X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Marytė przypomina tragedię dzieci z Prus Wschodnich

Ostatnia aktualizacja: 09.08.2016 16:48
- Książka "Mam na imię Marytė" opowiada o ludziach, którzy mimo wszystko starali się bezinteresownie pomóc "wilczym dzieciom" - mówi Katarzyna Wójcik.
Audio
  • Dlaczego warto sięgnąć po książkę Alvydasa Šlepikasa "Mam na imię Marytė"? (Mistrz i Katarzyna/ Trójka)
Uciekająca z Prus Wschodnich mała Renata ukrywa się wśród lasów, ale także wśród ludzi  ukrywając swoje niemieckie pochodzenie. Otrzymuje przybranych rodziców i nowe, litewskie imię  Maryt, a historia jej rodziny ukazuje tragiczne losy wielu uchodźców z Prusów Wschodnich na Litwie (zdjęcie ilustracyjne)
Uciekająca z Prus Wschodnich mała Renata ukrywa się wśród lasów, ale także wśród ludzi – ukrywając swoje niemieckie pochodzenie. Otrzymuje przybranych rodziców i nowe, litewskie imię – Marytė, a historia jej rodziny ukazuje tragiczne losy wielu uchodźców z Prusów Wschodnich na Litwie (zdjęcie ilustracyjne) Foto: PIxabay/MariangelaCastro

Wydawnictwo: KEW Wydawnictwo: KEW

Alvydas Šlepikas w książce "Mam na imię Marytė" opisuje jedną z białych plam w powojennej historii - "wilcze dzieci". Tak nazywano niemieckie sieroty, które po II wojnie światowej uciekając z Prus Wschodnich tułały się po Litwie. Sam termin odnosi się do dzikości, co związane jest z tym, że najmłodsi dziczeli krążąc po lasach, przestawali ufać komukolwiek ze względu na ogromne zagrożenie życia.

- Dziesiątki, setki z tych dzieci próbowały przedostać się na Litwę i znaleźć tam jakąkolwiek pracę, zdobyć trochę żywności i ponownie przez Niemen czy inne przejścia dotrzeć do swoich rodzin i choć na chwilę uratować ich egzystencję. Były również sytuacje, w których matki z dawnych Prus Wschodnich chciały sprzedać swoje dzieci za pół worka kartofli - opowiada Wacław Holewiński.

W programie mówiliśmy o tym, jak różnił się stosunek Polaków do Niemców i Litwinów do Niemców. Jakie postawy pokazał w swojej książce Šlepikas? Jak powstawała opowieść o Marytė? Dlaczego warto przeczytać tę powieść? Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

***

Tytuł audycji: Mistrz i Katarzyna - książki zakryte
Autorzy: Katarzyna Wójcik, Wacław Holewiński
Data emisji: 9.08.2016
Godzina emisji: 10.19

sm/mp

Czytaj także

Parodystyczna wizja Zakopanego sprzed wieku

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2016 12:20
- To książka nietypowa dla całej twórczości Andrzeja Struga, wyjątkowa również ze względu na literaturę tamtego czasu - mówi Katarzyna Wójcik o "Zakopanoptikonie".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Umarły cmentarz" stawia kluczowe pytania

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2016 14:54
- Przy wszystkich zastrzeżeniach do tej książki, ona stawia pytania, multum pytań. Bez odpowiedzi na nie nie mamy szansy zrozumienia, czym był pogrom kielecki - mówi Wacław Holewiński.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Drohobycz, o jakim nikt jeszcze nie słyszał

Ostatnia aktualizacja: 02.08.2016 18:47
- Drohobycz oprócz gwiazdy Brunona Schulza miał też inne atrakcje. Jedną z nich był miejscowy klub piłki nożnej Junak, którego mecze gromadziły mieszkańców regionu - mówi o książce "Atlantyda" Andrzeja Chciuka Wacław Holewiński.
rozwiń zwiń