"Dom wiecznotrwały". Tu mieszkali sowieccy decydenci

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2020 23:55
– To książka, która wykracza poza to, co rozumiemy jako książki historyczne – mówi o "Domu władzy" historyk Wojciech Stanisławski. Autorem wspomnianej książki jest urodzony w Związku Sowieckim amerykański historyk Yuri Slezkine.
Audio
  • Ponure dzieje "Domu władzy" (Historie jak z książki/Trójka)
Moskiewski Dom władzy
Moskiewski "Dom władzy"Foto: Shutterstock.com/Ovchinnikova Irina

"Dom władzy" Yuri Slezkine "Dom władzy" Yuri Slezkine

Nowatorska praca poświęcona jest wyjątkowemu budynkowi w Moskwie, gdzie zamieszkiwali wszyscy prominentni politycy najwyższych władz partii i rządu Związku Sowieckiego.

– Tytułowy dom władzy był granitowym, 15-piętrowym kompleksem budynków, stojących w Moskwie, niemal vis-a-vis Kremla. Wzniesiono go na początku lat 30., a otwarto w 1933 roku – wyjaśnia Wojciech Stanisławski. W budynkach znajdowało się blisko 500 luksusowych mieszkań dla członków instytucji rządowych, ale również biura, teatr, kino, restauracje i sklepy. Kompleks nazywano Дом правительства ("Dom rządowy"), a w późniejszym okresie Первый Дом Советов ("Pierwszy dom Rad"), ale w mowie potocznej utrwaliła się również nazwa "Dom wiecznotrwały".

Yuri Slezkine opowiada dzieje komunistycznej władzy w Rosji przez pryzmat losów kolejnych generacji mieszkańców "Domu władzy" wybudowanego w centralnym punkcie dzielnicy Błota w Moskwie. Trudno znaleźć lepszą perspektywę do opowiadania o kulisach życia sowieckich ludzi na świeczniku. Rzecz odkrywcza, świetnie napisana, która trafi do kanonów literatury sowietologicznej.

Autor z jednej strony pisze o procesach pokazowych i wielkiej czystce, ale z drugiej sugeruje, że jednym z powodów upadku rewolucji było wychowywanie dzieci rewolucjonistów na lekturach głęboko nierewolucyjnych. Sugeruje, że słabością rewolucji bolszewickiej było to, że nie kontrolowała rodziny.

Zapraszamy do wysłuchania audycji, w której ponadto:

  • felieton prof. Kopczyńskiego o historii makabrycznego rejsu transatlantyku Lewiatan;
  • cykl Dzieje się historia: "Marysieńka Sobieska. Autoportret" Janiny Lesiak, "Uciec w Himalaje, czyli PRL, dewizy i marzenia o wolności" Anny Kalinowskiej;
  • cykl Też przeczytajcie: "Muzeum Lubomirskich 1823–1940. Zbiór malarstwa" Beaty Długajczyk i Leszka Machnika poleca Agata Wolska.

*** 

Tytuł audycji: Historie jak z książki
Prowadzi: Marek Stremecki
Gość: Wojciech Stanisławski (historyk, publicysta, dziennikarz)
Data emisji: 03.03.2019
Godzina emisji: 23.10

mat. prasowe/ml/mk/kr

Czytaj także

Historia zapisana w fotoksiążkach

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2020 00:00
Photobook, lub fotoksiążka, to typ publikacji książkowej, gdzie wiodącą rolę pełnią fotografie i na nich spoczywa cały ciężar prowadzenia narracji. W krakowskiej Galerii MCK można obecnie zobaczyć wystawę najciekawszych photobooków z naszej części kontynentu, ilustrujących historię ostatnich 100 lat.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wspomnienia Romana Jasińskiego z "Nowego życia" w powojennej Polsce

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2020 23:58
– Roman Jasiński tworząc swoje wspomnienia, postanowił, że nigdy nie będzie pisał półprawd, a tym bardziej nigdy nie będzie kłamał – mówi Jan Strzałka, krytyk literacki i edytor książki "Nowe życie. Wspomnienia 1945-1976".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wojenne i powojenne losy ołtarza Wita Stwosza. Jak odzyskano arcydzieło?

Ostatnia aktualizacja: 26.02.2020 01:03
Przez blisko 500 lat ołtarz nigdy nie opuścił swojego miejsca. Zdemontowany został we wrześniu 1939 roku w obawie przed działaniami wojennymi. Dzieło składające się z blisko 1000 części wywieziono w skrzyniach do Sandomierza. – To było tymczasowe zabezpieczenie. Nie możemy myśleć ahistorycznie. Nikt nie spodziewał się, że tak będzie wyglądała okupacja i że na taką skalę będzie prowadzony rabunek –  przypomina Agata Wolska, autorka książki "Zagrabiony odzyskany. Historia powrotu ołtarza Wita Stwosza do Krakowa".
rozwiń zwiń