersburg. Miasto snu".
Audio
  • Wenecja Północy i sycylijska Etna (Świat z lotu Drozda/Trójka)
Przez 308 lat Petersburg był zalany przez Newę 308
Przez 308 lat Petersburg był zalany przez Newę 308Foto: quinntheislander/pixabay.com

Petersburg to Wenecja Północy, dzieło szaleństwa i geniuszu Piotra I, miasto na wodzie i przez wodę wielokrotnie niszczone. Jak tłumaczy nasz gość, kosmopolityzm to element tożsamości petersburżan. Mawiają, że chcieliby uciekać z Rosji całym miastem.

W "Świecie z lotu Drozda" przenosimy się również w rejony, gdzie jest naprawdę gorąco - na sycylijską Etnę. O trwającym już dwanaście lat przedsięwzięciu "100 wulkanów" opowiada podróżnik Grzegorz Gawlik. Czy każdy może pospacerować po zboczach wulkanu?

- Lawa płynie tam niemal non stop. W fazie eksplozywnej lepiej być daleko i mieć na sobie odpowiedni ubiór oraz kask. Wystarczy chwila nieuwagi i nagle może uderzyć w nas kawałek lawy rozgrzany do temperatury kilkuset stopni Celsjusza - mówi gość audycji i "kolekcjoner" wulkanów.


Biwak pod kraterami Etny Biwak pod kraterami Etny (fot. Grzegorz Gawlik)

Czym jest petersburska "egzystencja w nie"? Ile wulkanów zwiedził Grzegorz Gawlik? O tym i nie tylko w dołączonym nagraniu.

***

Tytuł audycji: Świat z lotu Drozda
Prowadzili:
Paweł Drozd
Goście:
Joanna Czeczott (autorka książki "Petersburg. Miasto snu"), Grzegorz Gawlik ("kolekcjoner" wulkanów, podróżnik, alpinista)
Data emisji:
22.08.2017
Godzina emisji:
15.08

czaj/ab

Czytaj także

Przez Wietnam na jednośladzie

Ostatnia aktualizacja: 25.07.2017 17:00
Wietnam pozostaje dla nas krajem dalekim i egzotycznym. A co jeśli ktoś z Polski pojedzie tam i zostanie na stałe? O tym rozmawiał ze swoim gościem Paweł Drozd.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Początki terroryzmu w przestworzach

Ostatnia aktualizacja: 01.08.2017 16:30
Pasażerowie, którzy przełomie lat 60. i 70. wsiadać do samolotu pasażerskiego na terenie Stanów Zjednoczonych, często narażali się na niemałe ryzyko. Maszyna mogła zostać porwana, a lot - zamiast w miejscu przeznaczenia - mógł być zakończony np. na Kubie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Raj na ziemi, czyli życie na Seszelach

Ostatnia aktualizacja: 08.08.2017 18:20
O tym, jak się żyje na Seszelach, rozmawialiśmy z Marzeną Twardowską - Polką, która od kilku lat mieszka na tych rajskich wyspach.
rozwiń zwiń