Jak wyglądał drugi obieg w PRL?

Ostatnia aktualizacja: 02.10.2016 17:36
- Drugi obieg wydawniczy w państwach bloku sowieckiego to było ogromne i znaczące zjawisko - opowiada dr Jan Olaszek, współautor książki "Drugi obieg w PRL na tle samizdatu w państwach bloku sowieckiego po 1956 roku".
Audio
  • Jak wyglądał drugi obieg w PRL (Historie jak z książki/Trójka)
Bogdan Borusewicz i syn twórcy drukarni Jarosław Sarzyński w opozycyjnej, podziemnej drukarni z czasów PRL przygotowanej przez Bronisława Sarzyńskiego w piwnicy jego domu w Gdyni
Bogdan Borusewicz i syn twórcy drukarni Jarosław Sarzyński w opozycyjnej, podziemnej drukarni z czasów PRL przygotowanej przez Bronisława Sarzyńskiego w piwnicy jego domu w GdyniFoto: PAP/Piotr Wittman

Drugi obieg wydawniczy miał duże znaczenie dla historii politycznej. Na łamach nielegalnie wydawanych i rozpowszechnianych publikacji opozycjoniści i dysydenci prezentowali programy działania, dyskutowali o celach i strategii ruchów, które współtworzyli. Sieci organizacyjne drugiego obiegu i samizdatu często stanowiły podstawę organizacyjną ruchów opozycyjnych. Tak było w PRL, gdzie po wprowadzeniu stanu wojennego działalność opozycji opierała się w dużej mierze na sieciach kolportażu wydawnictw niezależnych.

- Żródłem powstania książki była międzynarodowa konferencja zorganizowana w 2012 roku - opowiada gość Marka Stremeckiego. W audycji po raz ostatni w kalendarium wspomnieliśmy wydarzenia Powstania Warszawskiego - w niedzielę przypadła rocznica upadku tego zrywu, podsumowaliśmy też akcję "Bohateron".

***

Tytuł audycji: Historie jak z książki
Prowadzi: Marek Stremecki
Data emisji: 2.10.2016
Godzina emisji:
12.08

mp

Czytaj także

Wyjątkowy album o Powstaniu Warszawskim

Ostatnia aktualizacja: 21.08.2016 14:06
W sierpniu 2016 wspominamy sierpień 1944. Powstanie Warszawskie to nie tylko walka, śmierć, cierpienie, chaos i głód. To także próba i wola tworzenia normalnego życia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bohaterska walka o Redutę Wawelską

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2016 19:50
Kamienica przy ul. Mianowskiego 15 w nocy z 1 na 2 sierpnia 1944 r. zamieniła się w twierdzę. Zabarykadowano okna i drzwi.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Była sanitariuszka: nie płakaliśmy, bo nie było na to czasu

Ostatnia aktualizacja: 23.09.2016 18:35
- Gdy miałam 14 lat, w ciągu dwóch lat przeszłam szkołę konspiracji, łącznie z posługiwaniem się bronią. Stałam się drużynową i ważnym elementem naszego oddziału - mówi Barbara Żugajewicz.
rozwiń zwiń